Umowy kolejnych sponsorów PZPN pod znakiem zapytania. Czy dało się uniknąć kłopotów?
To nie koniec problemów PZPN z umowami sponsorskimi. Polski Związek Piłki Nożnej znalazł się w trudnym położeniu z powodu nieprzedłużenia kluczowych kontraktów. SportMarketing.pl jako pierwszy poinformował o rozstaniu z federacją InPostu (sponsora strategicznego) oraz TCL i Staropolanki (oficjalnych partnerów). Odejście tych podmiotów oznacza łączną stratę na poziomie kilkunastu milionów złotych w skali roku. Co istotne, niepewne stały się również kontrakty innych sponsorów. Potencjalne rozstania z nimi mogłyby jeszcze bardziej zaburzyć płynność finansową związku. Jak aktualnie wygląda sytuacja w piramidzie sponsorskiej PZPN? Postanowiliśmy to sprawdzić.
Kto opuścił związek, a kto został?
31 marca 2026 roku stało się jasne, że reprezentacja Polski nie zagra na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Barażowa porażka ze Szwedami nie tylko przekreśliła sportowe marzenia Biało-Czerwonych, ale również postawiła pod znakiem zapytania przyszłość wielu sponsorów zaangażowanych we wspieranie PZPN. Wiele umów wygasało w 2026 roku i brak udziału podopiecznych Jana Urbana w najważniejszej piłkarskiej imprezie czterolecia mógł mieć niekorzystny wpływ na przebieg negocjacji. Dodajmy, że w rozmowie z Kanałem Sportowym sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski zdradził, że związek stracił na braku awansu na mundial około 60 milionów złotych.
Wówczas informowaliśmy, że w tym roku dobiegną końca umowy z kilkoma kluczowymi partnerami federacji. Wśród nich były m.in. TCL i InPost, które jak już wspomnieliśmy, z końcem lipca zakończyły współpracę ze związkiem. Natomiast w czerwcu kontrakt z federacją prolongowała firma Fakro. Producent okien wspiera PZPN nieprzerwanie od 2004 roku.
Niejasna sytuacja
Obecnie piramida sponsoringowa PZPN przedstawiona na oficjalnej stronie federacji prezentuje się następująco:
- Sponsor generalny – Orlen
- Oficjalny dostawca sprzętu sportowego – Nike
- Oficjalni Sponsorzy – Biedronka, Leroy Merlin, STS, Tarczyński, Kuchnia Vikinga
- Oficjalni Partnerzy – Tyskie, Fakro, Tymbark, Staropolanka, Toyota Carolina Car Company, 4 Move
W ostatnich dniach do grona oficjalnych partnerów PZPN dołączyła jeszcze firma Phinance S.A. Spółka została oficjalnym partnerem reprezentacji Polski. „Zapewnia sprawdzone rozwiązania finansowe na podstawie kompleksowych usług związanych z inwestowaniem, oszczędnościami, ubezpieczeniami na życie i zdrowotnymi, ubezpieczeniami majątkowymi i komunikacyjnymi, kredytami, a także nieruchomościami czy leasingami” – czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie związku.
Z naszych informacji wynika, że aktualnie ważą się losy części sponsorów. Chodzi o Orlen, Leroy Merlin, Biedronkę, Tyskie, i 4 Move. Oficjalny wykaz umów na stronie PZPN wskazuje, że kontrakty wymienionych podmiotów skończyły się wraz z końcem lipca lub sierpnia. Warto podkreślić, że nie wszystkie umowy zostały zawarte w wykazie, gdyż poszczególni kontrahenci mogli się na to nie zgodzić.

*stan na 31 sierpnia 2026 roku. 1 września PZPN poinformował o przedłużeniu umowy z Kuchnią Vikinga do 2028 roku.
Redakcja SportMarketing.pl zwróciła się do poszczególnych sponsorów z pytaniami dotyczącymi dalszej kooperacji z PZPN. Na nasze pytania odpowiedziało kilka podmiotów.
Sponsorem generalnym związku jest Orlen, ale dotychczasowa umowa państwowego giganta wygasła wraz z końcem sierpnia.
„Orlen nie komentuje trwających lub potencjalnych rozmów dotyczących umów sponsoringowych. Informacje o zawarciu nowych porozumień lub zmianach w obowiązujących umowach są przekazywane za pośrednictwem oficjalnych kanałów komunikacji spółki” – czytamy w odpowiedzi nadesłanej przez biuro prasowe spółki.
Ostatniego dnia miesiąca Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl przekazał, że kontrakt PZPN z koncernem zostanie przedłużony. Niemniej jednak będą to mniej korzystne warunki niż przy dotychczasowej umowie. W grudniu 2024 roku Onet szacował jej wartość na 170 milionów złotych – 134 miliony niezależnie od wyników i 36 milionów w formie premii za konkretne osiągnięcia sportowe. Teraz związek ma otrzymać 20 milionów złotych rocznie przez cztery lata.
Więcej szczegółów zdradziła firma Leroy Merlin, a zatem jeden z oficjalnych sponsorów PZPN.
„Jako Leroy Merlin wspólnie z PZPN prowadzimy obecnie rozmowy dotyczące możliwości przedłużenia kontraktu i kontynuacji współpracy. O podjętej decyzji oraz dalszych krokach poinformujemy media, gdy tylko rozmowy zostaną zakończone” – przekazała Magdalena Kołodziejska, rzeczniczka prasowa Leroy Merlin Polska. Sieć marketów budowlanych współpracuje z PZPN od 2016 roku. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, ta umowa również zostanie prolongowana.
Inaczej wygląda sytuacja STS. W wykazie umów zostały ujęte umowy bukmachera ze związkiem dotyczące sponsoringu tytularnego Pucharu i Superpucharu Polski (umowa do 2028 roku). Nie znalazł się w nim jednak kontrakt, w ramach którego STS jest oficjalnym sponsorem PZPN. Z naszych informacji wynika, że ta umowa również dobiegła końca.
Skontaktowaliśmy się z STS. Bukmacher zapowiada, że w ciągu najbliższych tygodni powinniśmy poznać więcej detali dotyczących dalszej współpracy z PZPN.
„PZPN i STS łączy ponad 11-letnia współpraca. Wspólnie przeżywaliśmy wspaniałe momenty dla polskiej piłki, na czele z grą na EURO 2016, jak i te trudniejsze chwile dla wszystkich kibiców. To przy tym jedno z największych i najdłuższych partnerstw sponsorskich na rodzimym rynku, z którego jesteśmy bardzo dumni. Odnosząc się do kwestii przyszłości – wszelkie informacje dotyczące kontynuacji współpracy podamy do informacji publicznej wspólnie z PZPN w ciągu najbliższych tygodni” – podkreślił Paweł Sikora, Head of PR&Sponsorship w STS.
Z kolei z informacji SportMarketing.pl wynika, że z federacji może odejść Biedronka. Rozmowy między stronami miały utknąć w martwym punkcie. Przypomnijmy, że sieć dyskontów sponsorowała kadrę od czerwca 2010 roku, a zatem od ponad 16 lat.
Natomiast biuro prasowe spółki Maspex (właściciel marki Tymbark) potwierdziło nam, że w 2025 roku strony przedłużyły umowę na kolejne lata. Partnerstwo dotyczy zarówno Pucharu Tymbark, jak i pierwszej reprezentacji Polski.
Kiedy otrzymamy komentarze od innych podmiotów, poinformujemy o tym i przekażemy odpowiedzi w tekście.
Brak działań z wyprzedzeniem
Zakładając pesymistyczny scenariusz, największemu sportowemu związkowi w Polsce grożą wielomilionowe straty. Wystarczy przypomnieć, że sam InPost płacił PZPN około 10 milionów złotych rocznie, a TCL 3 miliony. Federacja na razie nie ogłosiła następcy w roli sponsora strategicznego, co oznacza, że w budżecie związku powstała bardzo duża luka. Ewentualne odejścia kolejnych podmiotów jeszcze bardziej zaburzyłoby płynność finansową PZPN.
Zastanawiający jest fakt, dlaczego federacja nie zadbała wcześniej o przedłużenie umów bądź znalezienie nowych partnerów, którzy zastąpiliby odchodzących. Standardem w tej kwestii jest rozpoczynanie negocjacji z odpowiednim wyprzedzeniem, aby kwota pozyskiwana od sponsorów z miesiąca na miesiąc pozostała niezmieniona. Gdyby PZPN nie domknął tzw. piramidy sponsorskiej, to mielibyśmy do czynienia z taką sytuacją po raz pierwszy od czasów prezesury Grzegorza Laty.
– Sama zmiana sponsora nie jest problemem. Problemem jest brak odpowiednio wcześnie zabezpieczonego scenariusza następstwa i ciągłości przychodów. To jest przede wszystkim kwestia jakości zarządzania. Organizacja tej skali potrzebuje kadr rozumiejących jednocześnie sport, ekonomię, negocjacje i zarządzanie ryzykiem. Jeśli kilka dużych kontraktów kończy się w podobnym terminie, trzeba zarządzać całym portfelem kilka lat do przodu, a nie reagować dopiero w ostatnich tygodniach – powiedział dr Łukasz Strzelecki, ekonomista sportu.
Potencjalne kłopoty
Należy zaznaczyć, że związek czeka intensywny okres. We wrześniu reprezentacja Polski rozpocznie zmagania w Lidze Narodów UEFA. W zaistniałej sytuacji nie wiadomo, kto znajdzie się na ściankach sponsorskich, banerach reklamowych czy dresach kadrowiczów. Czas ucieka, a sytuacja robi się „podbramkowa”, gdyż PZPN pilnie potrzebuje nowych umów.
Do tego wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż nie uda się w tak krótkim czasie przygotować nowych strojów bez logotypu InPostu (mowa chociażby o dresach treningowych). W tej sytuacji najprawdopodobniej konieczne będzie zaklejenie loga byłego sponsora. Gdyby ten scenariusz się potwierdził, to byłby to bolesny cios wizerunkowy dla związku. Obecnie za kwestie kontraktów sponsorskich odpowiada dział marketingu i sponsoringu, którego kierownikiem jest Kornel Eljaszewicz. Wszystkie kluczowe decyzje w tej kwestii podejmuje jednak Łukasz Wachowski – sekretarz generalny związku. To on prowadzi negocjacje i do niego należy decydujące słowo.
– Finansowo ryzyko jest podwójne. PZPN może stracić konkretny przychód, ale jednocześnie osłabić własną pozycję negocjacyjną. Jeżeli organizacja musi szybko wypełnić kategorię sponsorską przed kolejnym zgrupowaniem czy cyklem meczowym, potencjalny partner wie, że czas działa na jego korzyść. Wtedy trudniej maksymalizować wartość praw – podkreślił Strzelecki.
Czy dało się tego uniknąć?
W zaistniałej sytuacji naturalnie rodzi się pytanie, czy można było coś zrobić lepiej? Zdaniem naszego eksperta w kontekście prowadzenia tego typu negocjacji swoje działania należy oprzeć na trzech fundamentalnych zasadach.
– Pierwsza zasada to czas. Przy strategicznych kontraktach proces dotyczący przedłużenia współpracy powinien rozpoczynać się kilkanaście miesięcy przed jej zakończeniem. Przykładowo umowa TCL obowiązywała do 31 lipca 2026 roku z możliwością przedłużenia. Jeżeli przyszłość danej kategorii sponsorskiej nie jest rozstrzygnięta odpowiednio wcześnie, pojawia się pytanie, kiedy uruchomiono plan A, B i C. Druga zasada to dywersyfikacja terminów i przychodów. Nie powinno się dopuszczać do sytuacji, w której znaczna część portfela sponsorskiego wygasa jednocześnie. PZPN sam wskazywał w swojej strategii biznesowej na rozwój piramidy sponsoringowej i dywersyfikację działalności komercyjnej. Zarządzanie tym portfelem powinno więc obejmować także harmonogram wygasania umów i ryzyko ich nieprzedłużenia. Trzecia zasada to profesjonalizacja kadr. Polski sport potrzebuje ludzi potrafiących zarządzać finansami i ryzykiem od związków, przez ligi i kluby, po akademie. Profesjonalizacji wymaga również druga strona rynku: sponsor powinien znać swoje KPI, mierzyć zwrot i wiedzieć, dlaczego inwestuje. Profesjonalny sponsoring zaczyna się wtedy, gdy obie strony potrafią uzasadnić kontrakt liczbami – zanim zostanie podpisany i zanim wygaśnie – zaznaczył.

***
Pierwszy mecz w piłkarskiej Lidze Narodów Biało-Czerwoni rozegrają 25 września na PGE Narodowym z Bośnią i Hercegowiną. Zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski mężczyzn wydarzeniem, podczas którego ekspozycja świadczeń jest najsilniejsza. Należy też pamiętać, że sponsorzy są również obecni przy innych drużynach narodowych – kadrze kobiet czy zespołach młodzieżowych.
Najbliższe dni i tygodnie będą niezwykle istotne dla dalszego funkcjonowania związku. Wkrótce przekonamy się, czy władze federacji będą omawiały bieżącą sytuację sponsoringową i kwestię zakończenia kilku istotnych umów.
Mateusz Tudek
Więcej Sponsoring
Droga do Formuły 1 kosztuje miliony. Polski biznes postawi na Klarę Kowalczyk?
Formuła 1 stała się jednym z najatrakcyjniejszych marketingowo produktów sportowych na świecie. Rosnąca widownia, miliardowe wpływy ze sponsoringu i zainteresowanie marek spoza tradycyjnego sektora motoryzacyjnego sprawiają, że obecność w tym środowisku może być dla firm czymś znacznie większym niż ekspozycją logotypu. Problem w tym, że droga zawodnika do światowej elity…