13.08.2026 08:55

Gdy sport staje się celem podróży. Jak TriPlace buduje platformę dla aktywnych turystów [WYWIAD]

Sport coraz częściej staje się impulsem do podróżowania. Biegi w Alpach, trekking w Dolomitach, rowerowe wyprawy po Słowenii czy górskie ekspedycje przestają być niszową formą spędzania urlopu, a stają się rosnącym segmentem rynku turystycznego. Wraz z tym trendem zmieniają się również oczekiwania podróżnych, którzy zamiast gotowych wycieczek coraz częściej szukają autentycznych doświadczeń i rekomendacji od osób, które same przeszły daną trasę czy odwiedziły konkretne miejsce. Na te potrzeby odpowiada TriPlace – startup rozwijający platformę łączącą podróżników z twórcami i ekspertami, którzy pomagają zaplanować spersonalizowane wyjazdy. O genezie projektu, potencjale aktywnej turystyki, współpracy z influencerami oraz planach rozwoju biznesu rozmawiamy z Katarzyną Kubis i Pawłem Płóciennikiem, współzałożycielami TriPlace.

Udostępnij
Gdy sport staje się celem podróży. Jak TriPlace buduje platformę dla aktywnych turystów [WYWIAD]

Magdalena Bryś, SportMarketing.pl: Skąd wziął się pomysł na stworzenie platformy? Jak wyglądał proces badania potrzeb rynku i użytkowników przed jej uruchomieniem? 

Katarzyna Kubis: – Pomysł na TriPlace narodził się dość spontanicznie, jeszcze podczas studiów. Na jednych z zajęć mieliśmy stworzyć fikcyjny biznes, wokół którego realizowaliśmy kolejne projekty. Pomyśleliśmy jednak, że zamiast wymyślać coś wyłącznie na potrzeby zaliczenia, spróbujemy opracować pomysł, który miałby potencjał wyjść poza uczelnię. Od początku wiedzieliśmy, że chcemy działać w obszarze podróży, choć sam koncept wyglądał wtedy zupełnie inaczej niż dziś.

Z czasem zaczęliśmy uczestniczyć w programach i warsztatach dla startupów, gdzie nasz pomysł stopniowo ewoluował. Ważnym etapem był również udział w konkursie startupowym, podczas którego mogliśmy dopracować model biznesowy przy wsparciu mentorów, w tym wiceprezesa zarządu Rainbow. To pozwoliło nam lepiej zrozumieć rynek turystyczny i zweryfikować nasze założenia.

Kluczowe były jednak rozmowy z przyszłymi użytkownikami. Przeprowadziliśmy wiele wywiadów zarówno z osobami, które aktywnie podróżują, jak i z twórcami oraz ekspertami, którzy mogliby pomagać w planowaniu wyjazdów. Chcieliśmy poznać perspektywę obu stron i sprawdzić, czy rzeczywiście istnieje przestrzeń na takie rozwiązanie.

Wnioski były jednoznaczne. Planowanie bardziej wymagających podróży pochłania dużo czasu, a znalezienie sprawdzonych i wiarygodnych informacji nie jest łatwe. Choć w internecie działa wielu twórców podróżniczych, współpraca z nimi często odbywa się w nieformalny sposób – przez wiadomości w mediach społecznościowych i indywidualne rozliczenia. Dostrzegliśmy potrzebę stworzenia bezpiecznej, zaufanej platformy, która połączy podróżników z osobami posiadającymi realne doświadczenie i wiedzę o konkretnych kierunkach. 

Na czym dokładnie polega koncept TriPlace? Jak działa platforma i czym różni się od tradycyjnych serwisów do rezerwacji podróży? Opowiedzcie, jak wygląda cały proces – od znalezienia wyjazdu, przez kontakt z organizatorem, aż po rezerwację i udział w wyprawie.

Katarzyna Kubis: – TriPlace to platforma, która łączy osoby planujące podróż z doświadczonymi podróżnikami – ludźmi, którzy odwiedzili już dane miejsce lub mieszkają tam na co dzień. Dzięki temu użytkownik może skorzystać z wiedzy kogoś, kto zna lokalne realia i pomoże zaplanować bardziej autentyczny wyjazd, dopasowany do jego potrzeb.

Cały proces jest prosty. Osoba planująca podróż wybiera kierunek, znajduje odpowiedniego twórcę i może poprosić go o przygotowanie spersonalizowanego planu podróży. Otrzymuje konkretne rekomendacje dotyczące atrakcji, tras, noclegów, restauracji czy lokalnych miejsc wartych odwiedzenia, a także przydatne linki i wskazówki. Nadal jest to jednak podróż indywidualna – użytkownik sam dokonuje rezerwacji i decyduje o ostatecznym przebiegu wyjazdu. Nie chcemy zastępować biura podróży, ale ułatwić samodzielne planowanie.

Na początku myśleliśmy o stworzeniu kolejnej aplikacji wspierającej podróżników, jednak szybko zauważyliśmy, że takich narzędzi jest już bardzo dużo. Każde rozwiązuje tylko fragment problemu, a użytkownik musi korzystać z wielu różnych aplikacji i źródeł informacji. Doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu tworzyć kolejnego narzędzia, skoro w sieci działa już wielu świetnych twórców podróżniczych, którzy mają ogromną wiedzę i doświadczenie.

Zamiast wymyślać wszystko od nowa, postanowiliśmy stworzyć miejsce, które połączy te osoby z podróżnikami szukającymi sprawdzonych informacji. Chcemy uprościć proces dotarcia do ekspertów od konkretnych kierunków i aktywności. Nazywamy ich „architektami podróży” – to doświadczeni podróżnicy, którzy pomagają zaplanować wyjazd dopasowany do indywidualnych oczekiwań, niezależnie od tego, czy chodzi o trekking w górach, rowerową wyprawę, city break czy podróż z rodziną.

TriPlace nie zastępuje tradycyjnych serwisów rezerwacyjnych. Naszą rolą jest połączenie ludzi z wiedzą i doświadczeniem z tymi, którzy chcą podróżować bardziej świadomie, bezpiecznie i poza utartymi szlakami. Dzięki temu planowanie wyjazdu staje się prostsze, bardziej spersonalizowane i oparte na rekomendacjach osób, które naprawdę znają dane miejsce.

Wspomnieliście wcześniej o wsparciu ze strony Rainbow na etapie rozwoju projektu. Jak dziś wygląda Wasza współpraca z partnerami biznesowymi? Czy pojawiają się już marki zainteresowane współpracą z TriPlace i wspieraniem rozwoju platformy? Jakich partnerów szukacie na obecnym etapie – czy są to przede wszystkim firmy z branży turystycznej, outdoorowej i sportowej, czy widzicie potencjał również w innych sektorach?

Katarzyna Kubis: – Docelowo chcielibyśmy rozwijać współpracę z dużymi partnerami z branży turystycznej i sportowej. Widzimy duży potencjał we współpracy z markami, które mogą wzbogacić doświadczenie użytkowników i wspólnie z nami rozwijać nowoczesny sposób planowania podróży.

Na obecnym etapie mieliśmy przede wszystkim wsparcie merytoryczne. Jednym z naszych mentorów był przedstawiciel Rainbow. Początkowo obawialiśmy się, że firma może postrzegać nas jako potencjalną konkurencję, jednak szybko okazało się, że działamy na zupełnie innym rynku. Nasz pomysł spotkał się z dużym zainteresowaniem, a dzięki doświadczeniu mentora mogliśmy lepiej zrozumieć specyfikę branży turystycznej i dopracować model biznesowy.

Ogromnym wsparciem był dla nas również drugi mentor – Piotr z Klientocentrycznych – który pomógł nam przede wszystkim w analizie wywiadów z użytkownikami i przełożeniu zebranych wniosków na rozwój produktu. Dzięki temu mogliśmy lepiej dopasować platformę do realnych potrzeb podróżników i twórców.

Równolegle aktywnie rozwijamy współpracę z mniejszymi partnerami z branży. Jesteśmy w kontakcie m.in. z butikowymi biurami podróży, które dostrzegają potencjał w spersonalizowanym planowaniu wyjazdów. Jednym z przykładów jest Travelling House, którego zespół wspierał nas podczas projektowania platformy, dzieląc się wiedzą na temat planowania podróży i oczekiwań klientów.

Coraz więcej osób planuje podróże wokół konkretnych aktywności, takich jak bieganie, trekking, rowery czy wspinaczka. Co sprawiło, że dostrzegliście tę zmianę i postanowiliście stworzyć rozwiązanie odpowiadające na te potrzeby? Jaką rolę w budowaniu społeczności i rozwoju platformy odgrywają twórcy oraz influencerzy?

Katarzyna Kubis: – Zdecydowanie dostrzegamy ten trend i potwierdzają go również wywiady, które przeprowadziliśmy z użytkownikami. Większość osób nie szuka już klasycznych wakacji spędzonych wyłącznie w jednym hotelu. Coraz więcej podróżnych chce aktywnie spędzać czas i planuje wyjazdy wokół swoich pasji,  trekkingu, biegania, jazdy na rowerze, wspinaczki czy sportów wodnych. To zainteresowanie widzimy także po stronie naszych twórców. Niedawno jeden z „architektów podróży” zaproponował, aby na platformie wydzielić osobne kategorie, takie jak trekking czy wyjazdy sportowe. To pokazuje, że zarówno organizatorzy, jak i użytkownicy dostrzegają rosnące znaczenie tego segmentu. Mam wrażenie, że zmienia się również samo podejście do podróżowania. Dla wielu osób wyjazd nie polega już tylko na „odhaczeniu” tygodnia urlopu i wypoczynku na plaży. Coraz częściej chcemy wrócić z nowymi doświadczeniami, nauczyć się czegoś, przeżyć przygodę czy zrealizować sportowe wyzwanie. Aktywność fizyczna staje się naturalnym elementem podróży, a nie dodatkiem. Widać to na konkretnych przykładach. Jeszcze kilka lat temu wyjazd do Włoch kojarzył się głównie z wypoczynkiem nad morzem, dziś wiele osób wybiera trekking w Dolomitach. Coraz większą popularnością cieszą się także rowerowe wyprawy po Słowenii czy trekkingi w Nepalu. Co ciekawe, nie są to już wyjazdy wyłącznie dla doświadczonych sportowców. Nawet osoby, które wcześniej nie miały dużego kontaktu z górami, chcą spróbować swoich sił, przejść łatwiejszy trekking czy zdobyć pierwszy wysokogórski cel. Myślę, że ten trend będzie się nadal rozwijał. Ludzie chcą podróżować bardziej świadomie, aktywnie i autentycznie, a sport coraz częściej staje się integralną częścią wyjazdu. Sama również uległam temu trendowi i bardzo mi się podoba taki sposób odkrywania świata.

Paweł Płuciennik: – Jest jeszcze jeden wniosek z naszych rozmów, który bardzo nas zaskoczył. Wiele osób mówiło, że potrzebuje wsparcia nie tylko w wyborze miejsc, ale również w odpowiednim zaplanowaniu intensywności wyjazdu. Chodzi o znalezienie balansu między aktywnością a odpoczynkiem.

Samodzielnie planując podróż, łatwo przecenić swoje możliwości albo wręcz przeciwnie – zaplanować zbyt mało atrakcji. Jedni wracają z poczuciem niedosytu, inni są tak zmęczeni, że po urlopie potrzebują kolejnego odpoczynku. Tymczasem dobrze zaplanowana podróż powinna dawać satysfakcję i pozwalać naprawdę się zregenerować.

To również jeden z powodów, dla których rozwijamy TriPlace. Doświadczeni podróżnicy potrafią doradzić nie tylko, co warto zobaczyć, ale także jak rozsądnie ułożyć plan wyjazdu. Wiedzą, kiedy warto zaplanować wymagający trekking, a kiedy zostawić dzień na regenerację lub spokojniejsze zwiedzanie. Dzięki temu łatwiej uniknąć pokusy, by każdego dnia „odhaczać” kolejne atrakcje kosztem własnego komfortu.

Myślę, że wielu z nas zna to uczucie, skoro zostały jeszcze dwa dni urlopu, pojawia się myśl, że może uda się zdobyć jeszcze jeden szczyt albo zobaczyć kolejne miejsce. Tymczasem często właśnie dzień odpoczynku sprawia, że z podróży wracamy z lepszymi wspomnieniami i większą satysfakcją.

A patrząc nieco dalej w przyszłość – jakie są Wasze średnio i długoterminowe plany rozwoju TriPace? 

Paweł Płuciennik: – W krótkiej perspektywie naszym najważniejszym celem jest zdobycie pierwszych kilkunastu–kilkudziesięciu klientów i przede wszystkim rozmowa z nimi. Do tej pory mieliśmy już pierwszych użytkowników, ale teraz chcemy zebrać znacznie więcej opinii i zrozumieć, jak oceniają korzystanie z TriPlace. Interesuje nas, co było dla nich najbardziej wartościowe, co można poprawić i jakie funkcje warto rozwijać.

Od samego początku budujemy produkt w oparciu o potrzeby użytkowników. Tak powstała obecna wersja platformy – najpierw przeprowadziliśmy wywiady i badania, a następnie przekuliśmy zebrane wnioski w działający produkt. Teraz chcemy zrobić kolejny krok i rozwijać TriPlace na podstawie doświadczeń pierwszych klientów, zamiast planować kolejne funkcjonalności wyłącznie na podstawie własnych założeń.

Równolegle chcemy rozwijać współpracę z partnerami, takimi jak platformy rezerwacyjne czy linie lotnicze. W przyszłości mogłoby to jeszcze bardziej usprawnić proces planowania i organizacji podróży, zachowując jednocześnie indywidualny charakter wyjazdów.

Kolejnym kierunkiem rozwoju jest budowanie społeczności wokół twórców podróżniczych. Dziś użytkownik może zamówić spersonalizowany plan podróży przygotowany przez wybranego twórcę, ale widzimy potencjał w czymś więcej. Chcielibyśmy umożliwić podróżowanie śladami osób, które inspirują innych swoimi wyprawami. Jeśli ktoś śledzi podróżnika specjalizującego się w trekkingach, rowerowych wyprawach czy górskich ekspedycjach, mógłby skorzystać z gotowego planu przygotowanego na podstawie jego doświadczeń.

To rozwiązanie byłoby skierowane do osób, które nie zawsze wiedzą, jak zaplanować swój wyjazd, ale chętnie czerpią inspirację od twórców, którym ufają. W dłuższej perspektywie chcielibyśmy więc rozwijać zarówno ofertę w pełni spersonalizowanych planów podróży, jak i gotowych tras oraz itinerariów przygotowanych przez doświadczonych podróżników. Dzięki temu każdy mógłby wybrać model planowania najlepiej dopasowany do swoich potrzeb.

Udostępnij
Magdalena Bryś

Magdalena Bryś

Absolwentka Szkoły Głównej Handlowej, Uniwersytetu Warszawskiego, Erasmus University Rotterdam, European Academy of Diplomacy, Cannes Lions School oraz Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Posiada doświadczenie w budowaniu strategii komunikacji, rozwoju społeczności oraz sprzedaży produktów w obszarze consultingu, innowacji oraz programów executive education. Jako dziennikarka sportowa pisze o wyzwaniach sportowych i podróżach dla kilku marek, angażuje się w promowanie kobiecego sportu na poziomie różnych dyscyplin oraz marek prowadzonych przez kobiety. Żołnierz Wojska Polskiego.