Indeed zostało partnerem Red Bull Racing
Platforma rekrutacyjna Indeed została nowym partnerem zespołu Red Bull Racing startującego w Formule 1. Współpraca obejmuje działania marketingowe, a także projekty związane z rozwojem talentów w świecie motorsportu.
Logo Indeed pojawi się na bolidzie zespołu oraz na elementach wyposażenia kierowców i członków ekipy. Ekspozycja sponsora ma rozpocząć się od Grand Prix Chin, a następnie być rozszerzana w kolejnych etapach sezonu.
Partnerstwo wykraczające poza sponsoring
Współpraca nie ogranicza się jedynie do widoczności marketingowej. Indeed ma wspierać projekty związane z rekrutacją oraz rozwojem specjalistów pracujących w motorsporcie i inżynierii wyścigowej. Jednym z elementów partnerstwa będzie udział Indeed w programach szkoleniowych i stażowych zespołu. Inicjatywy te mają umożliwić studentom oraz młodym specjalistom zdobycie doświadczenia w środowisku Formuły 1.
F1 jako platforma employer branding
Partnerstwo jest również elementem strategii employer branding. Dla Indeed Formuła 1 stanowi globalną platformę komunikacyjną pokazującą znaczenie talentu, współpracy zespołowej oraz specjalistycznych kompetencji w osiąganiu sukcesu. Współczesna Formuła 1 wymaga ogromnej liczby wysoko wykwalifikowanych specjalistów – od inżynierów po analityków danych. Według danych Indeed liczba ogłoszeń związanych z motorsportem znacząco wzrosła w ostatnich latach.
Kolejny krok w rozwoju portfolio sponsorów
Dla Red Bull Racing umowa z Indeed to kolejny element rozbudowy globalnego portfolio partnerów. Zespoły Formuły 1 coraz częściej współpracują z firmami technologicznymi i cyfrowymi, które chcą wykorzystać popularność tej dyscypliny w działaniach marketingowych.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Sony chce zmienić sposób, w jaki kibice oglądają finisze sprinterskie
Sprint na 100 metrów trwa zaledwie kilka sekund, ale właśnie w tych kilku sekundach rozstrzygają się często wyniki całych zawodów. Różnice pomiędzy zawodnikami mogą wynosić zaledwie kilka tysięcznych sekundy. World Athletics i Sony chcą sprawić, aby widz mógł zobaczyć te różnice znacznie dokładniej niż dotychczas.