Wielkie pieniądze w klubach piłkarskich
Opiewający na ponad 640 milionów dolarów kontrakt pomiędzy Manchesterem United, a Nike to jedna z największych umów w historii piłki nożnej.
Zestawienie opublikowane przez portal "Football Marketing" zamyka porozumienie włoskiego AC Milan z Emirates Airline. Ta sama firma, która wyłożyła pieniądze na nazwę stadionu w Londynie, płaciła także aktualnemu mistrzowi Włoch za miejsce na koszulkach zespołu 83 miliony dolarów za pięć lat gry.
Dziewiąty na liście płac uplasował się Real Madryt z firmą bukmacherską Bwin, któremu godnie udało się zastąpić poprzedniego sponsora – BenQ. Na zakładach Real zarabia 88 milionów dolarów, a łączny przychód hiszpańskiego ligowca oscyluje w granicach 652 milionów dolarów.
Całkiem niedawno parafowano umowę Bayernu Monachium z Deutche Telekom. Jeżeli w ciągu trzech lat niemiecki gigant poprawi swoje wyniki sportowe – bo takie są warunki postawione przez działaczy operatora telekomunikacyjnego – klub wzbogaci się o 115 milionów dolarów.
Siódmy na liście znalazł się romans Liverpoolu z bankiem Standard Chartered. Angielska drużyna zakończyła wieloletni związek z producentem piwa Carslberg i oddała miejsce reklamowe właśnie temu bankowi. Ekipa ta jest jednak tylko otarciem łez dla tej firmy, bowiem wczesniej próbowano inwestować w Manchester United. Mimo to, zespół z miasta Beatles`ów zarobi na tej transakcji 130 milionów dolarów w ciągu czterech lat.
W następnej kolejności zobaczyć można wspominany już wyżej Arsenal z liniami lotniczymi Emirates. Azjatycki koncern lotniczy wykupił prawa do nazwy obiektu londyńskiego klubu za 160 milionów dolarów w ciągu 15 lat. W kuluarach już mówi się o odnowieniu partnerstwa, które wygasa w 2021 roku.
W połowie drogi czeka Chelsea Londyn z Adidasem. Choć Roman Abramowicz jest człowiekiem bogatym, niemiecki producent odzieży sportowej oraz Samsung w ciągu dekady płaci mu łącznie 160 milionów dolarów.
Dwa kolejne miejsca – w tym jedno na pudle – dzierży najlepszy zespół Europy ostatnich lat – FC Barcelona. Ciężke warunki ekonomiczne klubu z Katalonii zmusiły go do sprzedaży miejsca na swoich trykotach Nike`owi oraz Qatar Foundation. Obie umowy opiewają łącznie na 445 milionów dolarów za pięć lat gry.
Wicemistrzem sponsorów okazała się transakcja pomiędzy włoskim Juventusem, a Tamoil. Porozumienie z libijskim potentatem naftowym zawarte zostało na pięć lat z opcją automatycznego przedłużenia do 10. 265 milionów dolarów jednak przepadło, gdy świat dowiedział się o aferach korupcyjnych w kraju i kontrakt zerwano.
Największym szczęściarzem okazał się niegdyś Manchester United, Klub, który również ma niemałe długi, w ciągu 13 lat (począwszy od 2002 roku) zarabia 486 milionów dolarów od Nike. Była to największa umowa przed czasami Etihad i Manchesteru City.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.