Gdzie ucieknie Widzew?
Właściciel Widzewa przyznaje, że coraz ciężej jest mu współpracować z władzami miasta i całkiem możliwe jest, że już niebawem przeniesie swój klub gdzie indziej.

Sylwester Cacek w jednym z wywiadów przyznał, że ma coraz mniej sił na to, żeby ciągle zmaga się z przeciwnościami losu i kłodami, które rzucają mu pod nogi władze miejskie. Jego zdaniem lokalni politycy zupełnie zapomnieli o sporcie i już niebawem miasto może stracić piłkę nożną.
– ŁKS się raczej nie podniesie, a my bez stadionu też mamy bardzo ograniczone możliwości – prorokował Cacek. Dlatego też rozważa przeniesienie Widzewa do innego miasta. Całkiem możliwe, że przyszły sezon będzie ostatnią stroną łódzkiego rozdziału tego klubu.
Podobno „ugoszczeniem” klubu zainteresowane są dwa duże miasta. Zobaczymy czy Sylwester Cacek zdecyduje się na tak odważny krok.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Po 25 latach odchodzi z Pumy. Odpowiadał za największe sportowe partnerstwa marki
Johan Adamsson kończy po ponad 25 latach pracę w Pumie. Menedżer, który przez lata odpowiadał za globalną strategię marketingu sportowego i licencjonowania niemieckiej marki, nie poinformował jeszcze, dokąd trafi.