Kto powinien finansować i rozwijać sport? Kapitał prywatny, inwestorzy zagraniczni czy państwo?
Rozwój sportu wymaga kapitału, ale pytanie o to, kto powinien ponosić za niego odpowiedzialność, pozostaje otwarte. W formule Debaty Punkt Widzenia poznaliśmy różne perspektywy i widzieliśmy, gdzie powinny przebiegać granice między rolą państwa, kapitału prywatnego i zagranicznych inwestorów oraz jaki model najlepiej służy długofalowemu rozwojowi sportu. W debacie uczestniczyli Paweł Siedlecki (Totalizator Sportowy), Sylwia Snopkiewicz (Orlen), Rafał Sonik, Tadeusz Czarniecki (Oshee), Danny Menken (Athvance Capital), moderatorem był Paweł Kuwik z Eurosportu. Portal SportMarketing.pl był patronem medialnym wydarzenia.
Beneficjentem wsparcia otrzymywanego od Orlenu jest wiele osób ze świata polskiego sportu.
– Orlen jest sponsorem wielu zawodników i zawodniczek, ale naszym celem jest również wspieranie dzieci i młodzieży, by w przyszłości poszli w ślady swoich sportowych idolów. Skupiamy się na programach takich jak Sportowy Orlen czy Kulturalny Orlen. Inwestycje przekładają się na zasięg. Ponieważ widzimy, że w Polsce powszechna jest nadwaga, do końca roku Orlen przeznaczył ponad 113 mln zł na wsparcia dla aktywności fizycznej dzieci. Co piąte dziecko z tego skorzystało – powiedziała Sylwia Snopkiewicz.
Kogo wspierać finansowo?
Na co powinny być przeznaczane pieniądze, które pochodzą z budżetu państwa? Nie zawsze liczy się efektywność i rachunek ekonomiczny.
– Powinniśmy być w stanie finansowo wspierać jako państwo Krzysztofa Hołowczyca, by, mimo zaawansowanego wieku, mógł wystartować Rajdu Dakar. To jest coś takiego jak igrzyska olimpijskie motosportu. Natomiast bardzo ucieszyło mnie wsparcie Orlenu dla Roberta Kubicy. To była prawdziwa success story. To, że wygrał Le Mans – czapki z głów. Za to jestem bardzo wdzięczny Orlenowi – przyznał Rafał Sonik.
Oshee współpracuje z gwiazdami i myśli globalnie
Iga Świątek, Maja Chwalińska i Kacper Tomasiak są zwani z marką Oshee.
– Mam przyjemność prowadzić marketing firmy, której właściciele kochają sport. I nie tylko patrzą na kwestie biznesowe, ale też się nim emocjonują. Sukces biznesowy wynika z tego, że cały czas jesteśmy blisko polskiego sportu. Decyzje potrafią zapadać spontanicznie. Podczas French Open udało mi się podpisać kontrakt dzięki dwóm wiadomościom na WhatsAppie i 3-minutowej rozmowie telefonicznej. Ta ścieżka decyzyjna i komunikacyjna jest naprawdę krótka. Potem trzeba się zastanowić, jak można tę współpracę rozwinąć strategicznie.
Trzeba mieć zapisane pewne strategiczne kierunkowskazy. W Oshee mamy ustalone, czego nie należy robić, co nie wpisuje się w naszą strategię. Naszym celem jest rozwój międzynarodowy. Nie byłoby zatem krótkiej ścieżki decyzyjnej, gdybyśmy nie mogli budować pozycji Oshee za granicą. Nawet gdyby to było wydarzenie, które chwilowo ma wymiar międzynarodowy, wiedzieliśmy, że nie chcemy iść w tym kierunku – tłumaczył Tadeusz Czarniecki.
Totalizator Sportowy nie ogranicza się do triumfatorów
TS realizuje często inwestycje nieoczywiste, które nie zyskują rozgłosu medialnego od razu, a mogą po pewnym czasie przynieść realne korzyści całemu polskiemu środowisku sportowemu.
– Jeśli chodzi o naszą strategię, patrzymy na to długofalowo. Zbudowaliśmy LOTTO Team, inwestując w tenis. To pomogło w pewnym stopniu także Mai Chwalińskiej w rozwinięciu skrzydeł. Z czasem Oshee niejako ją przejęło i Maja może cały czas się realizować. Totalizator Sportowy ma 70 lat, a powstał również po to, by po wojnie doinwestować infrastrukturę dla sportowców. Ustawa daje nam możliwość nie tylko wspierania polskiego sportu, ale też oddawania przez naszych klientów pieniędzy do budżetu państwa.
Mamy mandat, by nie patrzeć tylko z perspektywy biznesu na takie współprace. Oczywiście, biznes też jest ważny, ale to znamienne, że czasami dajemy szanse np. takim kajakom. Niedawno podpisaliśmy umowę na LOTTO Superligę piłki ręcznej. Wchodzimy w tę współpracę, ponieważ chcemy razem budować pewne założenia i wierzymy, że za kilka powiemy, że odnosimy sukcesy – wyjaśniał Paweł Siedlecki.
– Oshee także nie wspiera finansowo tylko gwiazd, ponieważ gdy rozpoczęliśmy współpracę z Kacprem Tomasiakiem, on nie miał jeszcze żadnych medali. Nie był nawet dobrze znany przeciętnym kibicom skoków w Polsce – podsumował Tadeusz Czarniecki.

Bartłomiej Najtkowski
Więcej Finanse
Nike traci pozycję sportowego giganta. Niemal 195 mld dolarów „wyparowało” z wartości firmy
Jeszcze niedawno Nike było symbolem sportowej doskonałości, technologicznych innowacji i marketingowego sukcesu. Dziś amerykański koncern musi mierzyć się z jednym z najpoważniejszych kryzysów w swojej historii. Od rekordowej wyceny z 2021 roku firma straciła blisko 195 mld dolarów wartości rynkowej, a konkurenci coraz skuteczniej odbierają jej klientów.