To mają być proekologiczne igrzyska
MKOI stawia na politykę proekologiczną podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Założenia są takie, by ograniczyć emisję dwutlenku węgla do atmosfery do 1,6 mln ton. Raport Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej dowodzi, że największe zanieczyszczenie wygenerują transport, logistyka oraz budowa i renowacja obiektów olimpijskich.
Nic się nie zmarnuje
Z opracowania można dowiedzieć się także, że materiały pochodzące z recyklingu i nadające się do ponownego przetworzenia zostały użyte podczas budowy Centrum Sportów Wodnych i wioski olimpijskiej, które mają wyjść naprzeciw długoterminowym potrzebom mieszkaniowym francuskiego społeczeństwa. Gdy impreza dobiegnie końca, elementy tymczasowej infrastruktury zostaną przetworzone albo poddane recyklingowi.
📢 PIDS w mediach 📷
W wieczornym wydaniu Panoramy o 22:30 w TVP2 @m_rajkiewicz z PIDS opowie o kwestiach bezpieczeństwa na igrzyskach #Paris2024
Więcej o zabezpieczeniu igrzysk we 🇫🇷 przeczytacie w naszym Raporcie przygotowanym razem z @Defence24pl 👇https://t.co/keF0v7lq8a pic.twitter.com/JuT3A235Hl
— Polski Instytut Dyplomacji Sportowej (@PIDS_PL) July 24, 2024
Jak dotrzeć na zawody?
Autorzy raportu podają, że do każdego obiektu będzie można dostać się komunikacją miejską – zwykle pojazdami niskoemisyjnymi (jest tu analogia z IO w Tokio). Organizatorzy chcą też w miarę możliwości wyeliminować plastik. W Paryżu będzie zatem obowiązywał zakaz używania jednorazowych produktów plastikowych. Można być o to spokojnym, bo tak kategorycznie zadeklarowała mer miasta.
Las Olimpijski – o co chodzi?
Ta idea jest częścią przedsięwzięcia pt. Wielki Zielony Mur, który służy przywracaniu do użyteczności zniszczonych miejsc w Sahelu, czyli na kontynencie afrykańskim.
fot. Julien Mattia/Xinhua
Bartłomiej Najtkowski
Więcej Marketing
PROFBUD wylicytował medal olimpijski za ponad 46 tys. zł. Teraz trofeum wróciło do Władimira Siemirunnija
PROFBUD za ponad 46 tysięcy złotych wylicytował olimpijski medal Władimira Siemirunnija, który sportowiec przekazał na charytatywną akcję Łatwoganga. Firma mogła wykorzystać trofeum jako wyjątkowy element ekspozycji związanej z Miastem Polskich Mistrzów Olimpijskich. Zdecydowała jednak inaczej – medal wrócił do wicemistrza olimpijskiego.