26.10.2026 06:52

Sport w wojsku i wojsko w mediach. Kapitan Maciej Strupiechowski o komunikacji, pasji i żołnierskiej codzienności [WYWIAD]

Budowanie wizerunku wojska to dziś nie tylko oficjalne komunikaty, ale także sport, autentyczne historie i bezpośredni kontakt ze społeczeństwem. Sport jest nieodłącznym elementem żołnierskiej codzienności, wspiera przygotowanie do służby, rozwija sprawność fizyczną i uczy współpracy. O jego znaczeniu w armii opowiada kpt. Maciej Strupiechowski, rzecznik prasowy 1. Warszawskiej Brygady Pancernej. W rozmowie mówi również o sportowych pasjach żołnierzy, inicjatywach promujących aktywność fizyczną oraz wspólnych przedsięwzięciach realizowanych między innymi z Legią Warszawa. Wyjaśnia także, jak za pomocą mediów społecznościowych przybliżać odbiorcom realia służby wojskowej.

Udostępnij
Sport w wojsku i wojsko w mediach. Kapitan Maciej Strupiechowski o komunikacji, pasji i żołnierskiej codzienności [WYWIAD]

Magdalena Bryś, SportMarketing.pl: Sport i wojsko mają ze sobą wiele wspólnego – od dyscypliny i wytrwałości po pracę zespołową. Jaką rolę odgrywa sport w codziennym działaniu żołnierzy 1. Warszawskiej Brygady Pancernej?

kpt. Maciej Strupiechowski, rzecznik prasowy 1. Warszawskiej Brygady Pancernej: – Sport jest nieodłącznym elementem żołnierskiej codzienności. W wojsku sprawność fizyczna nie jest jedynie dodatkiem do służby, ale jednym z fundamentów gotowości bojowej i przygotowania żołnierza do działania. Jesteśmy szkoleni po to, aby sprostać różnym wyzwaniom. Żołnierz musi być przygotowany do działania w różnych warunkach, często pod presją czasu, w zmęczeniu i w sytuacjach wymagających dużej odporności psychofizycznej. 

W 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej szczególnie ważne są wytrzymałość, siła, szybkość reakcji i umiejętność współpracy. Jesteśmy jednostką pancerną, a służba w niej wymaga nie tylko znajomości sprzętu i procedur, ale również odpowiedniego przygotowania fizycznego. Sport uczy nas systematyczności, konsekwencji i przekraczania własnych ograniczeń. To wartości, które doskonale przekładają się na codzienną służbę.

Warto zauważyć, że dobry żołnierz, podobnie jak dobry sportowiec, wie, że sukces nie jest dziełem przypadku, lecz efektem regularnego treningu i pracy całego zespołu. W naszym przypadku jest to załoga, drużyna, pluton, kompania, batalion, a w szerszej perspektywie cała brygada.

Warto również podkreślić, że aktywność fizyczna jest wpisana w codzienny plan szkolenia żołnierza. Mamy tak zwaną zaprawę poranną oraz zajęcia z wychowania fizycznego w szerokim zakresie. Obejmują one między innymi biegi w terenie, walkę wręcz i gry zespołowe, takie jak piłka nożna czy siatkówka. Wojsko oferuje naprawdę szeroki wachlarz możliwości aktywności fizycznej, które pozwalają żołnierzom rozwijać sprawność i przygotowywać się do realizacji zadań służbowych.

Jak wojsko wykorzystuje sport do budowania zespołu, morale i poczucia wspólnoty? 

– Sport jest, tak jak już wspomniałem, nieodłącznym elementem żołnierskiej codzienności. Dzięki niemu uczymy się również współpracy. W służbie nie ma miejsca na indywidualizm, szczególnie w jednostkach bojowych, takich jak 1. Warszawska Brygada Pancerna. Nie jesteśmy instytucją, lecz jednostką, która szkoli się do działań wojennych i bojowych. Nawet najlepsze czołgi, jakimi dysponuje nasza brygada, są nic niewarte bez wyszkolonej i zgranej załogi. Żołnierze muszą wiedzieć, że mogą na sobie polegać. Wspólne treningi, rywalizacja sportowa czy pokonywanie trudności pomagają budować właśnie takie relacje. 

W tym przypadku najważniejsze są zaufanie i umiejętność współdziałania, a sport pozwala nam budować te wartości między żołnierzami.

Jak z perspektywy rzecznika prasowego zmienia się sposób komunikowania o wojsku i jego działalności, również tej sportowej? Jakimi kanałami najlepiej docierać dziś do odbiorców i budować na przykład zainteresowanie służbą wojskową?

– Dziś nie wystarczy opublikować oficjalnego komunikatu i kilku zdjęć z wydarzenia. Odbiorcy oczekują autentyczności, dynamiki oraz możliwości zobaczenia wojska z nieco innej perspektywy. Z punktu widzenia rzecznika prasowego niezwykle istotne jest pokazywanie nie tylko tego, co robimy, ale również ludzi, którzy za tym wszystkim stoją. To oni są najważniejsi i warto pokazywać, kto odpowiada za codzienną pracę całej jednostki wojskowej.

Nasza jednostka jest obecna na Facebooku i Instagramie, gdzie staramy się docierać do odbiorców za pomocą różnorodnych treści, dopasowanych do specyfiki tych platform i oczekiwań poszczególnych grup. Szczególnie atrakcyjne są krótkie materiały wideo, relacje z treningów i przygotowań do zawodów, a także historie żołnierzy. Sport jest w tym kontekście bardzo wdzięcznym tematem, ponieważ dostarcza emocji, pokazuje zaangażowanie i pozwala opowiadać o wojsku w naturalny sposób.

Muszę przy tym podkreślić, że mam świetny zespół, bo bez jego zaangażowania nie udałoby mi się samodzielnie realizować tych działań. To ludzie w różnym wieku, co jest naszym dużym atutem. Młodzi żołnierze doskonale znają środowisko swoich rówieśników i wiedzą, jakie treści mogą ich zainteresować. W mojej sekcji pełnią więc również ważną rolę w wyszukiwaniu pomysłów i trendów, które warto wykorzystać w naszej komunikacji.

Dlatego publikowane przez nas materiały to nie tylko oficjalne komunikaty czy relacje z wydarzeń, ale również krótkie rolki nawiązujące do aktualnych trendów w mediach społecznościowych. Staramy się w ten sposób pokazywać wojsko w nowoczesny i przystępny sposób, zachowując jednocześnie autentyczność przekazu i szacunek dla charakteru służby wojskowej. Dlatego też jesteśmy najbardziej rozpoznawalną Jednostką w Wojsku Polskim. 

Dzięki odpowiednio dobranym treściom możemy pokazać im nie tylko specyfikę służby, ale również ludzi, wartości i atmosferę, które tworzą naszą jednostkę.

Nie możemy bowiem zapominać, że za atrakcyjnym materiałem musi stać wiarygodny przekaz. Nie chodzi o to, aby przedstawiać służbę wojskową w mediach społecznościowych wyłącznie jako przygodę. Ważne jest pokazywanie prawdziwych ludzi, ich wysiłku, pasji oraz odpowiedzialności, która wiąże się z noszeniem munduru. Decydując się na służbę i składając przysięgę wojskową, podejmuje się zobowiązanie. 

Sportowcy coraz częściej stają się ambasadorami marek i inspiracją dla swoich społeczności. Czy żołnierze uprawiający sport mogą pełnić podobną funkcję, pomagając budować wizerunek wojska i promować aktywny styl życia?

– Zdecydowanie uważam, że żołnierze rozwijający swoje pasje sportowe mogą być wiarygodnymi ambasadorami wojska. Nie zawsze potrzebujemy wielkich kampanii promocyjnych. Czasami znacznie większą siłę ma historia konkretnego człowieka, żołnierza, który każdego dnia wykonuje obowiązki na swoim stanowisku służbowym, a po godzinach przygotowuje się do maratonu, startuje w zawodach sportowych czy osiąga sukcesy w swojej dyscyplinie. Takie historie pokazują, że za mundurem stoją ludzie z ambicjami, zainteresowaniami i marzeniami.

Powtórzę przy tym słowa pewnego generała, z którym kiedyś pracowałem: wojsko to nie tylko służba, ale również pewnego rodzaju styl życia – rzeczywiście tak jest. W szeregach 1. Warszawskiej Brygady Pancernej służą żołnierze, którzy z powodzeniem łączą codzienne obowiązki z pasją do sportu. Reprezentują różne dyscypliny. Mamy świetnych biegaczy, bokserów, a także zawodników odnoszących sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej, między innymi w badmintonie. Wśród nich są również medaliści olimpijscy.

To ludzie, którzy swoją postawą udowadniają, że ciężka praca, systematyczność i zaangażowanie przynoszą wymierne efekty. Uważam, że jest to doskonały przykład dla młodych osób zastanawiających się nad swoją przyszłością. Mogą zobaczyć, że służba wojskowa i rozwijanie sportowych pasji mogą iść ze sobą w parze.

Mamy również żołnierzy, którzy są objęci wsparciem Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. Choć pełnią służbę w naszych szeregach, mogą rozwijać swoje kariery sportowe dzięki możliwościom, jakie oferuje ten system. Chodzi między innymi o udział w zgrupowaniach, odpowiednie warunki do treningów oraz wyjazdy na zawody, również rangi międzynarodowej. 

Warto podkreślić, że wojsko inwestuje w takich zawodników, wspierając ich rozwój i umożliwiając im reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. To pokazuje, że jesteśmy organizacją, która dostrzega potencjał swoich żołnierzy, wspiera ich ambicje i pomaga im osiągać sukcesy nie tylko w służbie, ale również w sporcie.

Jakie znaczenie mają wydarzenia sportowe, pokazy i inicjatywy otwarte dla cywilów w budowaniu relacji między wojskiem a społeczeństwem? 

– Takie przedsięwzięcia i wydarzenia mają ogromne znaczenie, ponieważ pozwalają budować bezpośrednie relacje między wojskiem a społeczeństwem. Zależy nam na tym, aby Wojsko Polskie było postrzegane w przestrzeni cywilnej pozytywnie i budziło zaufanie. Możemy publikować wiele materiałów w internecie, ale nic nie zastąpi osobistego spotkania, rozmowy z żołnierzami czy możliwości zobaczenia sprzętu wojskowego z bliska.

Organizujemy różnego rodzaju wydarzenia, które pozwalają nam wyjść do społeczeństwa. W ubiegłym roku gościliśmy u nas mistrzynię boksu Julię Szeremetę, a także Jana Błachowicza, który poprowadził otwarty trening sztuk walki. Sport jest nieodłącznym elementem służby wojskowej, dlatego przy każdej okazji staramy się pokazywać jego znaczenie i otwierać naszą jednostkę na społeczeństwo. Chcemy, aby ludzie zobaczyli, że wojsko nie jest zamkniętą organizacją.

Ważnym przykładem naszych działań jest współpraca z Legią Warszawa. Łączą nas wspólne wartości, takie jak dyscyplina, zaangażowanie, odpowiedzialność, praca zespołowa i przywiązanie do tradycji. W tym roku zorganizowaliśmy kilka ciekawych wydarzeń. Wspólnie przygotowaliśmy między innymi Noc Muzeów oraz Dzień Dziecka na terenie brygady, żołnierze czynnie biorą udział w wydarzeniach organizowanych przez stołeczny klub. Byliśmy również organizatorami pierwszych w Polsce zawodów dronowych VESPA Battle Challenge, które odbyły się na stadionie Legii Warszawa. Zainteresowanie tym przedsięwzięciem przerosło nasze oczekiwania, dlatego już planujemy drugą edycję, tym razem z jeszcze większym rozmachem. Było to duże przedsięwzięcie organizacyjne, za które odpowiadałem jako główny organizator. Początkowo pojawiały się obawy, czy uda się zgromadzić odpowiednią liczbę uczestników i zespołów wojskowych oraz reprezentujących środowiska obronne. Ostatecznie w zawodach wystartowało 16 drużyn, a zainteresowanie pokazało, że to wciąż za mało. Dlatego w przyszłym roku chcemy zorganizować wydarzenie dwudniowe i rozszerzyć je również na środowisko cywilne. Zależy nam na tym, aby integrować różne środowiska, ponieważ współpraca z cywilnymi operatorami dronów pokazała, że możemy się od siebie wiele nauczyć. Współczesne konflikty, w tym wojna w Ukrainie, wyraźnie pokazują, jak duże znaczenie mają bezzałogowe statki powietrzne. W naszej brygadzie działa nieetatowy ośrodek szkolenia operatorów BSP VESPA, w którym szkolimy pilotów z całej Polski. Podczas zawodów przekonaliśmy się, że również cywilni specjaliści dysponują ogromną wiedzą i umiejętnościami, z których warto korzystać. Taka wymiana doświadczeń przynosi korzyści obu stronom.

Kolejnym przykładem współpracy jest nasze zaangażowanie w wydarzenia organizowane wspólnie z Runmageddonem. To inicjatywa, która doskonale wpisuje się w charakter służby wojskowej, ponieważ opiera się na wysiłku, pokonywaniu własnych ograniczeń i pracy zespołowej. Podobne wartości przyświecają organizowanemu przez nas biegowi Pancerna IV, który odbywa się z okazji święta brygady. W jego realizacji wspiera nas Runmageddon. Do udziału w biegu zapraszamy nie tylko żołnierzy, ale również uczniów klas mundurowych. 

Współpracujemy z wieloma szkołami, organizujemy zajęcia, uczestniczymy w konferencjach i zapraszamy młodzież na wydarzenia odbywające się na terenie naszej jednostki. To ważny element budowania relacji z młodym pokoleniem i pokazywania mu możliwości, jakie daje służba wojskowa.

Jakie wyzwania komunikacyjne są dziś największe w docieraniu do młodego pokolenia? Czy sport i historie konkretnych żołnierzy mogą być skuteczniejszym sposobem opowiadania o wojsku niż tradycyjne komunikaty instytucjonalne?

– Tutaj jednym z takich największych wyzwań jest dziś też ogromna konkurencja o uwagę odbiorcy. Jak doskonale wiesz, internet zawiera wiele treści, jednostki wojskowe, może źle to zabrzmi, jeżeli powiem, że się prześcigają, bo raczej każdy pokazuje szkolenie, każda jednostka ma inną trochę specyfikę, inaczej się szkoli, ale jednak tutaj młodzi ludzie każdego dnia przeglądają setki materiałów, dlatego komunikat musi być nie tylko interesujący, ale autentyczny. I uważam, że ta autentyczność w dzisiejszych czasach, w czasach w ogóle AI, jest bardzo istotna.

Tutaj tradycyjna komunikacja instytucjonalna nadal jest potrzebna, oczywiście i takie komunikacje również przekazujemy. Natomiast jeśli chcemy budować zainteresowanie i zrozumienie specyfiki służby wojskowej, musimy również umieć opowiadać historię tak, żeby dotrzeć do tego odbiorcy. A sport oczywiście jest tutaj też doskonałym narzędziem, bo historia żołnierza, który przygotowuje się do wymagających zawodów, pokonuje własne słabości, łączy obowiązki służbowe z treningami i realizuje swoje cele, może być dla takiego młodego odbiorcy znacznie bardziej angażująca niż klasyczny komunikat prasowy zawierający treść jednej strony kilku zdjęć.

Bo wiadomo, że teraz najlepiej, żeby ten przekaz był w miarę krótki, sensowny, konkretny i zawierający najlepiej jakiś krótki materiał, oczywiście wideo. Ale takie historie pokazują wartości wojskowe w praktyce, dyscyplinę, wytrwałość, odpowiedzialność, czy też umiejętność pracy zespołowej. Trzeba też pamiętać, że młodzi odbiorcy bardzo szybko rozpoznają tę sztuczność tych komunikatów, dlatego komunikacja w mojej opinii powinna opierać się na prawdziwych doświadczeniach i rzeczywistych emocjach, a nie tylko na takim wyreżyserowanym.

Udostępnij
Magdalena Bryś

Magdalena Bryś

Absolwentka Szkoły Głównej Handlowej, Uniwersytetu Warszawskiego, Erasmus University Rotterdam, European Academy of Diplomacy, Cannes Lions School oraz Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Posiada doświadczenie w budowaniu strategii komunikacji, rozwoju społeczności oraz sprzedaży produktów w obszarze consultingu, innowacji oraz programów executive education. Jako dziennikarka sportowa pisze o wyzwaniach sportowych i podróżach dla kilku marek, angażuje się w promowanie kobiecego sportu na poziomie różnych dyscyplin oraz marek prowadzonych przez kobiety.