16.07.2026 08:37

FIFA krytykowana za umowę z ExpressVPN. Nadawcy wskazują na pirackie transmisje

LaLiga i organizacja zrzeszająca francuskich nadawców zwróciły się do FIFA w sprawie mundialowego partnera. ExpressVPN odpiera zarzuty, że jego usługa ułatwia dostęp do pirackich transmisji, i przypomina o legalnych zastosowaniach VPN.

Udostępnij
FIFA krytykowana za umowę z ExpressVPN. Nadawcy wskazują na pirackie transmisje

O pismach skierowanych do prezesa FIFA Gianniego Infantino poinformował 8 lipca francuski dziennik „L’Équipe”. Osobno interweniowali Javier Tebas w imieniu LaLigi oraz Association pour la protection des programmes sportifs, czyli APPS. Organizacja reprezentuje największych francuskich nadawców sportowych, w tym Canal+ i beIN Sports France.

Tebas uznał umowę z ExpressVPN za sprzeczną z zasadami ochrony praw do transmisji. Jego zdaniem FIFA promuje firmę pozostającą w sporach prawnych z nadawcami, którzy inwestują w legalne pokazywanie rozgrywek. W piśmie wskazał postępowania prowadzone przeciwko operatorowi we Francji i innych krajach.

Po stronie francuskiej jednym z inicjatorów interwencji było LFP Media, komercyjna spółka tamtejszej ligi. APPS zarzuciło ExpressVPN, że firma nie wdrożyła skutecznych blokad wymaganych przez francuskie sądy i kwestionowała żądania wykonania orzeczeń. LaLiga oraz APPS chcą, aby FIFA dopilnowała, że jej partner ograniczy możliwość wykorzystywania usługi do oglądania nielegalnych transmisji. Nie zażądały publicznie rozwiązania umowy.

FIFA broni wyboru partnera

FIFA odpowiedziała, że przed zawarciem każdej umowy handlowej przeprowadza weryfikację potencjalnego partnera. Federacja miała przeanalizować wpływ współpracy z ExpressVPN na właścicieli praw i wprowadzić zabezpieczenia, które nie będą utrudniać walki z piractwem. Nie wyjaśniła, na czym konkretnie polegają te środki.

Umowę ogłoszono 10 czerwca, dzień przed rozpoczęciem mistrzostw. ExpressVPN otrzymał status oficjalnego partnera turniejowego w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Europie. To pierwszy dostawca VPN w gronie partnerów mistrzostw świata oraz największy kontrakt sportowy w historii firmy.

Logo marki pojawia się na bandach LED podczas meczów. ExpressVPN przygotował także konkurs z ponad 50 biletami na ćwierćfinały, półfinały i finał oraz kampanię na cyfrowych nośnikach na Times Square. W materiałach promocyjnych firma mówi o ochronie danych, bezpieczeństwie publicznych sieci Wi-Fi i phishingu. Wartości kontraktu nie podano.

Francuski sąd nakazał blokowanie 203 domen

Spór ma źródło w orzeczeniach dotyczących stron udostępniających sport bez zgody właścicieli praw. 15 maja 2025 roku paryski sąd nakazał pięciu dostawcom VPN – NordVPN, CyberGhost, Surfshark, ExpressVPN i Proton VPN – zablokowanie dostępu do 203 domen. Bez zezwolenia transmitowano za ich pośrednictwem Ligę Mistrzów, Premier League i francuską ligę rugby Top 14. Prawa do tych rozgrywek we Francji posiadało Canal+.

Sąd uznał dostawców VPN za pośredników technicznych, którzy mogą zostać zobowiązani do współpracy przy ochronie praw audiowizualnych. W grudniu 2025 roku kolejne orzeczenie, wydane na wniosek francuskiej ligi, objęło 13 stron z nielegalnymi transmisjami piłkarskimi.

ExpressVPN podkreśla, że orzeczenia nakazujące blokowanie stron nie oznaczają skazania firmy za ułatwianie piractwa. Operator przedstawia VPN jako narzędzie służące ochronie prywatności i bezpieczeństwa. Twierdzi również, że przekazał władzom krajowym i unijnym propozycje walki z nielegalnym udostępnianiem treści, które nie wymagają rezygnacji z zasady nieprzechowywania historii aktywności użytkowników.

Krytyka metod stosowanych przez LaLigę

Działania przeciwko pirackim transmisjom wywołują również zastrzeżenia organizacji zajmujących się prawami cyfrowymi. Z opublikowanego 30 czerwca raportu Open Observatory of Network Interference wynika, że blokowanie adresów IP podczas meczów LaLigi mogło czasowo ograniczyć dostęp do co najmniej 554,5 tys. domen. Badacze sprawdzili 9,2 mln popularnych adresów.

Część blokowanych adresów IP była współdzielona przez wiele serwisów, dlatego ograniczenia obejmowały również strony niezwiązane z futbolem, m.in. witryny organizacji praw człowieka, instytucji publicznych i mediów.

Blokady wdrażali hiszpańscy dostawcy internetu na podstawie sądowych środków związanych z ochroną praw do transmisji. OONI odnotowało, że najczęściej obowiązywały one podczas meczów i były zdejmowane krótko po ich zakończeniu. Raport nie kwestionuje prawa LaLigi do walki z piractwem, lecz opisuje skutki blokowania infrastruktury współdzielonej przez wiele stron.

FIFA nie poinformowała dotąd o zmianie warunków partnerstwa. Nie wiadomo również, czy po otrzymaniu pism od LaLigi i APPS nałożyła na ExpressVPN dodatkowe obowiązki dotyczące nielegalnych transmisji.

Udostępnij
Joachim Stelmach

Joachim Stelmach