Mieli stracić, a zyskali
Przewidywanych przez organizatorów mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Oslo strat finansowych nie było. Norwedzy za to sporo zarobili.
Dokładny bilans wskazuje, że budżet organizatora po lutowych i marcowych zawodach zwiększył się o blisko 40 milionów koron (około 20 milionów złotych). Nie wpłynęły na to nawet problemy z komunikacją miejską przez którą zwrócić musieli kibicom równowartość pół miliona koron za niewykorzystane bilety.
– Suma ta to czysty zysk po odliczeniu wszystkich kosztów, nawet premii dla dyrektor imprezy Asne Havnelid, która otrzymała 400 tys. koron (200 tys. złotych). Główne źródło dochodu to wpływy z biletów, których sprzedaliśmy 270 tysięcy. To o wiele więcej niż przewidywaliśmy w najśmielszych prognozach – stwierdził Svein Aaser, prezes rady nadzorczej organizatora.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.