Zapasy zostają
Okazuje się, że działalność Międzynarodowej Federacji Zapasów (FILA) na rzecz pozostawienia tej dyscypliny na igrzyskach przyniosła pozytywny efekt.
Gdy w lutym władze MKOl ogłosiły, że zapasy najprawdopodobniej znajdą się poza programem igrzysk z 2020 roku na zapaśników padł blady strach. Większość z nich rozpoczęła protesty (między innymi zwracali swoje medale). W FILA zaszły zaś poważne zmiany – z funkcji prezesa zrezygnował Raphael Martinelli.
Wszystkie te działania przyniosły jednak oczekiwany skutek, ponieważ włodarze MKOl postanowili ostatecznie pozostawić zapasy na liście dyscyplin olimpijskich.
Taka decyzja może wiązać się z pewną modyfikacją sposobu rozgrywania olimpijskich turniejów zapaśniczych – mają być one bowiem bardziej przejrzyste i zrozumiałe dla kibiców. To bowiem nienajlepsza oglądalność była największym wrogiem zapasów w oczach MKOl.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
USA w swoim stylu. To był mundial w formacie giga
Zakończyły się mistrzostwa świata 2026, które przez szefa FIFA, Gianniego Infantino, już na długo przed startem turnieju były określane mianem „największej imprezy sportowej w historii”. To pewnie pozostanie kwestią dyskusyjną, ale liczba nie kłamią – mundial miał ogromną skalę.