26.10.2026 06:52

Tomasz Marzec – biegi, w których wygrywają nie tylko uczestnicy

Kiedy tysiące biegaczy wyruszają na trasę prowadzącą przez centrum miasta, sukces wydarzenia nie mierzy się wyłącznie wynikiem sportowym ani liczbą uczestników. Równie ważne jest to, jak taka impreza wpisuje się w rytm miasta, odpowiada na potrzeby mieszkańców i buduje pozytywne doświadczenia wszystkich, którzy tego dnia korzystają ze wspólnej przestrzeni.

Udostępnij
Tomasz Marzec – biegi, w których wygrywają nie tylko uczestnicy

Rosnąca popularność biegów ulicznych sprawia, że stają się one wydarzeniami o znaczeniu wykraczającym daleko poza sam sport. W przestrzeni miasta spotykają się oczekiwania uczestników, mieszkańców, przedsiębiorców, instytucji i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Zadaniem organizatora jest uwzględnienie wszystkich tych perspektyw.

Przed strzałem startera

Z punktu widzenia lokalnego restauratora impreza biegowa, jak maraton czy półmaraton może zacząć się już w piątek. Niejednokrotnie zawodnik przyjeżdża wcześniej, aby odebrać pakiet albo zabiera rodzinę na cały weekend do miasta, w którym odbywa się bieg. Ma jeden numer startowy, ale do stolika może zasiąść z kimś jeszcze. Podobnie jest w przypadku zajmowania miejsc noclegowych.

W Krakowie, w którym działam na co dzień, taki pobyt ma naturalne możliwości, aby się rozwinąć. Rynek, Kazimierz, Bulwary Wiślane – dla przyjezdnego bieg może być powodem, by zwiedzić miasto. To potencjalna korzyść dla obiektów noclegowych, kawiarni, sklepów czy lokalnych biznesów. Warunek? Trzeba skojarzyć sportowy kalendarz z ich ofertą i wykorzystać promocję opartą na doświadczeniu gościa. Ocenia on bowiem miasto nie tylko przez pryzmat zabytków, ale także poprzez to, jak został przyjęty.

Dobry wynik także poza trasą

Zainteresowanie naszymi wydarzeniami nadal rośnie. Najlepszym przykładem jest tegoroczny 12. PKO Cracovia Półmaraton Królewski. Bieg ukończyło rekordowe 16 148 zawodniczek i zawodników z 65 państw, co uczyniło go największą imprezą biegową w historii Krakowa. Takie liczby to nie tylko sukces organizacyjny i sportowy. To również tysiące osób korzystających z oferty miasta i lokalnych usług.

Warto przyjrzeć się, jak liczą to inni. UMass Donahue Institute oszacował wpływ ekonomiczny maratonu bostońskiego i związanej z nim działalności w 2024 roku na 509,1 mln dolarów. Badanie obejmowało wydatki uczestników i kibiców, działalność organizatora oraz efekty pośrednie. To nie jest zysk miasta ani kwota, którą można łatwo przełożyć na polskie warunki. Szacunek ten udowadnia jednak, jak wiele aktywności związanych z imprezą wychodzi poza jego trasę. Zwłaszcza, że badacze dotarli także tych, którzy przyjechali z bliskimi, aby im kibicować.

W Krakowie mamy konkretny powód, żeby mówić o ekonomii biegów. Królewska Triada Biegowa zakończyła 2025 rok przychodami około 8,30 mln zł przy kosztach organizacji około 6,52 mln zł. Dodatni bilans wyniósł około 1,78 mln zł. To rezultat całego cyklu, obejmującego Cracovia Maraton, Bieg Trzech Kopców i Cracovia Półmaraton Królewski.

Nie utożsamiam tego wyniku z pełnym bilansem korzyści i kosztów dla Krakowa. Pokazuje on natomiast, że duże wydarzenia sportowe można rozwijać, dbając o ich finansowanie. W naszym przypadku znaczenie miały współpraca ze sponsorami, przegląd kosztów i wcześniejsze planowanie.

Wpływ imprez biegowych na lokalną gospodarkę wciąż jest w Polsce zbyt rzadko analizowany. Korzystają na nich przedsiębiorcy działający w branży hotelarskiej, gastronomicznej czy usługowej, a pośrednio także samo miasto i jego mieszkańcy. Nie oznacza to oczywiście, że organizacja wydarzenia nie wiąże się z wyzwaniami.

Udział bez numeru startowego

Wpływ wydarzenia nie kończy się na zawodnikach stojących na linii startu. W Krakowie stawiamy również na wydarzenia towarzyszące głównemu biegowi, w których udział może wziąć każdy. W tym roku w programie krakowskiego weekendu półmaratońskiego były: bieg na 5 km,  bezpłatne zajęcia fitness, bieg rodzinny, shakeout run. Dzięki temu sportowy weekend nie kończył się na samym półmaratonie i angażował także osoby, które nie planowały stanąć na starcie biegu głównego.

Co istotne, wśród uczestników 12. PKO Cracovia Półmaratonu Królewskiego było aż 5440 mieszkańców Krakowa. To pokazuje, że miejskie biegi nie są wyłącznie wydarzeniami dla gości przyjezdnych, lecz również ważnym elementem lokalnej aktywności sportowej.

Informacja buduje zaufanie

Ważnym elementem organizacji każdego wydarzenia ulicznego pozostaje komunikacja. Niezależnie od tego, czy ktoś planuje udział w biegu, prowadzi działalność gospodarczą, czy po prostu chce sprawnie poruszać się po mieście, potrzebuje rzetelnej i odpowiednio wczesnej informacji. Dlatego przy organizacji 12. PKO Cracovia Półmaratonu Królewskiego szczególny nacisk położyliśmy na dostępność i przejrzystość komunikatów dotyczących funkcjonowania miasta w dniu wydarzenia.

Udostępniliśmy interaktywną mapę trasy, a wszystkie informacje były przekazywane z odpowiednim wyprzedzeniem. Było to szczególnie istotne, ponieważ w tym samym dniu odbywała się II tura wyborów uzupełniających na prezydenta Krakowa. Doświadczenie tegorocznego półmaratonu pokazało, że transparentna i precyzyjna komunikacja jest dziś jednym z kluczowych elementów budowania zaufania do wydarzeń organizowanych w przestrzeni miejskiej.

Organizując bieg, oczywiście myślimy o sportowych emocjach i satysfakcji uczestników. Sukces wydarzenia oceniamy jednak szerzej. Interesuje nas nie tylko to, co wydarzyło się między startem a metą, ale również wszystko to, co wydarzenie pozostawia po sobie w mieście po usunięciu ostatnich barierek.

Jeśli po zakończeniu zawodów dobre wspomnienia pozostają nie tylko wśród biegaczy, lecz także wśród mieszkańców, przedsiębiorców i wszystkich zaangażowanych w wydarzenie, to znak, że sukces osiągnęliśmy nie tylko na trasie.

Udostępnij
Tomasz Marzec

Tomasz Marzec