05.11.2026 08:38

Jakub Witowski o tym, jak znaleźć aktywność sportową dla siebie. BodyVibes ułatwia aktywne spędzanie czasu [WYWIAD]

Joga, padel, siłownia, masaż, a może sauna? BodyVibes ułatwia odkrywanie nowych aktywności i rezerwowanie ich w jednym miejscu. Platforma łączy użytkowników z lokalnymi studiami sportowymi i obiektami wellness, pomagając im znaleźć klientów i rozwijać biznes. Jak powstał ten pomysł, jak technologia zmienia sposób korzystania ze sportu i jakie plany ma firma na przyszłość? O tym porozmawialiśmy z Jakubem Witowskim, założycielem BodyVibes.

Udostępnij
Jakub Witowski o tym, jak znaleźć aktywność sportową dla siebie. BodyVibes ułatwia aktywne spędzanie czasu [WYWIAD]

Magdalena Bryś, SportMarketing.pl: Skąd wziął się pomysł na stworzenie BodyVibes i jaka potrzeba stała za powstaniem platformy? 

Jakub Witowski, założyciel BodyVibes: – Myślę, że początkowo pomysł wynikał z moich własnych doświadczeń, ale z czasem zobaczyłem, że wpisuje się również w szerszy trend rynkowy. Przez pewien czas pracowałem w BCG w Berlinie. Miałem bardzo międzynarodową karierę, a praca w konsultingu wiązała się z częstymi podróżami. Zdarzało się, że w poniedziałek leciałem do Arabii Saudyjskiej, a w czwartek wracałem do Berlina. W takim trybie trudno znaleźć czas na cokolwiek poza pracą.

Zauważyłem wtedy trzy podstawowe potrzeby. Chciałem uprawiać sport, bo dobrze wpływał na moje samopoczucie, szybko znajdować interesujące aktywności i spędzać czas z innymi ludźmi. Zacząłem więc chodzić na jogę, taniec, squasha i inne zajęcia. W Berlinie przypadkiem odkryłem aplikację Urban Sports, która pozwalała korzystać z różnych obiektów i aktywności w ramach jednego rozwiązania. To była prostsza wersja tego, co dziś chcemy rozwijać w BodyVibes.

Jaki był pomysł na biznes?

– Kiedy zacząłem myśleć o powrocie do Polski i własnym biznesie, nawiązałem współpracę z Mateuszem, który został moim co-founderem. Szukaliśmy pomysłu na biznes, który połączyłby nasze kompetencje. Mateusz miał doświadczenie techniczne, a ja biznesowe.

Widzieliśmy, że coraz więcej osób szuka alternatywnych sposobów spędzania czasu, chce poznawać nowych ludzi i budować relacje poza pracą i domem. Nazywam to poszukiwaniem „trzeciego miejsca”, czyli przestrzeni, w której można spotkać innych i poczuć się częścią społeczności.

Analizując rynek, porównywałem liczbę miejsc oferujących różne aktywności w polskich miastach z takimi ośrodkami jak Berlin czy Londyn. Z moich wyliczeń wynikało, że w Polsce takich obiektów jest znacznie mniej. Założyłem więc, że wraz ze wzrostem zainteresowania aktywnym stylem życia ich liczba będzie rosła. Dziś widzimy coraz więcej studiów pilatesu, kortów do padla i saun. Ten rynek szybko się rozwija.

Zrozumiałem, że możemy połączyć dwie strony. Z jednej są użytkownicy, którzy chcą szybko znaleźć i zarezerwować interesujące zajęcia. Z drugiej właściciele obiektów, którzy potrzebują klientów, żeby rozwijać swoje biznesy.

Istnieją rozwiązania takie jak MultiSport, które dobrze sprawdzają się w przypadku siłowni czy basenów. Użytkownicy mają jednak znacznie szersze potrzeby. Chcą korzystać również z jogi, pilatesu, saun, padla i wielu innych aktywności. Rynek pozostaje rozproszony, a znalezienie odpowiednich zajęć często wymaga przeglądania wielu stron i aplikacji.

Jednocześnie prowadzenie lokalnego obiektu wiąże się z wysokimi kosztami stałymi. Właściciel musi opłacić czynsz, energię i inne wydatki, dlatego potrzebuje odpowiedniej liczby klientów. Małe studia nie dysponują zapleczem dużych sieci, a warunki współpracy z operatorami kart sportowych nie zawsze odpowiadają ich modelowi biznesowemu. Stawki za wejścia bywają niskie, a dodatkowe opłaty mogą zniechęcać użytkowników.

Właśnie tutaj widzimy lukę rynkową. Tworzymy rozwiązanie, które pozwoli użytkownikom szybko i wygodnie korzystać z różnych aktywności, a lokalnym obiektom pomoże docierać do nowych klientów.

Wierzę w ten kierunek, ponieważ odpowiada na potrzeby obu stron rynku. W BodyVibes pracujemy nad tym, żeby aktywne spędzanie czasu było prostsze i bardziej dostępne, a jednocześnie, żeby lokalne miejsca miały lepsze możliwości rozwoju. Nie chcę jeszcze zdradzać wszystkich szczegółów naszego rozwiązania, ale właśnie na połączeniu tych dwóch perspektyw opiera się nasz pomysł.

Digitalizacja zmienia sposób, w jaki konsumenci korzystają z usług sportowych i dbają o aktywność fizyczną. Jakie technologie i rozwiązania cyfrowe mają największy potencjał, by zmienić doświadczenia użytkowników w branży fitness i wellness?

– Jeśli chodzi o rynek, oprócz fitnessu rozwijają się sektory pokrewne, takie jak catering dietetyczny, suplementy, personalizowane plany żywieniowe czy aplikacje wspierające zdrowie, na przykład Fitatu, Holi i Centrum Respo. Ciekawym przykładem są Stany Zjednoczone, gdzie rozwój aplikacji zdrowotnych wspiera między innymi system opieki zdrowotnej, w którym ubezpieczyciele mogą finansować rozwiązania cyfrowe.

Największym wyzwaniem jest nie tylko zachęcenie ludzi do rozpoczęcia aktywności, ale też pomoc w wypracowaniu regularnego nawyku. Wiele osób kupuje karnet na siłownię, lecz po miesiącu przestaje chodzić. Powodem może być brak motywacji, zatłoczone obiekty czy brak towarzystwa. Dlatego aplikacje powinny nie tylko ułatwiać dostęp do sportu, ale również zachęcać do regularności. Inspiracją może być Duolingo, które skutecznie wspiera budowanie nawyków. W sporcie podobną rolę mogą odgrywać różnorodna oferta, wyzwania i możliwość śledzenia aktywności znajomych.

Technologicznie rynek obejmuje dwa obszary: systemy rezerwacyjne dla obiektów oraz platformy zapewniające użytkownikom dostęp do zajęć, takie jak MultiSport, Medicover Sport czy rozwiązania PZU. W BodyVibes chcemy połączyć te podejścia, ułatwiając rezerwację i odkrywanie nowych aktywności.

Duży nacisk kładziemy na doświadczenie użytkownika. Zależy nam, by oferta była czytelna, wyszukiwanie intuicyjne, a rezerwacja zajmowała zaledwie kilka sekund. Użytkownik powinien szybko znaleźć interesujące go zajęcia, skorzystać z filtrów i wybrać odpowiedni pakiet wejść.

Perspektywicznym kierunkiem jest również sztuczna inteligencja. Zamiast przeglądać wiele aplikacji, użytkownik będzie mógł zapytać asystenta AI o zajęcia pilatesu na Mokotowie o godzinie 15.00 i zarezerwować wybrane miejsce. Chcemy uwzględniać ten kierunek w rozwoju.

Ostatecznie chodzi o to, by użytkownik mógł szybko znaleźć odpowiednią aktywność, zarezerwować ją na dobrych warunkach cenowych i bez zbędnych komplikacji.

Jak może wyglądać współpraca między firmami technologicznymi a operatorami sportowymi, takimi jak kluby fitness, obiekty sportowe czy organizatorzy wydarzeń? Jakie rozwiązania mogą przynosić korzyści zarówno użytkownikom, jak i samym operatorom?

– To ciekawe, bo w Polsce budowanie zaufania w relacjach biznesowych bywa większym wyzwaniem niż na przykład w krajach skandynawskich czy Stanach Zjednoczonych. Naszych partnerów można podzielić na kilka grup: małe studia i jednoosobowe działalności, obiekty publiczne, takie jak OSiR-y, oraz duże sieci fitness. Każda z nich ma inne potrzeby i wymaga nieco innego podejścia.

Nasza filozofia jest prosta. Partnerzy muszą widzieć realną wartość ze współpracy. Udostępniają nam część wejść, ale w zamian zyskują dodatkowe, regularne źródło przychodu. Dla studia może to oznaczać kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. To szczególnie ważne w branży, w której występuje sezonowość i trudno przewidzieć liczbę klientów w poszczególnych miesiącach.

Oferujemy też atrakcyjne stawki, wyższe niż w przypadku tradycyjnych kart sportowych, oraz rozwijamy integracje z systemami obiektów, żeby współpraca była jak najprostsza.

Ostatecznie jednak liczą się nie tylko warunki biznesowe i technologia, ale też relacje. Zależy nam na bezpośrednim poznaniu partnerów i zrozumieniu ich potrzeb. Wiele pierwszych współprac udało nam się nawiązać właśnie dzięki osobistym kontaktom i rozmowom z właścicielami obiektów.

Jakie są najważniejsze plany rozwoju BodyVibes na najbliższe lata? Czy chcecie przede wszystkim rozwijać ofertę i funkcjonalności aplikacji, docierać do nowych grup użytkowników, czy myślicie już o ekspansji na rynki zagraniczne?

– Naszą misją jest ułatwianie ludziom dostępu do sportu i ciekawych sposobów spędzania wolnego czasu, a jednocześnie wspieranie studiów i obiektów sportowych w pozyskiwaniu klientów.

Chcemy, żeby BodyVibes stało się aplikacją do organizowania wolnego czasu. Pracujemy nad rozwojem produktu, między innymi funkcjami społecznościowymi, takimi jak dodawanie znajomych, relacje z aktywności czy wyzwania inspirowane Stravą. Zależy nam, żeby użytkownik mógł szybko znaleźć coś dla siebie, kiedy ma wolną godzinę i nie wie, co z nią zrobić. Może wybrać jogę, padla, masaż czy inne zajęcia grupowe, zamiast spędzać czas w domu z nudów.

Wierzę też w różnorodność aktywności. Warto łączyć siłownię z jogą czy innymi sportami, poznawać nowe miejsca i ludzi. Jednocześnie aplikacja powinna być na tyle prosta, żeby każdy mógł korzystać z niej na własnych zasadach.

Chcemy rozwijać ofertę o kolejne kategorie, między innymi sauny i masaże, a także rozszerzać działalność geograficznie. W dalszej perspektywie interesuje nas ekspansja międzynarodowa, między innymi na rynki Europy Środkowej i Północnej. Widzimy też potencjał na bardziej odległych rynkach. Nawet w Stanach Zjednoczonych, gdzie działają już platformy takie jak ClassPass, dostrzegamy przestrzeń na nowe rozwiązania i lepsze doświadczenie użytkownika.

Rozwój międzynarodowy wymaga jednak odpowiedniego finansowania. Dlatego zastanawiamy się, czy w dłuższej perspektywie pozyskać większą rundę inwestycyjną, która pozwoliłaby nam przyspieszyć rozwój i wejść na kolejne rynki.

Udostępnij
Magdalena Bryś

Magdalena Bryś

Absolwentka Szkoły Głównej Handlowej, Uniwersytetu Warszawskiego, Erasmus University Rotterdam, European Academy of Diplomacy, Cannes Lions School oraz Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Posiada doświadczenie w budowaniu strategii komunikacji, rozwoju społeczności oraz sprzedaży produktów w obszarze consultingu, innowacji oraz programów executive education. Jako dziennikarka sportowa pisze o wyzwaniach sportowych i podróżach dla kilku marek, angażuje się w promowanie kobiecego sportu na poziomie różnych dyscyplin oraz marek prowadzonych przez kobiety.