Nie szczędzą nawet swoich
Okazuje się, że nastroje społeczne w Brazylii są tak złe, że nawet reprezentanci tego kraju nie mogą spokojnie przygotowywać się do mundialu.
Kadra Brazylii pod wodzą Luiza Felipe Scolariego właśnie rozpoczęła przygotowania do najważniejszego turnieju piłkarskiego na świecie. Nie od dziś wiadomo, że piłkarze w Brazylii są bohaterami narodowymi. W trudnych czasach nawet oni nie mogą jednak liczyć na spokój.
Już w pierwszy dzień zgrupowania kadrowicze napotkali bowiem na protesty niezadowolonego społeczeństwa. Najpierw w Rio de Janeiro otoczono ich autobus, który nie mógł wydostać się z potrzasku. Duża grupa protestujących czekała również na piłkarzy w ich ośrodku przygotowawczym – w Terespolis.
Trener reprezentacji boi się, że protesty mogą negatywnie wpłynąć na formę jego podopiecznych. Aż strach pomyśleć z czym będą więc musieli zmierzyć się piłkarze innych drużyn, które przyjadą do Brazylii walczyć w trakcie mistrzostw świata.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
USA w swoim stylu. To był mundial w formacie giga
Zakończyły się mistrzostwa świata 2026, które przez szefa FIFA, Gianniego Infantino, już na długo przed startem turnieju były określane mianem „największej imprezy sportowej w historii”. To pewnie pozostanie kwestią dyskusyjną, ale liczba nie kłamią – mundial miał ogromną skalę.