Pedersen musi wybierać
Trzykrotny, żużlowy mistrz świata usłyszał od jednego ze swoich sponsorów ultimatum – albo start w Speedway European Championship albo koniec współpracy.
Pisaliśmy już o tym, że żużlowe władze wprowadziły zakaz łączenia startów w mistrzostwach świata i Europy. To często stawia zawodników przed niewygodnymi dylematami. Taka sytuacja dotknęła między innymi Nickiego Pedersena.
Jeden z jego sponsorów – firma Moldow zagroziła, że zakończy wspieranie Duńczyka jeśli ten nie wystartuje w mistrzostwach Europy (SEC). W ten sposób żużlowiec może stracić 200 tysięcy euro.
Problem w tym, że podpisując umowę z Unią Leszno Pedersen zagwarantował swoje starty w Grand Prix. Wydaje się więc, że dla żużlowca nie ma dobrego rozwiązania.
Zresztą Duńczyk nie jest osamotniony w swoim problemie. Przed podobnym wyborem stoi Emil Sajfutdinow, którego na starty w SEC „namawia" firma Ural.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.