Mieli stracić, a zyskali
Przewidywanych przez organizatorów mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Oslo strat finansowych nie było. Norwedzy za to sporo zarobili.
Dokładny bilans wskazuje, że budżet organizatora po lutowych i marcowych zawodach zwiększył się o blisko 40 milionów koron (około 20 milionów złotych). Nie wpłynęły na to nawet problemy z komunikacją miejską przez którą zwrócić musieli kibicom równowartość pół miliona koron za niewykorzystane bilety.
– Suma ta to czysty zysk po odliczeniu wszystkich kosztów, nawet premii dla dyrektor imprezy Asne Havnelid, która otrzymała 400 tys. koron (200 tys. złotych). Główne źródło dochodu to wpływy z biletów, których sprzedaliśmy 270 tysięcy. To o wiele więcej niż przewidywaliśmy w najśmielszych prognozach – stwierdził Svein Aaser, prezes rady nadzorczej organizatora.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
USA w swoim stylu. To był mundial w formacie giga
Zakończyły się mistrzostwa świata 2026, które przez szefa FIFA, Gianniego Infantino, już na długo przed startem turnieju były określane mianem „największej imprezy sportowej w historii”. To pewnie pozostanie kwestią dyskusyjną, ale liczba nie kłamią – mundial miał ogromną skalę.