01.09.2026 08:02

Droga do Formuły 1 kosztuje miliony. Polski biznes postawi na Klarę Kowalczyk?

Formuła 1 stała się jednym z najatrakcyjniejszych marketingowo produktów sportowych na świecie. Rosnąca widownia, miliardowe wpływy ze sponsoringu i zainteresowanie marek spoza tradycyjnego sektora motoryzacyjnego sprawiają, że obecność w tym środowisku może być dla firm czymś znacznie większym niż ekspozycją logotypu. Problem w tym, że droga zawodnika do światowej elity wymaga ogromnych nakładów finansowych już na bardzo wczesnym etapie kariery. Przekonuje się o tym Klara Kowalczyk, która po udanym sezonie kartingowym przygotowuje się do przejścia do Formuły 4.

Udostępnij
Droga do Formuły 1 kosztuje miliony.  Polski biznes postawi na Klarę Kowalczyk?

Klara Kowalczyk ma 15 lat, ale za sobą już niemal dekadę spędzoną w motorsporcie. Do gokarta wsiadła przed ukończeniem szóstego roku życia, a w 2022 roku została II wicemistrzynią Polski w kartingu. Co istotne, w tej dyscyplinie rywalizacja nie jest podzielona ze względu na płeć – Polka od początku mierzy się więc bezpośrednio także z chłopcami.

W kolejnych latach przeniosła się na arenę międzynarodową. Była pierwszą Polką w kartingowym programie F1 Academy Discover Your Drive, reprezentowała Polskę podczas FIA Motorsport Games 2024 w Walencji, a sezon 2026 zakończyła jako najwyżej sklasyfikowana dziewczyna w mistrzostwach Europy FIA w kategorii OK.

Teraz przed Kowalczyk kolejny etap. Karting ma ustąpić miejsca bolidom jednomiejscowym. W przyszłym sezonie zawodniczka planuje starty w Formule 4, a później jednym z potencjalnych kierunków może stać się F1 Academy.

Sportowa ścieżka jest jednak tylko jedną stroną tego projektu. Drugą – i w praktyce równie istotną – stanowi biznes.

Formuła 1 stała się globalną platformą marketingową

Skala komercyjnego rozwoju Formuły 1 sprawia, że motorsport coraz trudniej analizować wyłącznie przez pryzmat sportowej rywalizacji. Według danych przytoczonych w materiale w 2025 roku wpływy z umów sponsorskich zespołów i samej F1 przekroczyły 3 mld dolarów, co miało oznaczać wzrost o około 15–20 proc. rok do roku.

Zmienia się również profil firm zainteresowanych obecnością przy Formule 1. Obok marek samochodowych, paliwowych czy technologicznych pojawiają się przedsiębiorstwa z branży finansowej, beauty, modowej czy szeroko rozumianego lifestyle’u.

Charlotte Tilbury, Wella, Sephora, Disney, LEGO czy Hot Wheels pokazują, że F1 stała się platformą pozwalającą dotrzeć do grup konsumentów znacznie wykraczających poza tradycyjnych fanów motoryzacji.

Dla marketerów istotne jest również połączenie globalnego zasięgu z możliwością prowadzenia lokalnych aktywacji. Marka może korzystać z międzynarodowego ekosystemu F1, jednocześnie budując własną narrację na konkretnym rynku.

Takie podejście widać również w Polsce. LEGO wykorzystuje zainteresowanie Formułą 1 w komunikacji swoich produktów, natomiast Mercedes-Benz rozwija format Mercedes-Benz Studio Warszawa, łącząc motoryzację m.in. z kulturą, modą i wydarzeniami lifestyle’owymi.

W takim modelu trudno sprowadzać efektywność sponsoringu wyłącznie do natychmiastowego ROI. Inwestycja w motorsport może służyć budowaniu świadomości, określonych skojarzeń z marką oraz długofalowej relacji z konsumentami.

Motorsport spotyka się z rosnącą siłą sportu kobiet

Drugim trendem, który może mieć znaczenie dla kariery Kowalczyk, jest dynamiczny rozwój sportu kobiet. Rośnie zainteresowanie kibiców, mediów i sponsorów, a marki coraz częściej traktują kobiece dyscypliny jako pełnoprawną część swoich strategii sponsoringowych.

Motorsport jest pod tym względem szczególny. Kobiety i mężczyźni mogą rywalizować bezpośrednio, co daje zawodniczkom możliwość udowodnienia swojej wartości sportowej w tej samej stawce.

Kowalczyk robi to od początku kariery.

W 2022 roku stanęła na podium klasyfikacji całego sezonu Kartingowych Mistrzostw Polski. Później kilkukrotnie meldowała się na podium międzynarodowego Champions of the Future Academy, w których to mistrzostwach w 2025 roku startowała w barwach F1 Academy Discover Your Drive jako pierwsza Polka w historii.

W sezonie 2026 rywalizowała natomiast z czołowymi kierowcami w mistrzostwach Europy FIA. Podczas jednej z rund uzyskała pole position w swojej grupie, osiągając czas o 0,014 sekundy lepszy od Brytyjczyka Noaha Baglina, mistrza świata z poprzedniego sezonu.

To był bardzo dobry sezon w moim wykonaniu. Ścigając się ze stawką najlepszych kierowców na świecie, wielokrotnie walczyłam o czołowe pozycje i w większości przypadków wchodziłam do finałowego wyścigu – mówiła dla SportMarketing.pl Klara Kowalczyk.

Nie zawsze o rezultacie decydowała jednak wyłącznie dyspozycja zawodniczki.

– Kiedy doświadczałam dużych problemów technicznych z oponami czy silnikiem, nawet wtedy mogłam pokazać swoje umiejętności wyścigowe i dobre wyprzedzanie. Karting to fantastyczny sport, który kocham, ale z ogromną niecierpliwością czekam na moje pierwsze wyścigi w F4 – dodawała Kowalczyk.

W motorsporcie talent nie wystarczy

Przejście z kartingu do samochodów jednomiejscowych oznacza jednak gwałtowny wzrost kosztów. I właśnie w tym miejscu sportowy projekt zaczyna być bezpośrednio uzależniony od możliwości pozyskania partnerów biznesowych.

Zdaniem Małgorzaty Idzkiewicz-Kowalczyk, mamy zawodniczki, która zawodowo zajmuje się marketingiem, problem rozpoczyna się już na pierwszych etapach kariery młodych kierowców.

– Naszym zdaniem wynika to przede wszystkim z budżetu. Kierowcy, aby mogli doskonalić swoje umiejętności i piąć się w górę, już na bardzo wczesnym etapie, nawet od wieku 9–10 lat, wymagają wsparcia ze strony partnerów biznesowych – mówiła dla SportMarketing.pl Idzkiewicz-Kowalczyk.

W jej ocenie istnieje przy tym różnica w sposobie postrzegania chłopców i dziewcząt przez potencjalnych sponsorów.

– Chłopcy, z tego względu, że jest ich tak wielu na wyższym poziomie, w naturalny sposób wydają się być wiarygodni i marki chętniej podejmują z nimi współpracę już na początku kariery. Przy dziewczynie wciąż zadają pytania, czy aby na pewno będzie w stanie tak dobrze jechać – zauważała nasza rozmówczyni.

To może prowadzić do mechanizmu błędnego koła. Bez odpowiedniego budżetu zawodniczka nie jest w stanie korzystać z najlepszego sprzętu i zaplecza, a bez odpowiednich wyników trudniej przekonać kolejnych sponsorów.

– Na wyniki zawodnika wpływ ma nie tylko talent i ciężka praca, ale sprzęt czy zespół, którego obsługę na odpowiednim poziomie technicznym i sportowym trzeba opłacić. Jeśli biznes nie chce obstawić dziewczyny w tym wyścigu, nie pójdzie ona dalej, w przeciwieństwie do kierowców, którzy otrzymają takie wsparcie już na początku tej drogi – podkreślała Idzkiewicz-Kowalczyk.

F4. Kolejny sportowy i biznesowy próg

Dla samej zawodniczki cel pozostaje jednoznaczny: rywalizować z najlepszymi bez względu na płeć.

– Ściganie się w mistrzostwach Europy FIA wymaga umiejętności na najwyższym poziomie i jestem z siebie dumna. Ale dla mnie największą ambicją jest wygrywać z najlepszymi. Na przestrzeni lat udało mi się stawać na podium kilka razy i chciałabym dalej zmierzać w tym kierunku – mówiła Kowalczyk.

Jednocześnie 15-latka doskonale zdaje sobie sprawę, że na tym poziomie wynik sportowy jest ściśle związany z zapleczem finansowym.

– Wiem, że wynik będzie zależał również od tego, czy uda mi się zebrać wokół siebie odpowiednich partnerów biznesowych, którzy we mnie uwierzą i będą w stanie mnie wspierać. Motorsport to sport zespołowy – sukces zależy od wszystkich zaangażowanych, również sponsorów – zaznaczała.

To szczególnie istotne przed wejściem do Formuły 4. Według Małgorzaty Idzkiewicz-Kowalczyk sezon w czołowym zespole brytyjskiej F4, pozwalającym realnie myśleć o walce o podium, może wymagać od kierowcy budżetu rzędu około 800 tys. funtów.

– Wiele osób myśli, że skoro młody kierowca jest zdolny i ma wyniki, to pewnie już sam na siebie zarabia. A tak niestety nie jest. Żeby ścigać się na poziomie światowym nawet w kartingu, budżety wymagane od zawodnika są ogromne. Świat formuł to nadal potrzeba wniesienia budżetu przez zawodnika do zespołu – tłumaczyła nam mama Klary.

To fundamentalna różnica między motorsportem a wieloma popularnymi dyscyplinami. W piłce nożnej utalentowany nastolatek może trafić do akademii finansowanej przez klub. W wyścigach rozwój zawodnika przez wiele lat wymaga natomiast pozyskiwania środków umożliwiających zakup miejsca w konkurencyjnym zespole, testów, sprzętu, pracy inżynierów, logistyki czy startów.

„Każdy pyta, kiedy pojawi się następny Robert Kubica”

Problemem polskiego motorsportu pozostaje zatem nie tylko znalezienie utalentowanych zawodników, ale stworzenie mechanizmu pozwalającego finansować ich rozwój.

– Znalezienie partnerów biznesowych w naszym kraju nie jest proste. Każdy pyta, kiedy pojawi się następny Robert Kubica czy Iga Świątek, ale mało kto chce odpowiedzieć na pytanie, skąd młody talent weźmie zasoby, aby wspiąć się na szczyt – wspominała Idzkiewicz-Kowalczyk.

Jej zdaniem dodatkową barierą są ograniczenia dotyczące współpracy części kategorii sponsorskich z niepełnoletnimi zawodnikami. W motorsporcie ma to szczególne znaczenie, ponieważ najważniejsze inwestycje w rozwój kierowcy trzeba ponosić znacznie wcześniej niż w wielu innych dyscyplinach.

– Obecnie do Formuły 1 wchodzą już osiemnastolatkowie, którzy wsparcia potrzebują na wcześniejszym etapie swojego rozwoju, a nasz kraj w tym przypadku nie jest konkurencyjny – przekonywała rozmówczyni SportMarketing.pl.

Nie jeden sponsor, ale ekosystem partnerów

Przy budżetach liczonych w setkach tysięcy euro czy funtów trudno oczekiwać, aby całość projektu finansowała pojedyncza firma. Dlatego otoczenie Kowalczyk chce budować szerszy model partnerski.

– Nie chodzi o znalezienie tego jedynego sponsora, ale zbudowanie ekosystemu marek, które chciałyby z odwagą i konsekwencją razem z Klarą wspinać się na szczyty motorsportu. Wsparcie nie musi i nie powinno spoczywać na barkach jednej organizacji – mówiła Małgorzata Idzkiewicz-Kowalczyk.

Z punktu widzenia sponsorów znaczenie ma nie tylko wynik na torze. Istotnym elementem projektu jest również budowanie marki osobistej zawodniczki i jej wartości medialnej.

Jak przekonuje Idzkiewicz-Kowalczyk, dotychczasowe współprace przynosiły nawet około dwóch milionów odsłon na Instagramie. Z kolei według analizy Instytutu Monitorowania Mediów za 2023 rok wskaźnik AVE obecności medialnej Klary Kowalczyk wyniósł 2,73 mln zł.

– Wiemy, jak ważne w budowaniu wizerunku sportowca są umiejętności medialne i sama obecność w mediach, dlatego od lat wspieramy w tym córkę – podkreślała.

To ważny element w kontekście współczesnego sponsoringu. Marka inwestująca w młodego zawodnika nie kupuje już wyłącznie powierzchni reklamowej na kombinezonie czy bolidzie. Potencjalna współpraca obejmuje media społecznościowe, content marketing, działania PR, aktywacje konsumenckie, eventy czy wykorzystanie wizerunku sportowca w komunikacji przedsiębiorstwa.

Wyścig o miejsce przy stole Formuły 1

Historia Kowalczyk pokazuje szersze wyzwanie stojące przed polskim sportem i biznesem. Z jednej strony Formuła 1 jest dziś jednym z najbardziej atrakcyjnych komercyjnie środowisk sportowych na świecie. Z drugiej – droga do niej wymaga inwestowania w zawodnika wiele lat przed momentem, w którym może pojawić się globalna ekspozycja.

To oznacza większe ryzyko, ale jednocześnie potencjalnie większą wartość dla marek, które zdecydują się wejść w projekt odpowiednio wcześnie.

Kowalczyk stoi właśnie przed jednym z najważniejszych momentów tej drogi. Po latach kartingu przygotowuje się do F4. Jeżeli sportowy rozwój będzie postępował zgodnie z planem, kolejnym przystankiem może być F1 Academy.

Dopiero później zaczyna się jednak najtrudniejsza część wyścigu.

Bo droga do Formuły 1 nie jest wyłącznie sprawdzianem talentu kierowcy. To również wyścig technologii, zespołów, budżetów i partnerów biznesowych. A w przypadku młodego zawodnika decyzja sponsora podjęta kilka lat wcześniej może ostatecznie zdecydować o tym, czy w ogóle dostanie on szansę, by sprawdzić, gdzie znajduje się granica jego sportowych możliwości.

Udostępnij
Jakub Kłyszejko

Jakub Kłyszejko

Redaktor naczelny SportMarketing.pl od czerwca 2023 roku. Specjalizuje się w tematyce marketingu sportowego, sponsoringu, mediów oraz biznesowych aspektów sportu. Przeprowadza wywiady z przedstawicielami największych marek, klubów, federacji i organizacji sportowych, analizując najważniejsze trendy oraz kierunki rozwoju branży. Prywatnie pasjonat sportu ze szczególnym zamiłowaniem do piłki nożnej i koszykówki. Wolny czas najchętniej spędza aktywnie – gra w tenisa, jeździ na rowerze, podróżuje i odkrywa nowe miejsca oraz dobrą kuchnię.