Słaba frekwencja na meczu reprezentacji. Ilu kibiców faktycznie obejrzało mecz?
Według informacji portalu SportMarketing.pl, środowy mecz piłkarskiej reprezentacji Polski z Finlandią z trybun Stadionu Energa Gdańsk obejrzało tylko 1689 widzów. Czy tak słaby wynik można tłumaczyć wyłącznie obostrzeniami związanymi z pandemią?
Duża luka
Na stronie laczynaspilka.pl w pomeczowej relacji próżno szukać informacji na temat frekwencji podczas meczu Polska – Finlandia. Nie została ona podana także w trakcie spotkania przez spikera. W mediach można było przeczytać, że starcie obejrzało 3000 osób.
Według naszych informacji mecz oglądało tylko 1689 widzów. Dane pochodzą bezpośrednio z „kołowrotków”, które potwierdzają liczbę osób, które faktycznie weszły na mecz, a nie wszystkich, którzy byli uprawnieni. Czy fani nie chcą oglądać już drużyny Jerzego Brzęczka?
To oczywiste, że mecz w trakcie pandemii nie mógł być opakowany tak, jak w przypadkach przed wzrostem zachorowań. Nie można jednak zrzucić całej winy na bardzo kiepski wynik frekwencyjny. Maksymalnie na Stadionie Energa Gdańsk mogło pojawić się około 10 000 widzów. W związku z tym, że Gdańsk znajduje się w „żółtej strefie” epidemicznej dozwolone było wypełnienie obiektu w 25% procentach maksymalnej pojemności.
To oznacza, że mecz mogło obejrzeć dodatkowe 8000 kibiców.
Odstraszyły ceny?
PZPN prowadził sprzedaż biletów w trzech kategoriach cenowych. Wejściówki można było nabyć za 70, 90 lub 120 złotych. Bilet rodzinny przysługiwał opiekunowi i dziecku do lat 12, a taki pakiet kosztował 110 złotych. Osoba niepełnosprawna razem z opiekunem (dwa bilety) musiała liczyć się z wydatkiem 70 złotych, chcąc obejrzeć widowisko.
To całkiem spory wydatek w trudnych i niepewnych czasach.
Dla porównania w Gdańsku już w niedzielę odbędzie się kolejne starcie piłkarskiej reprezentacji Polski. Mecz Ligi Narodów UEFA z Włochami, w której Jerzy Brzęczek będzie skłonny wystawić mniej eksperymentalny skład z Robertem Lewandowskim na czele. To właśnie nazwisko najlepszego piłkarza w Europie przeciąga kibiców najbardziej na trybuny kolejnych stadionów.
Bilety na to spotkanie można nabyć w takich samych cenach – 70, 90, 120 złotych w zależności od wybranej kategorii.
Miłosz Marek
Więcej Świat
Nowy Jork pozywa Kalshi. Rynki predykcyjne znalazły się pod coraz większą presją regulatorów
Spór o przyszłość rynków predykcyjnych w Stanach Zjednoczonych nabiera tempa. Prokurator generalna stanu Nowy Jork Letitia James złożyła pozew przeciwko platformie Kalshi, zarzucając jej prowadzenie nielegalnej działalności hazardowej bez wymaganej licencji. Władze domagają się wstrzymania działalności spółki na terenie stanu oraz wielomiliardowych kar finansowych.