W Gdyni protestują
Zaległości finansowe pierwszoligowej Arki Gdynia względem piłkarzy odbijają się na atmosferze w szatni i treningach zawodników, którzy protestują.
Kłopoty ekonomiczne Arki Gdynia to nie nowość. Klub ma poważne problemy z finansowaniem swojej działalności – dlatego też część piłkarzy nie otrzymuje wypłat. Zawodnicy postanowili głośno zaprotestować.
Wiele wskazywało na to, że czwartkowy trening w ogóle się nie odbędzie. Piłkarze nie chcieli bowiem opuścić szatni. Sytuację uratował jednak prezes klubu, który przeprowadził szczerą rozmowę z zawodnikami. Wojciech Pertkiewicz poprosił bowiem zawodników o cierpliwość i lojalność.
W efekcie trening rozpoczął się z ponad godzinnym opóźnieniem. Jeśli niebawem nie znajdzie się następca Ryszarda Krauzego, który będzie chciał zainwestować w klub, to może go czekać smutna przyszłość (w sumie jej brak).
Klub można przejąć (wraz z długami wielkości około miliona złotych) za symboliczną złotówkę.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Nawet 500 mln dolarów za nowe miejsce w MLS? Właściciele analizują kolejną rundę ekspansji
Major League Soccer może w najbliższych latach ponownie rozszerzyć liczbę uczestników rozgrywek. Według informacji amerykańskich mediów właściciele klubów rozważają ustalenie opłaty na poziomie nawet 500 milionów dolarów dla nowych inwestorów zainteresowanych dołączeniem do ligi. Byłaby to najwyższa kwota w historii MLS i kolejny dowód na rosnącą wartość amerykańskich rozgrywek piłkarskich.