Kolejne olimpijskie wpadki TVP
Zdaje się, że dzień bez wpadek Telewizji Polskiej przy okazji Igrzysk Olimpijskich w Londynie to... dzień oczywiście stracony. Choć niektórym chodzi o całokształt.

Od zignorowania "srebrnych" zmagań strzeleckich przez pokazanie z odtworzenia "polskiego" meczu badmintona po przerwanie sobotniego starcia Natalii Partyki w tenisie stołowym, aby wyemitować… odcinek serialu "07 zgłoś się". To tylko sobota.
Kibice narzekają jednak na wiele więcej. Zapowiedzi nie zgadzają się z tym, co widać na ekranie, eksperci w studiu mówią za długo, a niekończące się reklamy powodują, że widzowie zasypiają w przerwach sportowych zmagań.
TVP ma problemy także w Internecie. Ci, którzy chcieli oglądać transmisję na kilkunastu internetowych kanałach przygotowanych przez TVP spotykają się z problemami… w ich działaniu.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Sony chce zmienić sposób, w jaki kibice oglądają finisze sprinterskie
Sprint na 100 metrów trwa zaledwie kilka sekund, ale właśnie w tych kilku sekundach rozstrzygają się często wyniki całych zawodów. Różnice pomiędzy zawodnikami mogą wynosić zaledwie kilka tysięcznych sekundy. World Athletics i Sony chcą sprawić, aby widz mógł zobaczyć te różnice znacznie dokładniej niż dotychczas.