04.08.2026 09:24

Nowy Jork pozywa Kalshi. Rynki predykcyjne znalazły się pod coraz większą presją regulatorów

Spór o przyszłość rynków predykcyjnych w Stanach Zjednoczonych nabiera tempa. Prokurator generalna stanu Nowy Jork Letitia James złożyła pozew przeciwko platformie Kalshi, zarzucając jej prowadzenie nielegalnej działalności hazardowej bez wymaganej licencji. Władze domagają się wstrzymania działalności spółki na terenie stanu oraz wielomiliardowych kar finansowych.

Nowy Jork pozywa Kalshi. Rynki predykcyjne znalazły się pod coraz większą presją regulatorów
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Według pozwu Kalshi narusza nowojorskie przepisy dotyczące zakładów sportowych, oferując mieszkańcom możliwość obstawiania wyników wydarzeń sportowych pod nazwą kontraktów predykcyjnych.

Linia obrony

Kalshi odrzuca zarzuty, argumentując, że nie jest operatorem zakładów bukmacherskich, lecz platformą rynku predykcyjnego regulowaną przez federalną Commodity Futures Trading Commission (CFTC). W przeciwieństwie do tradycyjnych bukmacherów użytkownicy nie zawierają tu zakładów z operatorem, lecz handlują kontraktami dotyczącymi prawdopodobieństwa wystąpienia określonych wydarzeń – od wyników wyborów i decyzji banków centralnych po wydarzenia sportowe. Zdaniem spółki właśnie ten model sprawia, że działalność powinna podlegać nadzorowi federalnemu, a nie stanowemu.

Stan Nowy Jork patrzy jednak na tę działalność inaczej. W pozwie podkreślono, że kontrakty sportowe oferowane przez Kalshi w praktyce pełnią tę samą funkcję co zakłady bukmacherskie, a platforma nie posiada licencji wymaganej od operatorów hazardowych. Władze zwracają również uwagę na kwestie ochrony konsumentów, ryzyko uzależnienia od hazardu oraz możliwość korzystania z serwisu przez osoby poniżej wieku dopuszczającego udział w zakładach sportowych w stanie Nowy Jork. W pozwie pojawia się również roszczenie sięgające nawet 36 mld dolarów potencjalnych kar i odszkodowań.

Duży stopień oddziaływania

Sprawa ma znaczenie znacznie wykraczające poza sam Nowy Jork. Ostatnie miesiące przyniosły podobne działania regulatorów w kilku innych stanach, a sądy coraz częściej muszą odpowiadać na pytanie, gdzie kończy się rynek finansowy, a zaczyna hazard. W lipcu federalny sąd odmówił Kalshi wydania zabezpieczenia, które uniemożliwiłoby władzom Nowego Jorku egzekwowanie przepisów hazardowych wobec spółki. To istotne zwycięstwo stanowych regulatorów, choć nie kończy całego sporu dotyczącego kompetencji pomiędzy władzami stanowymi a federalnym nadzorcą rynku instrumentów pochodnych.

Dla branży sportowej wynik tego postępowania może mieć daleko idące konsekwencje. Rynki predykcyjne, takie jak Kalshi czy Polymarket, coraz śmielej wchodzą do sportowego biznesu poprzez sponsoring klubów i organizacji oraz oferowanie kontraktów opartych na wynikach wydarzeń sportowych. Jeżeli amerykańskie sądy uznają, że tego typu działalność powinna być traktowana jak hazard, platformy będą musiały dostosować się do przepisów obowiązujących bukmacherów lub ograniczyć swoją działalność. To z kolei może zahamować rozwój nowego segmentu rynku, który w ostatnich latach dynamicznie rywalizował z tradycyjnymi operatorami zakładów wzajemnych.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing