Kruszewski: „Najważniejsze, że Orlen w ogóle wrócił do Wisły”
Jacek Kruszewski, prezes Wisły Płock występującej w LOTTO Ekstraklasie, przyznaje, że bardzo go cieszy wsparcie PKN Orlen.

Przypomnijmy, iż w lipcu 2016 roku gigant wrócił do wspierania klubu piłkarskiego.
– Mimo że o wsparciu, jakiego Orlen udziela płockim szczypiornistom możemy tylko pomarzyć, to bardzo się cieszę, że PKN po wielu latach znów wspomaga Wisłę i czyni to w coraz większym stopniu. Co będzie dalej, okaże się niebawem. Nie będę ukrywał, że z ogromnym smutkiem, także w tym miejscu, obserwuję walkę polityczną. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że Orlen w ogóle wrócił do Wisły, a na mecze przychodzą politycy z wszystkich opcji od prawa do lewa. To, pomimo tarć "na górze", nasz duży sukces, bo dawniej było znacznie gorzej – przyznał szef klubu w rozmowie z „WP SportoweFakty”.
Prezes Wisły odniósł się także do planów budowy nowego stadionu: – Dziś wciąż trudno powiedzieć kiedy fizycznie ruszy budowa. Najnowsza informacja od właściciela, czyli miasta, mówi o czerwcu jako momencie ogłoszenia przetargu na zaprojektowanie obiektu i wykonanie inwestycji. Jeśli tak się stanie, to przy bardzo pomyślnych wiatrach, pod koniec 2018 roku może być przy Łukasiewicza 34 wbita pierwsza łopata. Nie ukrywam, że kwestia stadionu spędza mi dziś sen z powiek, bo bez niego się nie rozwiniemy – zarówno jeśli chodzi o frekwencję, komfort pracy dziennikarzy i innych gości, jak i pozyskiwanie lepszych graczy oraz kolejnych sponsorów. O tym też trzeba pamiętać, dziś biznes i ludzie z nim związani mają wymagania i potrzeby – chcą wygody, przestronnych, ciepłych lóż, eleganckiej obsługi itd. Czasy się diametralnie zmieniły od momentu, gdy po raz ostatni byliśmy w ekstraklasie. Sportowo elitę szybko dogoniliśmy, organizacyjnie jest to już znacznie trudniejsze.
Bartosz Burzyński
Więcej Świat
Licytacja unikalnych pamiątek olimpijskich i mundialowych
Aukcja zorganizowana przez RR Auction po raz kolejny pokazała, jak ogromną wartość dla kolekcjonerów mają olimpijskie pamiątki. Łączna wartość sprzedaży osiągnęła blisko milion dolarów, a największym zainteresowaniem cieszyły się historyczne znicze olimpijskie. Wśród 24 przedmiotów sprzedanych za ponad 10 tysięcy dolarów aż 11 stanowiły właśnie pochodnie z różnych edycji igrzysk…