11.08.2026 07:02

Dyrektor Tour de France: Tour należy do wszystkich, którzy pomagają go tworzyć [WYWIAD]

Tour de France słynie z legendarnych podjazdów i dramatycznych finiszów. Jednak za każdym etapem kryje się ogromny, zbiorowy wysiłek. Christian Prudhomme, dyrektor Tour de France, oraz Ferdinand Hoyos, Head of Business Area Tires EMEA w Continental, opowiadają o zaufaniu, technologii i pracy zespołowej stojących za największym wyścigiem kolarskim na świecie. Jest to materiał udostępniony SportMarketing.pl na zasadzie wyłączności w Polsce.

Dyrektor Tour de France: Tour należy do wszystkich, którzy pomagają go tworzyć [WYWIAD]

Tour de France zmienił się diametralnie w ciągu ostatniej dekady. Kolarze są szybsi niż kiedykolwiek wcześniej, technologia stała się częścią procesu podejmowania każdej decyzji, a oczekiwania nieustannie rosną. Christian, kiedy patrzysz na dzisiejszy wyścig, co zmieniło się najbardziej?

Christian Prudhomme: – Bez wątpienia prędkość. Średnie prędkości systematycznie rosną, a to zmienia wszystko. Szybsza jazda oznacza również większą odpowiedzialność. Myślimy oczywiście o kolarzach, ale także o całej kolumnie wyścigu, kibicach i wszystkich osobach będących częścią Touru. Bezpieczeństwo stało się jeszcze ważniejszym priorytetem, ponieważ Tour nadal jest tym, czym był od zawsze: wielkim świętem dla wszystkich. Trzy i pół tysiąca kilometrów uśmiechów. Naszym zadaniem jest dopilnować, by te uśmiechy nie znikały aż do samego końca. Czuję prawdziwą ulgę, kiedy wszyscy bezpiecznie i bez szwanku docierają do Paryża.

Ferdinand Hoyos: – To ciekawe, że zaczynasz od prędkości, bo tak naprawdę nie jest ona pierwszą rzeczą, o której myślę. Prędkość jest rezultatem. To, co naprawdę się zmienia, to wymagany poziom zaufania. Im szybszy staje się ten sport, tym bardziej kolarze muszą móc w stu procentach polegać na swoim sprzęcie. Właśnie dlatego nasze zespoły badawczo-rozwojowe poświęcają tak wiele czasu na współpracę z zawodowymi kolarzami. To właśnie tam zaczyna się zaufanie. Na długo przed rozpoczęciem Touru.

Zatem prędkość może być najbardziej widoczną zmianą, ale tym, co naprawdę napędza współczesne kolarstwo, jest wszystko to, co dzieje się za kulisami?

Christian Prudhomme: – Zdecydowanie. Ludzie pamiętają finisz na Polach Elizejskich. My pamiętamy wszystko, co musiało się wydarzyć, zanim ktokolwiek mógł bezpiecznie tam dotrzeć.

Ferdinand Hoyos: – Uśmiechnąłem się, kiedy to powiedziałeś, bo u nas wygląda to bardzo podobnie. Jeśli wszystko działa tak, jak powinno, nikt również nie zauważa naszego wkładu. Ludzie zazwyczaj myślą o oponach w rowerach, ale nasza rola wykracza daleko poza to. Wyposażamy również samochody serwisowe i motocykle wyścigowe, a także organizujemy szkolenia z jazdy dla kierowców samochodów serwisowych. Bezpieczeństwo jest odpowiedzialnością wszystkich osób zaangażowanych w Tour.

Trudno nie zauważyć, że właściwie niewiele mówicie o produktach czy logistyce. Obaj nieustannie wracacie do ludzi.

Christian Prudhomme: – Prawdopodobnie dlatego, że to właśnie ludzie sprawiają, że Tour jest tak wyjątkowy. Ponownie zdałem sobie z tego sprawę, kiedy odwiedziłem fabrykę Continental w Korbach. Spodziewałem się dowiedzieć więcej o produkcji opon. Tymczasem tym, co najbardziej utkwiło mi w pamięci, byli ludzie. Na ścianach wisiały zdjęcia Marka Cavendisha. Były tam listy zwycięzców etapów, którzy ścigali się na oponach Continental. Zwycięstwa tych kolarzy naprawdę miały znaczenie dla pracujących tam ludzi. Uznałem to za niezwykłe. Rzadko widzi się tak silną emocjonalną więź między firmą a sportem.

Ferdinand Hoyos: – Bardzo się cieszę, że to zauważyłeś. Bo właśnie w taki sposób wiele osób w Continental przeżywa Tour. Śledzą go nie tylko dlatego, że pracują dla Continental. Śledzą go również dlatego, że kochają kolarstwo, a w szczególności Tour. Wielu z nich ma swoich ulubionych kolarzy lub zespoły. Ten entuzjazm jest autentyczny i myślę, że wpływa na sposób, w jaki ludzie podchodzą do swojej pracy.

Technologia pojawiała się już w naszej rozmowie kilkakrotnie. Pod wieloma względami całkowicie odmieniła Tour.

Christian Prudhomme: – Zdecydowanie. Od razu przychodzi mi do głowy jeden przykład. Podczas finiszu etapu na Mont Ventoux w 2016 roku jechałem samochodem dyrektora wyścigu za ucieczką. Nagle dowiedziałem się, że Chris Froome, który był wówczas liderem Touru, biegnie pod górę pieszo. Po prostu nie widziałem, że do tego doszło. Dzisiaj taka sytuacja nie mogłaby się już wydarzyć. Mamy informacje w czasie rzeczywistym, systemy komunikacji.

Ferdinand Hoyos: – Podoba mi się ten przykład, ponieważ dobrze pokazuje, w jaki sposób innowacje i technologia otwierają dodatkowe możliwości. Łatwo jest myśleć o innowacjach jako o czymś spektakularnym, ale bardzo często ich największym wkładem jest poczucie pewności. Lepsze informacje. Lepsze zrozumienie. Lepsze decyzje. Jednocześnie trzeba dodać, że wiedza, którą daje nam technologia, musi być uzupełniana poprzez bezpośrednią wymianę doświadczeń. Dane mówią nam, co się wydarzyło. Ale często to właśnie kolarze mówią nam, dlaczego miało to znaczenie. To samo dotyczy niezależnych testów opon, które zapewniają nam kolejną cenną perspektywę. Łączenie wszystkich tych informacji i spostrzeżeń pomaga nam stale udoskonalać nasze produkty.

Obaj jesteście związani z zawodowym kolarstwem od wielu lat. Co sprawia, że ta fascynacja nie przemija?

Christian Prudhomme:L’amour du Tour, miłość do Touru. To naprawdę takie proste. Każdego roku wyścig jest inny. Pojawiają się nowi kolarze, powstają nowe historie, są inne drogi, inni kibice. Uczucie zawsze pozostaje takie samo. To właśnie sprawia, że co roku tu wracam.

Ferdinand Hoyos: – Doskonale to rozumiem. Tour ma niezwykłą zdolność inspirowania wszystkich, którzy są w niego zaangażowani, i myślę, że stoją za tym dwa powody. Po pierwsze, każda kolejna edycja ponownie podnosi poprzeczkę. Jesteśmy dumni, że kolarze jeżdżący na oponach Continental zdobyli 25 miejsc na podium w ciągu ostatnich trzech lat. Ale każdy Tour zaczyna się od zera. Każdy sezon rozpoczyna się od tego samego pytania: jak możemy jeszcze bardziej udoskonalić nasze produkty? Właśnie to motywuje nasze zespoły. Po drugie, Tour łączy ze sobą bardzo różne światy. Kolarzy, organizatorów, mechaników, inżynierów, wolontariuszy, kibiców… Dla mnie właśnie to definiuje również silny zespół: różne kompetencje, różne perspektywy, ale wspólny cel.

Christian Prudhomme: – Pamiętam coś, co zwykł mówić jeden z moich byłych redaktorów naczelnych, jeszcze z czasów mojej wcześniejszej kariery dziennikarskiej: „Możesz liczyć tylko na siebie, ale bez innych niczego nie jesteś w stanie zrobić”. Najlepszy kolarz na świecie, jeśli nie ma wokół siebie zespołu, nie ma żadnych szans na zwycięstwo. Dokładnie tak na to patrzę.

Ferdinand Hoyos: – I właśnie dlatego takie partnerstwa są tak satysfakcjonujące. Niezależnie od tego, czy stale udoskonalamy Grand Prix 5000 S TR, jedną z naszych wzorcowych opon szosowych, czy rozwijamy nowe technologie poprzez innowacje takie jak Aero 111, nic z tego nie powstaje w izolacji. Postęp zawsze jest efektem współpracy ludzi, uczenia się od siebie nawzajem i ciągłego stawiania sobie wyzwań, by być coraz lepszym.

Christian Prudhomme: – Dokładnie tak to widzę. Ludzie często pytają, co sprawia, że Tour jest wyjątkowy. Oczywiście sam wyścig. Ale również ludzie, którzy go otaczają. Tour należy do wszystkich, którzy pomagają go tworzyć.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing