22.05.2026 08:38

Jednoosobowa potęga. Cała kadra razem wzięta nie osiąga liczb Lewandowskiego

Robert Lewandowski stawi się na najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski, ale wciąż nie wiadomo, czy będzie kontynuował w niej karierę. Jeśli faktycznie z kadrą pożegna się jej kapitan, zespół otrzyma cios nie tylko sportowy, ale i marketingowy. Straci bowiem postać, która popularnością przewyższa… wszystkich innych razem wziętych.

Udostępnij
2024.06.21 Berlin
Stadion Olimpijski w Berlinie, Olympiastadion, UEFA Euro 2024, grupa D, Pilka nozna, 
Polska - Austria
N/z ROBERT LEWANDOWSKI
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2024.06.21 Berlin
Football match between Poland and Austria, group D
Polska - Austria
ROBERT LEWANDOWSKI
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Jaka przyszłość Lewandowskiego?

Tuż po tym, jak Biało-czerwoni ulegli 2:3 Szwecji i nie zakwalifikowali się na mistrzostwa świata, na Instagramie Lewandowskiego pojawił się wymowny post z dołączonym utworem „Time to say goodbye”. Wyglądało to na oczywisty sygnał, że piłkarz nie będzie już kontynuował kariery z orzełkiem na piersi.

Już później natomiast gracz zachował charakterystyczny dla siebie dystans w deklaracjach. Zaznaczył przy tym, że na majowo-czerwcowym zgrupowaniu i meczach towarzyskich z Ukrainą oraz Nigerią pojawi się, aby w ten sposób uczcić także pamięć zmarłego Jacka Magiery.

Pytanie „Co dalej?” pozostaje w przypadku Lewandowskiego bardzo aktualne. Jeśli kontynuowałby reprezentacyjną karierę, za cel obrałby prawdopodobnie mistrzostwa Europy 2028, które odbędą się w Wielkiej Brytanii i Irlandii na chwilę przed jego 40. urodzinami.

W międzyczasie „Lewy” musi wyjaśnić swoją przyszłość klubową. Choć jest łączony między innymi z klubami z Arabii Saudyjskiej, to wobec rozstania z Barceloną definitywnie nie związał się jeszcze z żadnym nowym pracodawcą.

„Lewy” popularniejszy niż wszyscy inni razem wzięci

Jeśli napastnik faktycznie pożegnałby się z kadrą, ta doznałaby ogromnej straty marketingowo-medialnej. Wystarczy spojrzeć w liczby, aby zauważyć, jak bardzo piłkarz wybija się popularnością ponad swoich kolegów.

Oto liczba followersów na Instagramie zawodników, którzy wyszli w wyjściowym składzie Polski na mecz ze Szwecją:


Jak widać w powyższym zestawieniu, koledzy Lewandowskiego z wyjściowego składu reprezentacji łącznie mogą wylegitymować się liczbą obserwujących na poziomie około 5 milionów. To wynik niemal osiem razy słabszy niż w przypadku samego kapitana zespołu.

Być może da się zaryzykować także stwierdzenie, że powyższa tabelka z obserwującymi na Instagramie nieco odzwierciedla poziom sportowy w reprezentacji. Zieliński i Zalewski, a więc jedyni poza „Lewym” piłkarze, którzy dobili do miliona, wydają się najważniejszymi elementami zespołu zaraz po RL9.

Jeśli dorzucimy do tego 3 miliony obserwujących Lewandowskiego na X – a wielu kadrowiczów w ogóle nie ma oficjalnego konta w tym serwisie – oraz 24 miliony followersów na Facebooku, maluje nam się obraz prawdziwej potęgi medialnej, przy której żadnej inny polski piłkarz nie jest nawet blisko.


Najbliższe dni będą bardzo gorące w kwestii przyszłości Lewandowskiego w reprezentacji Polski. Konkretnych informacji wypatrują nie tylko kibice, ale i sponsorzy drużyny narodowej.

Udostępnij
Marcin Długosz

Marcin Długosz