17.08.2026 10:12

Adidas i Nike przejmują finansową część rynku LaLiga

Sezon 2026–2027 pokazuje interesujący paradoks rynku sprzętu sportowego w LaLiga. Pod względem liczby umów prowadzą Macron i Hummel, natomiast pod względem wartości inwestycji zdecydowanie dominują Adidas i Nike. W pierwszej i drugiej lidze hiszpańskiej 42 zespoły są obsługiwane przez 14 różnych marek. Oznacza to średnio trzy kluby przypadające na jedną markę, choć rzeczywisty rozkład jest oczywiście nierówny. Aż osiem klubów zmieniło tego lata sponsora technicznego, co pokazuje, że rynek pozostaje bardzo konkurencyjny.

Adidas i Nike przejmują finansową część rynku LaLiga
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Najważniejsza liczba to jednak 88%. Taki udział całej wartości inwestycji sponsorskiej przypada na Adidas i Nike. Pozostałe 12% dzielą między siebie pozostałe 12 marek. Gdyby hipotetycznie całkowity rynek miał wartość 100 mln euro, Adidas i Nike odpowiadałyby za 88 mln euro, podczas gdy pozostała dwunastka musiałaby podzielić między siebie 12 mln euro. Średnio dawałoby to 1 mln euro na każdą z pozostałych marek, choć oczywiście realne umowy są bardzo różnej wartości.

Ta dysproporcja pokazuje, że liczba klubów nie jest dobrym miernikiem pozycji ekonomicznej marki. Macron i Hummel mogą mieć więcej umów lub być bardzo widoczne na poziomie liczby zespołów, ale największe kluby generują tak wysoką wartość marketingową, że dwa globalne koncerny mogą przejmować zdecydowaną większość pieniędzy inwestowanych w sponsoring techniczny. Innymi słowy, marka może posiadać kilka umów z największymi klubami i finansowo przewyższać konkurenta, który ma ich znacznie więcej, ale z mniejszymi zespołami.

Niewielki udział

Dobrze pokazuje to wcześniejsza pozycja Macron. W sezonie 2022–2023 marka miała trzy kluby w LaLiga i była jedną z najbardziej obecnych firm w europejskim futbolu. Jednocześnie jej udział w rynku europejskich zespołów wynosił w sezonie 2021–2022 11,8%, wobec 16,36% zarówno Nike, jak i Adidas. To oznaczało, że Adidas i Nike miały indywidualnie o 4,56 pkt proc. większy udział niż Macron, a różnica względna wynosiła około 38,6% w stosunku do udziału Macron.

Rynek LaLiga można więc podzielić na dwa segmenty. Pierwszy to walka o szeroką obecność – tutaj znaczenie mają Macron, Hummel i inne marki, które zwiększają liczbę klubów w swoim portfolio. Drugi to walka o najbardziej wartościowe aktywa – tutaj przewagę mają Adidas i Nike. Jeżeli 88% wartości rynku rzeczywiście pozostaje w rękach dwóch największych graczy, to każda zmiana sponsora technicznego Realu Madryt, Barcelony, Atletico czy innego klubu o dużej wartości medialnej może mieć większe znaczenie finansowe niż kilka mniejszych umów razem wziętych.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing