19.08.2026 10:06

Formuła 1 i Disney przedłużają współpracę do 2028 roku. Rayo McQueen wchodzi do świata F1

Formuła 1 i Disney przedłużyły swoją współpracę do 2028 roku. Partnerstwo rozpoczęte w 2025 roku zostało tym samym wydłużone o kolejny sezon, a jego nowym elementem będzie wykorzystanie marki Cars i postaci Rayo McQueena.

Formuła 1 i Disney przedłużają współpracę do 2028 roku. Rayo McQueen wchodzi do świata F1
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Finansowe warunki kontraktu nie zostały ujawnione. Wiemy natomiast, że współpraca obejmuje doświadczenia dla kibiców, produkcję treści, merchandising oraz aktywacje marketingowe.

Od Myszki Miki do Rayo McQueena

Pierwszy rok współpracy został zbudowany wokół kampanii „Fuel of Magic”. Jedną z aktywacji była obecność Mickey Mouse podczas Grand Prix Las Vegas w listopadzie. Teraz Disney przesuwa ciężar na Cars. Wybór nie jest przypadkowy, pierwsza część filmu obchodzi w 2026 roku 20-lecie premiery. W praktyce F1 otrzymuje więc możliwość wykorzystania rozpoznawalności jednej z największych franczyz Disneya, a Disney dostęp do globalnej społeczności Formuły 1.

Matematyka kontraktu

Umowa rozpoczęta w 2025 roku i przedłużona do końca 2028 roku obejmuje łącznie potencjalnie cztery sezony Można ocenić strukturę aktywacji. Partnerstwo działa na kilku poziomach:

  1. live events – aktywacje przy Grand Prix,
  2. content – produkcja materiałów cyfrowych,
  3. merchandising – produkty F1 x Disney,
  4. F1 Academy – wykorzystanie marki również w kobiecej serii,
  5. WEBTOON – format skierowany do cyfrowej publiczności.

To znacznie więcej niż klasyczny sponsoring.

Dlaczego Rayo McQueen pasuje do F1?

Cars ma jedną ogromną przewagę: łączy motoryzację z rozrywką familijną. F1 może więc dzięki temu dotrzeć do grup, które niekoniecznie oglądają każdy wyścig. Disney zyskuje z kolei możliwość przeniesienia swoich bohaterów do realnego świata sportu.

To model, który można określić jako cross-entertainment: jedna marka wykorzystuje emocje drugiej, aby zwiększyć zasięg obu. Warto również zauważyć, że współpraca nie ogranicza się do głównego cyklu F1. Objęcie nią F1 Academy zwiększa potencjalny zasięg projektu i pozwala Disneyowi komunikować się z młodszą oraz bardziej zróżnicowaną publicznością.

Sponsoring, który nie wygląda jak sponsoring

Największa wartość tego typu umów może powstawać poza klasycznym placementem logo. Rayo McQueen może pojawić się w produktach, filmach, wydarzeniach, mediach społecznościowych czy aktywacjach przy Grand Prix. F1 otrzymuje content, Disney otrzymuje sportowy kontekst, a kibic dostaje doświadczenie zamiast kolejnego komunikatu reklamowego.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing