Sergio Ramos chce kupić Sevillę – oferta warta około 400 milionów euro
Sergio Ramos, legenda hiszpańskiego futbolu i wychowanek Sevilla FC, pojawił się w centrum medialnych doniesień po tym, jak jego grupa inwestorów złożyła ofertę na przejęcie klubu z Andaluzji. Projekt, którego Ramos jest „twarzą” mimo że niekoniecznie głównym inwestorem finansowym, opiewa na około 400 milionów euro za 100% udziałów w Sevilli.
- Sergio Ramos wraz z grupą inwestorów stoi za ofertą na przejęcie 100% Sevilli FC za ok. 400 mln euro.
- Analiza zadłużenia klubu – kluczowy warunek finalizacji transakcji, której powodzenie zależy od uzgodnienia rzeczywistych zobowiązań.
- Ramos występuje jako „twarz projektu”, lecz formalnie nie największy inwestor – jego rola jest głównie reprezentacyjna, a decyzje akcjonariuszy będą decydujące.
Ramos, zawodnik mający 39 lat i obecnie bez klubu po zakończeniu kontraktu z Rayados de Monterrey, wiąże swoją przyszłość nie tyle z powrotem na boisko, co z rolą lidera projektu w klubie, w którym zaczynał piłkarską karierę. Proponowana transakcja znajduje się jednak wciąż w fazie wstępnych rozmów i analiz. Wiele zależy od dokładnej oceny zadłużenia Sevilli, które – według różnych źródeł – sięga od ok. 70 mln euro do nawet ok. 180 mln euro, biorąc pod uwagę dodatkowe zobowiązania wynikające z umów z funduszami inwestycyjnymi.
Oczekiwanie na rozwój wypadków
Oferta Ramosa i partnerów oznacza, że obecni udziałowcy klubu – w tym rodzina Del Nido, grupy Sevillistas oraz inni prywatni inwestorzy – musieliby zdecydować, czy zaakceptują warunki sprzedaży. Rozmowy mają pokazać, czy propozycja finansowa i strategia nowego właściciela mogą dać klubowi stabilność i nowy impuls zarówno sportowy, jak i ekonomiczny.
Sentyment do Sevilli
Przypomnijmy, że Sergio Ramos grał w Sevillii w dwóch okresach: najpierw w latach 2003-2005 (po przejściu z drużyny rezerw Sevilla Atlético), a następnie powrócił do klubu w sezonie 2023/2024 po latach gry w Realu Madryt i PSG, odchodząc w czerwcu 2024 roku.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
USA w swoim stylu. To był mundial w formacie giga
Zakończyły się mistrzostwa świata 2026, które przez szefa FIFA, Gianniego Infantino, już na długo przed startem turnieju były określane mianem „największej imprezy sportowej w historii”. To pewnie pozostanie kwestią dyskusyjną, ale liczba nie kłamią – mundial miał ogromną skalę.