27.04.2026 09:49

Słynny golfista o krok od historycznego rekordu finansowego

Rory McIlroy stoi u progu przejścia do historii jako najlepiej zarabiający golfista pod względem nagród turniejowych w cyklu PGA Tour. Po zwycięstwie w Masters 2026 jego łączne zarobki z turniejów osiągnęły 114,7 mln dolarów (ok. 97,3 mln euro), co oznacza, że brakuje mu zaledwie 6,3 mln dolarów do rekordu należącego do Tigera Woodsa, który wynosi ok. 121 mln dolarów

Słynny golfista o krok od historycznego rekordu finansowego
Autor zdjęcia: Rory McIlroy
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Dynamika zmian pokazuje, jak bardzo zmienił się rynek golfowy. Woods w ostatnich latach praktycznie nie zarabia na grze – od pandemii zdobył jedynie ok. 211 tys. dolarów, podczas gdy McIlroy w samym 2025 roku zarobił dzięki zawodom aż 17 mln dolarów, co było jego rekordem rocznym.

Dysponuje fortuną

Jednocześnie należy pamiętać, że ranking PGA obejmuje tylko nagrody pieniężne, a nie całość przychodów zawodników. W rzeczywistości McIlroy jest już jednym z najlepiej zarabiających sportowców świata – jego łączne zarobki z kariery przekraczają 280 mln dolarów, z czego znacząca część pochodzi ze sponsoringu i działalności biznesowej

Kluczowe znaczenie mają kontrakty komercyjne. Golfista podpisał m.in. umowę z Nike wartą około 200 mln dolarów oraz kontrakt sprzętowy z TaylorMade na 100 mln dolarów. Dodatkowo jego roczne przychody sponsorskie szacuje się nawet na 40–55 mln dolarów, co często przewyższa zarobki sportowe.

Kto może z nim się równać?

W tle rośnie jednak konkurencja. Scottie Scheffler przekroczył już barierę 100 mln dolarów zarobków w PGA (105,7 mln) i notuje rekordowe sezony – nawet 29,2 mln dolarów w jednym roku. Jeszcze większe pieniądze pojawiają się w LIV Golf, gdzie np. Jon Rahm ma kontrakt wart ok. 500 mln dolarów.

Wyścig o miano najlepiej zarabiającego golfisty pokazuje transformację całej dyscypliny. Golf staje się sportem globalnego kapitału, w którym nagrody turniejowe to tylko część układanki, a prawdziwe fortuny powstają dzięki sponsoringowi, mediom i nowym ligom.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing