Piłkarze Widzewa pomagają zwierzętom. Powstanie wyjątkowy kalendarz
Zawodnicy Widzewa Łódź wzięli udział w wyjątkowej sesji zdjęciowej. Tym razem zamiast stadionowej murawy pojawili się przed obiektywem w towarzystwie psów i kotów przebywających w łódzkim schronisku. Efektem tej niezwykłej współpracy będzie charytatywny kalendarz.
Pomysł ma przede wszystkim pomóc bezdomnym zwierzętom, które każdego dnia czekają na nowych właścicieli. Zdjęcia z udziałem popularnych piłkarzy mają zwrócić uwagę mieszkańców Łodzi na problem bezdomności zwierząt oraz zachęcić do świadomej i odpowiedzialnej adopcji.
Kolejna akcja
To nie pierwsza wspólna inicjatywa Widzewa i łódzkiego schroniska. Wcześniej zorganizowano między innymi akcje zbierania karmy, bezpłatnego czipowania zwierząt oraz kampanie promujące właściwą opiekę nad czworonogami.
Podobny kalendarz powstał już w ubiegłym roku w ramach akcji „Serce Łodzi bije dla zwierzaków”. Publikacja spotkała się z dużym zainteresowaniem i przyniosła schronisku 10 tysięcy złotych. Co szczególnie ważne, większość zwierząt przedstawionych w poprzedniej edycji znalazła nowe, kochające domy.
Czego można się spodziewać?
Organizatorzy liczą, że tegoroczna akcja również zakończy się sukcesem. Połączenie popularności Widzewa z pomocą zwierzętom ma nie tylko wesprzeć schronisko finansowo, ale przede wszystkim zwiększyć szanse jego podopiecznych na adopcję. W akcję chętnie zaangażowali się również sami zawodnicy. Piłkarze podkreślają, że pomoc potrzebującym zwierzętom jest ważna, a ich udział w przedsięwzięciu może przyczynić się do zwrócenia większej uwagi na los bezdomnych psów i kotów.
Nowy kalendarz będzie więc czymś więcej niż tylko kolekcją zdjęć. Ma stać się kolejnym przykładem na to, że sport i działalność społeczna mogą skutecznie się łączyć, przynosząc realną pomoc tym, którzy jej potrzebują.

Redakcja Sport Marketing
Więcej Marketing
Piękny gest Zastalu Zielona Góra. Misio skradł serca kibiców i szuka domu
Minęło już 190 dni – czyli ponad pół roku (27 tygodni) – odkąd Misio trafił pod opiekę Przytuliska Fundacji Łapolandia. Dla psa przebywającego w schroniskowych warunkach to bardzo długi czas. Mimo to przez ten cały okres nie zadzwonił ani jeden telefon, nikt nie zapytał o jego adopcję.