13.08.2026 09:06

FIFA na wojennej ścieżce. Blamaż Infantino i walka o pieniądze z praw telewizyjnych

W światowym futbolu narasta jeden z najpoważniejszych kryzysów władzy od czasu afery, która doprowadziła do upadku Seppa Blattera. Gianni Infantino, prezydent FIFA, znalazł się pod coraz większą presją ze strony UEFA, AFC i CONCACAF, czyli trzech potężnych konfederacji reprezentujących znaczną część najważniejszego rynku piłkarskiego.

Donald Trump i Gianni Infantino – jak sojusz polityki i futbolu przekracza granice dobrego smaku
Autor zdjęcia: PressFocus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Bezpośrednim powodem konfliktu stała się próba sprzedaży prywatnym inwestorom około 20 proc. przyszłych komercyjnych przychodów z mistrzostw świata. Projekt miał przynieść FIFA około 4,2 mld dolarów, ale został wycofany po fali krytyki. UEFA, AFC i CONCACAF zażądały następnie niezależnego zbadania całej sprawy i otwarcie zakwestionowały sposób sprawowania władzy przez Infantino.

Szykuje się przesilenie?

Skala buntu jest tym większa, że wybory prezydenta FIFA odbędą się w marcu 2027 roku. Infantino, który kieruje organizacją od 2016 r. i został ponownie wybrany w 2023 r., nadal ma mocne zaplecze, szczególnie w części Afryki, Azji i Ameryki Południowej. Z drugiej strony jego przeciwnicy zaczęli już myśleć o znacznie dalej idących rozwiązaniach.

Według doniesień BBC i innych mediów wśród części działaczy pojawił się nawet pomysł stworzenia alternatywnego modelu światowego futbolu, a w skrajnym scenariuszu – organizacji konkurencyjnych rozgrywek. UEFA sugerowała możliwość bojkotu niektórych turniejów FIFA. To pokazuje, że spór przestał być zwykłą walką o stanowisko prezydenta i stał się konfliktem o to, kto właściwie ma decydować o przyszłości światowego futbolu.

Linia obrony

FIFA odpowiada na te zarzuty coraz ostrzej. Organizacja broni Infantino, podkreślając, że został on wybrany demokratycznie przez 211 federacji członkowskich, i oskarża przeciwników o próbę podważenia jego mandatu poprzez presję medialną oraz rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.

W jednym z ostatnich komunikatów FIFA poszła jeszcze dalej, sugerując istnienie skoordynowanej kampanii mającej na celu destabilizację organizacji i usunięcie jej prezydenta. Jednocześnie federacja zaatakowała część mediów, kwestionując sposób przedstawiania informacji dotyczących Infantino. Krytycy widzą w tym próbę ograniczenia niezależnej kontroli dziennikarskiej właśnie w momencie, gdy decyzje władz FIFA wymagają największej przejrzystości.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing