22.05.2026 09:56

Igrzyska to nie wszystko. Pracowity okres PKOl

Kiedy podczas ceremonii zamknięcia igrzysk olimpijskich płomień znicza powoli gaśnie, dla milionów kibiców oznacza to początek oczekiwania, ciszę po hymnach i sportowych wzruszeniach oraz emocjach. Jednak dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego to sygnał do rozpoczęcia kolejnego etapu wytężonej pracy i przygotowań do kolejnych igrzysk – imprezy czterolecia, która odbywa się co dwa lata – naprzemiennie letnie i zimowe edycje.

Igrzyska to nie wszystko. Pracowity okres PKOl

PKOI wychodzi z założenia, że olimpizm nie żyje wyłącznie podczas dwóch tygodni transmisji telewizyjnych. W Polsce trwa każdego dnia: w szkolnych salach gimnastycznych, na lokalnych stadionach, podczas konkursów literackich i wiedzy olimpijskiej, spotkań z medalistami olimpijskimi i wydarzeń, które mają nauczyć młodych ludzi czegoś więcej niż tylko walki o wynik. To właśnie tam rodzi się współczesna definicja sportu: jako przestrzeni wychowania, wspólnoty i budowania charakteru.

Piknik Olimpijski – tam można spotkać mistrzów twarzą w twarz

Od lat jednym z najbardziej widowiskowych symboli tej idei pozostaje Piknik Olimpijski, czyli wydarzenie, które wyrosło na jedną z największych imprez promujących olimpizm w Europie. Także w tym roku, wzorem poprzedniego, Piknik 24 maja zawita do Lublina. Na terenach Politechniki Lubelskiej swoją obecność zapowiedziało prawie 60 polskich medalistów olimpijskich.

To miejsce nieprzypadkowe. Lublin jest rodzinnym miastem Aleksandry Mirosław, czyli jednej z największych gwiazd polskiego sportu ostatnich lat i złotej medalistki olimpijskiej z Paryża 2024. To właśnie jej sukces sprawił, że wspinaczka sportowa zaczęła przyciągać tysiące młodych ludzi w całej Polsce.

Sportowcy blisko ludzi

Wśród gości podobnych wydarzeń organizowanych przez PKOl regularnie pojawiają się także nazwiska doskonale znane kibicom: Natalia Kaczmarek czy Julia Szeremeta. Ci sportowcy, którzy stali się twarzami nowego pokolenia polskiego olimpizmu. Istotne jest to, że między gwiazdami polskiego sportu a kibicami z różnych pokoleń nie ma barier. Sportowcy z najwyższej półki chcą być dostępni dla kibiców, by utrzymywać z nimi znaczącą więź i stanowić inspirację.

Piknik od dawna nie przypomina już klasycznego festynu. To gigantyczna przestrzeń, gdzie można zdobyć wiele doświadczeń. Zauważmy, że dzieci mogą spróbować swoich sił w dziesiątkach dyscyplin. Od szermierki i lekkoatletyki po curling, biathlon czy wspinaczkę sportową. I właśnie to robi największe wrażenie.

Dziecko, które jeszcze chwilę wcześniej oglądało olimpijczyka w telewizji, nagle może stanąć obok niego, zrobić zdjęcie, porozmawiać, usłyszeć historię o pierwszym treningu, porażce albo strachu przed startem. Tu olimpizm przestaje być abstrakcją. Przyjaźń, szacunek i doskonałość, trzy najważniejsze wartości ruchu olimpijskiego, zamieniają się w coś realnego.

Wielka lekcja WF-u zamiast nudnej akademii

Polski ruch olimpijski od lat coraz mocniej stawia na edukację. Nie tylko sportową, ale także społeczną i kulturową. Jednym z najważniejszych projektów pozostaje Szkolna Akademia Olimpijska, program realizowany przez PKOl, który pokazuje uczniom, że sport to nie tylko wynik i tabela medalowa, ale również odpowiedzialność, etyka i umiejętność współpracy.

Coraz częściej przybiera to formę nowoczesnych wydarzeń przypominających bardziej interaktywny show niż tradycyjną szkolną akademię. Podczas jednej z tegorocznych Wielkich Lekcji WF szczególną uwagę przyciągnęli reprezentanci sportów zimowych, a przede wszystkim łyżwiarze szybcy. Młodzież mogła usłyszeć, jak wygląda codzienność zawodowego sportowca, ile kosztuje droga do igrzysk i jak radzić sobie z presją. Dla wielu uczniów to moment przełomowy, bo olimpijczyk przestaje być kimś niedostępnym na ekranie telewizora. Staje się człowiekiem z konkretną historią, emocjami i słabościami. I właśnie na tym dziś najbardziej zależy PKOl, by sport był bliżej ludzi. „Wielka Olimpijska Lekcja WF” stanowi część projektu „Olimpijskie Aktywności„. Takie i podobne eventy organizowane są przez Regionalne Rady Olimpijskie, będące satelitami olimpizmu w regionach.

Olimpizm ma wiele języków: sport, literatura i sztuka

Ruch olimpijski w Polsce od lat próbuje udowodnić, że sport nie kończy się na stadionie. Dlatego ogromną rolę odgrywają projekty łączące aktywność fizyczną z kulturą i edukacją. Do najważniejszych należy Bieg Fair Play PKOl, realizowany od 2021 roku dla społeczności szkolnych. Jego ideą jest wspólny bieg ku wartościom, wskazując na istotne wśród młodszego pokolenia: wyższość moralnych wyborów nad tymi materialnymi. Inicjatywie towarzyszą także inne działania edukacyjne, ale przede wszystkim z udziałem olimpijczyków.

Szczególne miejsce w historii Polskiego Komitetu Olimpijskiego, zajmował  także Konkurs im. Jana Parandowskiego, realizowany przez trzy dekady, jeden z najbardziej prestiżowych konkursów literackich dla młodzieży. To właśnie tam młodzi autorzy próbowali opowiadać o sporcie językiem emocji, a nie statystyk. Pisali o marzeniach, przełamywaniu słabości, samotności sportowca i cenie sukcesu. W pewnym sensie był to powrót do idei Pierre’a de Coubertin, który wierzył, że sport powinien współistnieć z kulturą, sztuką i edukacją. Uczniowie mogli inspirować się chociażby twórczością Kazimierza Wierzyńskiego – złotego medalisty olimpijskiego w konkursie literackim IX Letnich Igrzysk Olimpijskich w Amsterdamie w 1928 roku, który wiele dekad temu potrafił pisać o sporcie w sposób wyjątkowy. Ten wybitny poeta, członek grupy poetyckiej Skamander, związany także z „Przeglądem Sportowym”, widział sport inaczej niż wielu autorów.

Nowym projektem PKOl są „Ambasadorzy olimpizmu” – dedykowany szkołom program pod patronatem polskich olimpijczyków z udziałem kilkunastu olimpijczyków w prawie wszystkich województwach w Polsce. Sztuka opowiadania o sporcie i o sobie oraz realizacja procesu edukacyjnego, którego efektem są działania kreatywne, społeczne i sportowe, to cel tego kilkumiesięcznego projektu. 

EYOF i pokolenie przyszłych olimpijczyków

W świecie sportu coraz częściej mówi się, że przyszłych medalistów trzeba wspierać dużo wcześniej niż dawniej. Dlatego ogromne znaczenie ma Olimpijski Festiwal Młodzieży Europy: EYOF.

Dla młodych sportowców to pierwszy kontakt z atmosferą wielkiego międzynarodowego wydarzenia multisportowego. Pierwsza ceremonia otwarcia, pierwsza reprezentacyjna bluza i pierwszy moment, kiedy słyszą hymn swojego kraju podczas zawodów.

W 2027 roku młodzi sportowcy spotkają się najpierw podczas zimowego EYOF w rumuńskim Braszowie, a kilka miesięcy później podczas letniej edycji w Lignano Sabbiadoro we Włoszech. Właśnie tam bardzo często rodzą się przyszli olimpijczycy.

Pamięć o tych, którzy tworzyli historię

Polski ruch olimpijski nie skupia się wyłącznie na młodych. Równie ważna pozostaje troska o byłych sportowców i pielęgnowanie historii polskiego olimpizmu. Służą temu między innymi Kluby Olimpijczyka działające w całym kraju. Organizują one działania edukacyjne, biegi olimpijskie, wystawy, konkursy plastyczne, spotkania z olimpijczykami, a nawet wyjazdy na igrzyska olimpijskie. Jest to szansa na spotkanie lokalnej społeczności z wielkimi postaciami polskiego sportu. Inspiracja przekazana młodemu pokoleniu może przyczynić się do zainteresowania sportem i aktywnością fizyczną.  Dla PKOl sportowiec nie przestaje być częścią olimpijskiej rodziny po zakończeniu kariery. Upowszechnianie idei olimpijskiej, w tym zasad Fair Play, szacunku i przyjaźni jest oczywiście bardzo ważne, by odpowiednio ukształtować przyszłe pokolenia sportowców.

Kierunek: Los Angeles 2028

Choć do igrzysk olimpijskich w Los Angeles zostały jeszcze dwa lata, przygotowania trwają już dziś pełną parą. Przy czym współczesny sukces olimpijski nie zaczyna się wyłącznie w centrum treningowym, lecz w szkolnej ławce, na Pikniku Olimpijskim, podczas spotkania z mistrzem, na lekcji WF czy w konkursie literackim.

To właśnie tam budowany jest fundament przyszłych reprezentacji. I to nie tylko sportowy, ale także mentalny i społeczny. Dlatego polski ruch olimpijski coraz wyraźniej pokazuje, że walka o medale zaczyna się dużo wcześniej niż ceremonia otwarcia igrzysk i dużo wcześniej niż zapłonie olimpijski znicz.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing