Hiszpania triumfuje, a Baskowie się nie cieszą. „Reprezentacja Hiszpanii po raz ostatni rozegrała mecz w Kraju Basków w 1967 roku”
Hiszpania wygrała w finale mundialu z Argentyną 1:0. Zwycięskiego gola strzelił Ferran Torres, natomiast w trakcie turnieju ważne role w ekipie La Roja odgrywali Baskowie: Unai Simón i Mikel Oyarzabal. Jednak w regionie, z którego pochodzą ci piłkarze, piłkarska kadra wzbudziła sceptycyzm…
Choć sukces reprezentacji Hiszpanii wywołał euforię w większości kraju, w Kraju Basków tradycyjnie towarzyszyły mu również głosy sprzeciwu. Jak wygląda bojkot mundialu w baskijskiej przestrzeni publicznej? Czy można mówić o ostentacyjnym manifestowaniu odrębności i nasileniu nastrojów nacjonalistycznych oraz separatystycznych? O komentarz poprosiliśmy hispanistę, historyka z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i autora książek naukowych o futbolu, prof. Filipa Kubiaczyka.
– Byłbym daleki od generalizowania. Nie wszyscy Baskowie bojkotują mundial i nie kibicują hiszpańskiej reprezentacji. To postawa charakterystyczna zwłaszcza dla przedstawicieli środowisk nacjonalistycznych i separatystycznych o poglądach lewicowych, ale nie tylko. To właśnie oni za każdym razem, kiedy reprezentacja Hiszpanii gra na mistrzostwach Europy czy świata i idzie jej dobrze, podkreślają, że kibicują wyłącznie reprezentacji baskijskiej, która ich reprezentuje, domagają się jej oficjalnego włączenia w struktury UEFA i FIFA, organizują antyhiszpańskie protesty i działania (jak np. ataki na sklepy w Kraju Basków i Nawarze, z których wynoszono koszulki i symbole reprezentacji Hiszpanii, czy osoby ubrane w koszulki reprezentacji i eksponujące narodowe symbole), sprzeciwiają się wyrażaniu zgody przez władze baskijskich miast na organizowanie stref kibica z telebimami, w których Baskowie mogliby oglądać mecze i kibicować Hiszpanii i zwiększają swoją aktywność w mediach społecznościowych.
Dokładnie to samo ma miejsce podczas tego mundialu, a apogeum osiągnęło przez meczem finałowym, o czym świadczy skala wpisów popierających oficjalne uznanie reprezentacji baskijskiej i zachęcających do publicznego kibicowania Argentynie z baskijską flagą (ikurriña) w ręku – mówi profesor Filip Kubiaczyk.
Historyczne brzemię
Naukowiec z UAM podkreśla jednak, że obraz baskijskiego społeczeństwa jest znacznie bardziej złożony.
– Wielu Basków od zawsze kibicuje reprezentacji Hiszpanii. Przez długi czas, ze strachu będącego wynikiem działalności organizacji terrorystycznej ETA i traumy, jaką wywołała ona w baskijskim społeczeństwie ,czyniło to w sferze prywatnej. W ostatnich latach, coraz więcej Basków, zwłaszcza młodzież, decyduje się na publiczne okazywanie swojego wsparcia dla hiszpańskiej kadry, mimo ryzyka (obelgi, fizyczne ataki), jakie nadal się z tym wiąże. Są wśród nich osoby, dla których piłka nożna to przede wszystkim sport, i które sprzeciwiają się jej upolitycznianiu – akcentuje hispanista.
Baskowie w kadrze, ale nie wszyscy są z nich dumni
W finałowym triumfie Hiszpanii ogromną rolę odegrali piłkarze z Kraju Basków. Unai Simón należał do najlepszych bramkarzy turnieju, a Mikel Oyarzabal był jednym z liderów ofensywy. Czy ich sukces budzi dumę w regionie?
– Myślę, że od 2024 r. można mówić o radykalizacji takich postaw wśród wspomnianych wyżej środowisk. Ma to związek przede wszystkim z tym, że, w ostatnim czasie prym w hiszpańskiej kadrze wiodą piłkarze z Kraju Basków i Nawarry, jak Unai Simón, Mikel Oyarzabal, Mikel Merino czy Nico Williams. Zgodnie z narodowym i nacjonalistycznym dyskursem baskijskim za sprawą gry w hiszpańskiej reprezentacji są oni postrzegani jako zdrajcy (traidoreak) – takie hasła w odniesieniu do Oyarzabala i Merino pojawiły się w miejscowości Elorrio (Bizkaia) podczas Euro 2024.
Powinni ono bowiem stanowić trzon oficjalnej baskijskiej reprezentacji piłkarskiej, włączonej w struktury UEFA i FIFA. Za to, że do tego nie doszło baskijscy nacjonaliści i separatyści obwiniają bowiem Hiszpanię jako państwo. Fakt, że tak znakomici piłkarze reprezentują Hiszpanię, jest dla nich bardzo bolesny, stoi bowiem w sprzeczności z propagowanym przez nich ideałem baskijskości. A zgodnie z nim bycie Baskiem wyklucza bycie Hiszpanem i reprezentowanie hiszpańskiego narodu.
Bardziej radykalni niż Katalończycy?
Zdaniem prof. Kubiaczyka różnice pomiędzy Krajem Basków a Katalonią są dziś wyraźnie dostrzegalne także w podejściu do reprezentacji Hiszpanii.
– Powiem tak: piłkarska reprezentacja Hiszpanii po raz ostatni zagrała mecz w Kraju Basków w 1967 r., czyli… 59 lat temu! Do Katalonii wróciła po 18 latach nieobecności w 2022 r. i ponownie w 2026 r. Co prawda oba mecze towarzyskie (z Albanią i Egiptem) rozegrała na stadionie Espanyolu, a nie Camp Nou, nie powinno to nam jednak przesłaniać zauważalnej zmiany w podejściu do reprezentacji w tym regionie. Duża w tym zasługa aktywnie działającego stowarzyszenia „Barcelona z reprezentacją”, które za cel stawia sobie normalizację meczów hiszpańskiej kadry i kibicowania jej w katalońskiej stolicy. Jeśli do tego dodamy niedoszłe mecze Hiszpanii na San Mamés w ramach EURO 2020 po zamianie miasta-gospodarza z Bilbao na Sewillę (w wyniku presji środowisk nacjonalistycznych i separatystycznych) oraz wypowiedzi baskijskich polityków na temat meczów La Roja, stanie się to jeszcze bardziej widoczne.
Warto przywołać kilka przykładów z trwającego mundialu: podczas gdy Juan Mari Aburto, burmistrz Bilbao mówił w mediach o „braku zainteresowania” i „społecznej potrzebie” uzasadniających zorganizowanie przez władze miasta strefy kibica z telebimem dla Basków, którzy chcieliby obejrzeć finałowy mecz z Argentyną, a Imanol Pradales, lehendakari, premier baskijskiego rządu, zapytany o to, czy chciałby obejrzeć mecz Hiszpanii na San Mamés, odpowiedział, że tak, ale tylko, gdyby była to rywalizacja z reprezentacją Kraju Basków, Joan Laporta, prezes FC Barcelony udał się do Stanów Zjednoczonych, aby wpierać hiszpańską kadrę w meczu z Albicelestes.
W żaden sposób nie zmienia to oczywiście politycznych poglądów Laporty, który jest zdeklarowanym zwolennikiem niepodległości Katalonii. Generalnie w obu regionach od dawna są widoczne zarówno głosy wsparcia, jak i niechęci do reprezentacji Hiszpanii, Moim zdaniem, w ostatnim czasie skala tej niechęci w Kraju Basków jest jednak większa niż w Katalonii – podsumowuje prof. Filip Kubiaczyk.

Bartłomiej Najtkowski
Więcej Marketing
EA FC 27 jako powierzchnia reklamowa. Jak działa EA Advertising?
EA Advertising pozwala zmieniać reklamy podczas cyklu życia gry, kierować je według kraju i mierzyć ich widoczność. Nie wiadomo jeszcze, które formaty zobaczymy w FC 27.