„Sport kobiet to przede wszystkim zmiana społeczna” [WYWIAD]
Sport kobiet to dziś nie tylko wyniki i medale, ale też historie, doświadczenia i rosnące znaczenie w świecie sportu. O tym rozmawiamy z dr Barbarą Pędraszewską z Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, badaczką historii sportu i inicjatorką ogólnopolskiej konferencji poświęconej sportowi kobiet.
Magdalena Bryś, SportMarketing.pl: Pani droga zawodowa łączy sport i naukę. Czy od początku wiedziała pani, że to będzie praca na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie?
Barbara Pędraszewska, Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie: – Sport jest jednym z najważniejszych elementów w moim życiu. Właściwie był obecny od samego początku, już od szkoły podstawowej i średniej. Przez pewien czas trenowałam lekkoatletykę w konkurencjach wielobojowych. Po liceum zdecydowałam się na studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, ponieważ był to kierunek inny niż te, które wybierali moi znajomi z klasy humanistycznej. Chciałam robić coś wyjątkowego i właśnie to dała mi moja uczelnia. Można powiedzieć, że AWF ukształtował całe moje życie, nie tylko zawodowe, ale również prywatne. Od zawsze inspirowali mnie profesorowie i nauczyciele, których spotkałam podczas studiów. Niezwykła atmosfera i tradycje uczelni, które są pielęgnowane do dziś, nadal wpływają na moje działania i sposób myślenia.
Obecnie ogromną satysfakcję daje mi także praca ze studentami. To wszystko zobowiązuje mnie również do działania, nie tylko na rzecz uczelni, ale szerzej, do podejmowania inicjatyw, które mają znaczenie i przynoszą realną wartość.
Pojawiły się też inicjatywy na rzecz kobiet w sporcie.
– Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie prowadzi wiele projektów propagujących wychowanie fizyczne. To naturalne ze względu na profil uczelni, ale jednocześnie są to działania oparte na wieloletnich tradycjach, które budują silny potencjał w zakresie wspierania zdrowia społecznego i promowania zdrowego stylu życia.
Inicjatywy te kierowane są do różnych grup odbiorców – dzieci, młodzieży oraz osób dorosłych. Dlatego działania na rzecz sportu kobiet nie są czymś wyjątkowym czy oderwanym od głównego nurtu aktywności uczelni. Wręcz przeciwnie, wpisują się w jej misję i konsekwentnie realizowaną strategię. Miałam szczęście, że władze uczelni są otwarte na tego typu inicjatywy, wspierają je i aktywnie uczestniczą w ich realizacji, w tym w organizacji konferencji poświęconych sportowi kobiet.
Co stanowi główną oś pani działalności na uczelni — badania naukowe, dydaktyka czy praktyka sportowa?
– Przede wszystkim koncentruję się na działalności naukowej i dydaktycznej. Sport kobiet interesuje mnie przede wszystkim w ujęciu historycznym, co stanowi niezwykle ciekawy i wciąż niewystarczająco zbadany obszar.
Od pewnego czasu prowadzę badania nad sportem, szczególnie sportem warszawskim, jednak w ostatnich latach coraz większą uwagę poświęcam sportowi kobiet. Uważam, że jest to temat nadal niszowy, choć coraz wyraźniej obecny zarówno w przestrzeni medialnej, jak i naukowej. To zagadnienie istotne nie tylko z perspektywy rywalizacji sportowej, lecz także równości szans. Przez wiele dekad kobiety miały ograniczony dostęp do finansowania, mediów oraz niektórych dyscyplin sportowych. Sport mężczyzn rozwijał się intensywniej i posiada znacznie dłuższą tradycję. Choć kobiety zaczęły pojawiać się na igrzyskach olimpijskich już około stu lat temu, ich sport przez długi czas pozostawał mniej doceniany i słabiej wspierany.
Z tego względu uważam, że ta dziedzina odgrywa dziś bardzo ważną rolę społeczną. Przyczynia się do przełamywania stereotypów i pokazuje, że nie istnieją dyscypliny przypisane wyłącznie jednej płci. Istotne jest również tworzenie wzorców dla dziewcząt i młodych kobiet, które dzięki temu mogą budować pewność siebie i rozwijać swoją aktywność fizyczną.
Upowszechnianie sportu wśród kobiet ma ogromne znaczenie dla zdrowia społeczeństwa. Wpływa na styl życia, kondycję fizyczną oraz jakość życia w kolejnych pokoleniach. To przekłada się także na długofalowe korzyści społeczne, w tym zmniejszenie obciążeń systemu opieki zdrowotnej.
Dlatego tak ważne jest budowanie świadomości znaczenia aktywności fizycznej wśród dziewcząt, młodych i starszych kobiet. Sport kobiet to nie tylko kwestia rywalizacji, ale również biologii, fizjologii oraz szeroko rozumianej ich roli w społeczeństwie. Wciąż pozostaje jednak wiele do zrobienia w zakresie jego rozwoju i popularyzacji.
Jak zmieniała się rola kobiet w sporcie na przestrzeni lat?
– Z perspektywy historyka kultury fizycznej moje zainteresowanie sportem kobiet wynika z obserwacji procesów emancypacyjnych. Interesuje mnie to, w jaki sposób kobiety dążyły do przełamywania barier społecznych i jak poprzez aktywność fizyczną oraz udział w sporcie walczyły o większą równość w społeczeństwie.
Już w XIX wieku uczestnictwo kobiet w sporcie było formą przekraczania obowiązujących norm. Wymagało to zmiany sposobu myślenia, ale także bardzo konkretnych aspektów życia codziennego, chociażby takich jak ubiór. Kobiety, chcąc uprawiać sport, musiały mierzyć się z ograniczeniami wynikającymi chociażby z noszenia gorsetów czy strojów, które nie pozwalały na swobodę ruchu. Dziś może wydawać się to nieistotnym detalem, jednak wówczas stanowiło realną i poważną barierę.
Równie istotnym wyzwaniem był brak społecznej akceptacji. Aktywność fizyczna kobiet, szczególnie tych z wyższych warstw społecznych, była często postrzegana jako coś niestosownego czy wręcz ekstrawaganckiego. Tym bardziej należy docenić determinację Pań, które mimo tych ograniczeń podejmowały wysiłek i rozwijały swoje pasje sportowe.
Na przestrzeni lat sytuacja stopniowo się zmieniała. Kobiety zaczęły uczestniczyć w Igrzyskach olimpijskich, choć warto podkreślić, że ich twórca, Pierre de Coubertin, sprzeciwiał się ich obecności, kierując się ówczesnymi stereotypami. Od początku więc kobiety musiały walczyć o swoje miejsce w świecie sportu, który był zdominowany przez mężczyzn. W dwudziestoleciu międzywojennym panie zaczęły stopniowo, lecz zdecydowanie akcentować swoją obecność w dużych sportowych imprezach o zasięgu światowym, zdobywając uznanie takiej aktywności w opinii ówczesnego społeczeństwie.
Po II wojnie światowej sport, również w Polsce, zaczął być intensywnie rozwijany i wykorzystywany jako narzędzie propagandy. Mimo że kobieca aktywność sportowa w tym czasie była ważna, wciąż widoczne były nierówności i dysproporcje. Kobiety często pozostawały na drugim planie i nie miały takich samych szans rozwoju jak mężczyźni.
Te i inne historyczne uwarunkowania stanowią dla mnie punkt wyjścia do dalszych badań i refleksji nad miejscem kobiet w sporcie oraz nad tym, jak wiele jeszcze pozostaje do zrobienia w obszarze równości.
Czy mogłaby opowiedzieć pani o corocznej inicjatywie, jaką jest Ogólnopolska Konferencja Naukowa SPORT KOBIET – wyzwania i perspektywy, znana nie tylko wśród społeczności naukowej.
– Konferencje odbywają się od kilku lat i z roku na rok cieszą się coraz większym powodzeniem i uznaniem. Podczas ostatniej edycji w 2025 roku jedna z uczestniczek, zwróciła uwagę, że jest to jedyna taka konferencja w Polsce, która w tak kompleksowy sposób podejmuje temat sportu kobiet. W tym roku wydarzenie odbędzie się już po raz czwarty. Co ciekawe, kiedy po raz pierwszy wyszłam z tą inicjatywą, zakładałam raczej kameralne sympozjum, spotkanie kilkunastu osób skupionych głównie na historycznym ujęciu sportu kobiet. Rzeczywistość jednak bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Konferencja szybko rozwinęła się do rangi ogólnopolskiego wydarzenia, w którym uczestniczą przedstawiciele środowisk naukowych i akademickich z całej Polski, a także osoby reprezentujące różne instytucje, kluby oraz organizacje sportowe.
Dzięki temu zakres tematyczny konferencji jest bardzo szeroki i ma charakter interdyscyplinarny. Obejmuje nie tylko perspektywę historyczną, ale również zagadnienia z zakresu pedagogiki sportu, socjologii, psychologii, a niekiedy także filozofii sportu. Pojawiają się również wątki związane z medycyną, choć dotychczas dominowały raczej tematy społeczne.
Szczególnie dużo uwagi poświęca się takim zagadnieniom jak role społeczne kobiet w sporcie, funkcjonujące stereotypy, obecność sportu kobiet w mediach, jego oglądalność, a także kwestie związane z rynkiem, marketingiem i ekonomią sportu. To właśnie połączenie sportu z psychologią, socjologią, mediami i ekonomią stanowi dziś jeden z kluczowych obszarów zainteresowania uczestników konferencji.

Oprócz środowiska naukowego, przedstawicieli instytucji oraz mediów, w konferencji biorą udział także wybitne sportsmenki, w tym olimpijki i medalistki igrzysk olimpijskich. Ich obecność jest ogromną wartością i jednocześnie dużym sukcesem organizacyjnym. Dzięki temu konferencja zyskuje nie tylko wymiar naukowy, ale również praktyczny i inspiracyjny.
– W moim pierwotnym zamyśle miała to być przede wszystkim konferencja naukowa, ale od samego początku wiedziałam, że musi być ona połączona z obecnością osób, które realnie funkcjonują w sporcie kobiet – olimpijek, zawodniczek i działaczek. To dla mnie niezwykle ważny element, jeden z ulubionych punktów programu, równie istotny, jak część naukowa.
Konferencję otwiera debata, do której zapraszam wybitne przedstawicielki świata sportu. Wśród nich były m.in. Renata Mauer-Różańska, Monika Pyrek czy Anna Kiełbasińska, Sofia Ennaoui, Natalia Madaj, Hanna Fidusiewicz, Beata Pożarowszczyk-Kuczko, Julia Walczyk-Klimaszczyk. Ich obecność znacząco podnosi rangę wydarzenia, przyciąga uczestników i wnosi ogromną wartość merytoryczną oraz inspiracyjną.
Oczywiście nie zawsze udaje się zaprosić wszystkie osoby, na których nam zależy, ponieważ zawodniczki często są w trakcie przygotowań, wyjazdów czy realizują inne zobowiązania. Jednak, jeśli tylko mają taką możliwość, bardzo chętnie przyjmują zaproszenie, dzielą się swoimi doświadczeniami i podejmują ważne tematy związane ze sportem kobiet, także te dotyczące życia po zakończeniu kariery.
Ta część konferencji jest niezwykle cenna również dla gości i innych uczestników tego wydarzenia. Bezpośredni kontakt z olimpijkami, możliwość zadawania pytań i rozmowy na żywo to doświadczenie wyjątkowe i nie do przecenienia.
Warto również podkreślić, że konferencja jest bezpłatna, a jej realizacja możliwa jest dzięki wsparciu Urzędu Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy oraz zaangażowaniu burmistrza Grzegorza Pietruczuka. Od początku nasza uczelniana inicjatywa spotkała się z otwartością i życzliwością ze strony władz Dzielnicy Bielany, za co jestem ogromnie wdzięczna.
Jednocześnie wciąż potrzebne jest dalsze wsparcie, zarówno organizacyjne, jak i finansowe. Im większe zaangażowanie partnerów, tym większy potencjał rozwoju konferencji i jeszcze szersze możliwości podejmowania ważnych tematów związanych ze sportem kobiet. To obszar, który wciąż pozostaje niszowy, a jednocześnie niezwykle istotny, dlatego warto go konsekwentnie rozwijać i wzmacniać.
A co jedną z ważniejszych części konferencji?
– Na pewno jest to debata, która stanowi niezwykle istotną i inspirującą część całego wydarzenia. To właśnie podczas niej głos oddawany jest kobietom, olimpijkom, byłym zawodniczkom i działaczkom, które mogą otwarcie mówić o tym, co jest dla nich naprawdę ważne i z czym mierzą się na co dzień.
W trakcie ostatniej edycji jednym z kluczowych tematów była próba pogodzenia kariery sportowej z życiem prywatnym. Zawodniczki dzieliły się swoimi doświadczeniami związanymi między innymi z macierzyństwem, powrotem do treningów po urodzeniu dziecka czy budowaniem stabilności finansowej po zakończeniu kariery. To wyzwania, które w przypadku kobiet często mają znacznie bardziej złożony charakter niż w sporcie męskim.
Mężczyźni częściej mają jasno wyznaczoną ścieżkę po zakończeniu kariery, mogą stosunkowo szybko odnaleźć się w rolach trenerów, ekspertów czy komentatorów. W przypadku kobiet ta droga bywa mniej oczywista i wymaga dodatkowego wysiłku oraz wsparcia.
Poruszające były także osobiste historie. Jedna z uczestniczek, Renata Mauer-Różańska, opowiadała o swoich doświadczeniach związanych z łączeniem macierzyństwa z karierą sportową, o wyjazdach na zawody z dzieckiem, ale też o trudnych momentach rozłąki. To historie pokazujące napięcie między rolą matki a zawodniczki oraz emocjonalne koszty, jakie często się z tym wiążą.
Takie rozmowy są niezwykle potrzebne, ponieważ pozwalają wybrzmieć realnym potrzebom zawodniczek, które zbyt często pozostają niezauważone.
Równie ważna jest część naukowa.
– Drugą częścią konferencji jest część naukowa, skupiająca środowisko akademickie, w tym przedstawicieli Akademia Wychowania Fizycznego. Program podzielony jest na kilka sesji tematycznych, obejmujących między innymi perspektywę historyczną, społeczną i pedagogiczną, a także zagadnienia związane z ekonomią sportu, marketingiem i mediami. Dzięki temu możliwe jest spojrzenie na sport kobiet w sposób kompleksowy i wielowymiarowy. Istotnym założeniem organizatorów było to, aby konferencja nie zakończyła się jedynie na dyskusji. Jej efektem ma być również publikacja naukowa, która utrwali najważniejsze wnioski i refleksje. Do współtworzenia publikacji zaproszone zostało zarówno środowisko akademickie, jak i praktycy, w tym przedstawicielki Komisji Sportu Kobiet działającej przy Polski Komitet Olimpijski. Co roku jej członkinie dzielą się cennymi doświadczeniami i wieloletnią perspektywą pracy w sporcie kobiet. Najważniejsze jest dla mnie stworzenie poprzez tę konferencję przestrzeni, w której kobiety związane ze sportem mogą się spotykać, rozmawiać i wymieniać doświadczeniami. To miejsce, które daje możliwość realnego wpływu na sposób myślenia o sporcie kobiet oraz na kierunek zmian w tym obszarze.
Zależy mi również na przełamywaniu stereotypów dotyczących miejsca kobiet w sporcie. Takie inicjatywy pozwalają budować większą świadomość i pokazywać, jak złożone są wyzwania, z którymi mierzą się zawodniczki.
Równie istotny jest dla mnie nacisk na zdrowie i profilaktykę, na lepsze zrozumienie specyfiki treningu kobiet oraz na tematy związane z funkcjonowaniem po zakończeniu kariery sportowej. To obszary, które wymagają większej uwagi i szerszej dyskusji, a konferencja stwarza ku temu realną przestrzeń.
Wiele wyzwań adresujecie podczas samej konferencji, z jakimi mierzą się sportowczynie. Jak Uczelnia realnie może wesprzeć?
– Ważnym elementem jest także rola uczelni wychowania fizycznego w przygotowywaniu zawodniczek do funkcjonowania po zakończeniu kariery sportowej. Wiele z nich to absolwentki Akademii Wychowania Fizycznego, dlatego tak istotne jest, aby już na etapie studiów wspierać je nie tylko w rozwoju sportowym, ale także zawodowym.
Chodzi o to, aby kobiety były przygotowane do pełnienia różnych ról w sporcie, takich jak trenerki, menadżerki czy ekspertki, które mogą wykorzystywać swoją wiedzę praktyczną w połączeniu z zapleczem teoretycznym. Dzięki temu mogą nie tylko rozwijać własną ścieżkę kariery, ale także wspierać kolejne pokolenia zawodniczek.
Coraz częściej mówi się o potrzebie budowania tzw. kariery dualnej, czyli równoległego łączenia sportu z edukacją i przygotowaniem do życia po zakończeniu kariery sportowej. Nie każda zawodniczka musi przecież pozostać w sporcie. Dobrym przykładem jest Irena Szewińska, wybitna olimpijka, która swoją drogę zawodową rozwijała także poza sportem.
Dlatego tak ważne jest, aby uczelnie oferowały elastyczne rozwiązania, które umożliwią zawodniczkom łączenie treningów z nauką oraz świadome planowanie przyszłości. To podejście pozwala budować większe poczucie bezpieczeństwa i daje realne możliwości wyboru dalszej drogi zawodowej.
Co panią właśnie najbardziej motywuje właśnie do działania tego w obszarze sportu kobiet?
– Największą motywacją jest dla mnie rozwój sportu kobiet, ale też tworzenie przestrzeni, w której można realnie wpływać na ważne tematy. Konferencja daje taką możliwość. Zarówno debaty, jak i publikowane później teksty podejmują konkretne zagadnienia związane ze zdrowiem kobiet, specyfiką treningu, wyzwaniami w trakcie kariery sportowej oraz po jej zakończeniu, w tym także kwestiami finansowymi.
To nie są rozmowy na poziomie ogólnych haseł, ale merytoryczne dyskusje prowadzone przez ekspertów i osoby z doświadczeniem. Zależy mi na tym, aby także środowisko akademickie, w tym Akademia Wychowania Fizycznego, było aktywnie zaangażowane w ten proces.
Ogromne znaczenie ma również łączenie różnych środowisk. Mam tu na myśli zawodniczki, olimpijki, trenerów, naukowców, ale także media i partnerów biznesowych. Tylko współpraca tych grup pozwala spojrzeć na sport kobiet szerzej i skuteczniej odpowiadać na realne potrzeby.
Wierzę, że nagłaśnianie problemów oraz upowszechnianie wiedzy może mieć realny wpływ na decyzje podejmowane w klubach, a także na zmiany systemowe na poziomie instytucji publicznych czy ministerialnych. Sport kobiet jest ściśle powiązany ze zdrowiem społecznym. Jeśli budujemy świadomość aktywnego stylu życia i profilaktyki zdrowotnej, wpływamy nie tylko na jednostki, ale na całe społeczeństwo.
Dlatego uważam, że tego typu konferencje mogą być także wartościową platformą dla partnerów i marek, które chcą angażować się w rozwój sportu kobiet i realnie wspierać ważne społecznie inicjatywy.
Magdalena Bryś
Więcej Wywiady
4F mierzy wyżej niż Polska. Igor Klaja o Azji, motorsporcie i sportowym DNA marki [WYWIAD]
4F po okresie mocniejszego zwrotu w stronę lifestyle’u znów stawia na sport, technologię i produkt. Igor Klaja, założyciel i CEO OTCF, w rozmowie dla SportMarketing.pl opowiada o przebudowie marki, kulisach zakończenia współpracy z koszykówką i PKOl, wejściu w siatkówkę, planach w motorsporcie oraz ambicjach, by z polskiej firmy uczynić globalnego…