Disney notuje wzrost przychodów segmentu sportowego dzięki ESPN
Sportowy segment The Walt Disney Company, którego filarem pozostaje ESPN, zakończył drugi kwartał roku fiskalnego 2026 z przychodami na poziomie 4,6 miliarda dolarów. Oznacza to wzrost o 2% rok do roku, mimo coraz większych kosztów praw medialnych oraz transformacji rynku telewizji sportowej.
Jednocześnie zysk operacyjny segmentu spadł o 5% i wyniósł 652 miliony dolarów. Disney tłumaczy pogorszenie rentowności wyższymi kosztami transmisji sportowych oraz brakiem wpływów z gal UFC PPV, które rok wcześniej pozytywnie wpłynęły na wyniki ESPN.

Nowy dyrektor generalny firmy, Josh D’Amaro, podkreślił podczas prezentacji wyników, że sport pozostaje jednym z kluczowych elementów strategii „One Disney”. Koncern chce jeszcze mocniej integrować streaming, media, rozrywkę i sport w jednym cyfrowym systemie.
Streaming w modzie
Disney mocno inwestuje obecnie w rozwój platform streamingowych. Przychody operacyjne segmentu direct-to-consumer wzrosły aż o 39%, osiągając 352 miliony dolarów. Firma wskazuje, że ESPN ma odgrywać strategiczną rolę w utrzymaniu subskrybentów i zwiększaniu zaangażowania użytkowników.
Władze Disneya zapowiedziały również dalsze inwestycje w prawa sportowe, mimo rosnących kosztów. Firma uważa sport na żywo za jeden z najważniejszych filarów swojej przyszłości medialnej, szczególnie w kontekście przechodzenia odbiorców z tradycyjnej telewizji do streamingu.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Wielkie show przed pierwszym gwizdkiem. Historia ceremonii otwarcia piłkarskich mistrzostw świata
Współczesny futbol regularnie przypomina nam, jak ważną rolę odgrywa około piłkarska otoczka. Dobitnym tego przykładem są mundiale. Od lat pierwsze spotkanie mistrzostw świata poprzedza ceremonia otwarcia. Przy okazji tegorocznego mundialu będziemy świadkami aż trzech ceremonii.