22.09.2026 09:49

Fortescue Zero wchodzi do Formuły E. Od dostawcy technologii do własnego zespołu

Fortescue Zero robi kolejny krok w swojej historii związanej z motorsportem. Australijska firma, która przez lata rozwijała technologie wykorzystywane w elektrycznych wyścigach, zamierza wejść do Formuły E z własnym zespołem. Fortescue Zero Racing and Innovation Team ma zadebiutować w sezonie 2026/27, a jego pojawienie się na starcie, po uzyskaniu wymaganych zgód FIA i Formula E Operations, ma uczynić z niego pierwszą australijską ekipę należącą do australijskiego właściciela w historii mistrzostw.

Fortescue Zero wchodzi do Formuły E. Od dostawcy technologii do własnego zespołu
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Aby zrealizować ten plan, Fortescue przejęło operację zespołu Penske w Formule E. Nowa ekipa będzie korzystać z układu napędowego Jaguara GEN4. To istotny moment także z technologicznego punktu widzenia, ponieważ właśnie od sezonu 2026/27 Formuła E wchodzi w erę samochodów GEN4. Nowe auta mają osiągać ponad 335 km/h, rozpędzać się od 0 do 100 km/h w około 1,8 sekundy i dysponować mocą sięgającą 600 kW w trybie Attack Mode. GEN4 otrzyma także stały napęd na cztery koła.

To kontynuacja

Fortescue Zero nie jest jednak firmą, która dopiero odkrywa wyścigi samochodowe. Jej historia sięga Williams Advanced Engineering, a technologia rozwijana przez przedsiębiorstwo była wykorzystywana w motorsporcie od lat. W Formule E Fortescue Zero działało dotąd przede wszystkim jako partner technologiczny. Firma była między innymi oficjalnym dostawcą systemu PIT BOOST, czyli rozwiązania pozwalającego na ultraszybkie doładowanie samochodu podczas wyścigu.

Wejście Fortescue Zero do Formuły E następuje więc w momencie, w którym seria rozpoczyna nowy technologiczny rozdział. GEN4 ma być wyraźnym krokiem naprzód pod względem osiągów, mocy i możliwości samochodów. Dla australijskiej firmy będzie to jednocześnie test własnych rozwiązań w warunkach, w których każdy dodatkowy kilowat, kilogram i ułamek sekundy może mieć znaczenie. Formuła E od dawna przedstawia się nie tylko jako mistrzostwa samochodów elektrycznych, ale również jako platformę doświadczalną dla nowych technologii. Jeff Dodds, dyrektor generalny serii, podkreśla, że Fortescue Zero było związane z Formułą E praktycznie od jej początków.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing