16.06.2026 08:05

Rekord frekwencji, tysiące koszulek i wsparcie Kanału Sportowego. 6. edycja KitsUP przyciągnęła ponad 400 uczestników

Szósta edycja wydarzenia organizowanego przez Fundację KitsUP potwierdziła, że rynek kolekcjonerskich koszulek piłkarskich w Polsce dynamicznie się rozwija. Do Warszawy przyjechało 24 wystawców, którzy zaprezentowali około trzech tysięcy koszulek z różnych epok i zakątków świata. Łącznie imprezę odwiedziło około 420 osób, co – jak przyznają organizatorzy – przerosło ich oczekiwania.

Rekord frekwencji, tysiące koszulek i wsparcie Kanału Sportowego. 6. edycja KitsUP przyciągnęła ponad 400 uczestników
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Fundacja Kits Up brała już udział w evencie, który był łączony z Nocą Muzeów. Tam przyszło ponad 1000 osób, ale frekwencja z czerwcowej imprezy i tak robi duże wrażenie, bo jeśli chodzi o imprezę organizowaną samodzielnie przez fundację KitsUp, mamy do czynienia z rekordem.

Wielu wystawców nawiązało do historii mistrzostw świata. Można było zobaczyć koszulki z mundiali w Meksyku w 1986 roku czy z turniejów w 1990 i 1994 roku. Sam motyw mundialowy był jednak tylko jednym z wielu elementów ekspozycji i nie dominował całego wydarzenia. W sumie odwiedzający mogli obejrzeć około trzech tysięcy koszulek, a wielu fanów potrzebowało nawet dwóch lub trzech godzin, żeby spokojnie przejrzeć całą ofertę – mówi prezes Fundacji KitsUP, Artur Banach.

Przedstawiciele najwyższej klasy rozgrywkowej

Na wydarzeniu nie zabrakło również klubów z PKO BP Ekstraklasy. Swoje stoiska przygotowały Wisła Płock i Raków Częstochowa.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się koszulki Rakowa Częstochowa z lat 80., a także meczowe trykoty Wisły Płock z nazwiskami zawodników, które można było kupić już za 100 zł. Nasi partnerzy – Football Second Hand, Football Shirts with History i Futbolnięty – jak zwykle przygotowali imponującą ofertę. Można było znaleźć także koszulki Artura Wichniarka z Arminii Bielefeld i Herthy Berlin, modele z MLS, Japonii czy nawet Jordanii. Krótko mówiąc – wszystko, o czym kolekcjoner może marzyć, było dostępne w jednym miejscu – podkreśla Artur Banach.

Kanał Sportowy działał intensywnie

Jednym z najważniejszych elementów tegorocznej edycji była współpraca z Kanałem Sportowym. Na miejscu pojawili się Michał Pol, Marcin Borzęcki, Adam Kotleszka i Artur Wichniarek, którzy spotykali się z uczestnikami oraz wzięli udział w transmisjach i panelach dyskusyjnych.

Obecność Kanału Sportowego zdecydowanie podniosła prestiż wydarzenia. Wierzę, że dzięki temu partnerstwu KitsUP wejdzie na jeszcze wyższy poziom i zyska większą rozpoznawalność. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się Artur Wichniarek, który praktycznie przez cały czas był otoczony kibicami – dodaje prezes fundacji.

Szlachetne działania

Fundacja nie zapomina również o swojej działalności charytatywnej. Jak zaznacza wiceprezes KitsUP Adam Rybczyński, podczas wydarzenia prowadzono dwie internetowe licytacje, które do tej pory przyniosły niemal 2 tys. zł.

Na eventach prezentujemy koszulki i zachęcamy do udziału, ale sama licytacja odbywa się online. Organizujemy ich kilkadziesiąt w ciągu roku, współpracując między innymi z chłopakami z Serca z Drugiej Ręki. Najważniejsza jest dla nas realna pomoc potrzebującym – wyjaśnia nasz rozmówca.

Adam Rybczyński podkreśla, że choć rekord ceny za pojedynczy przedmiot tym razem nie padł, nie to jest najważniejszym celem organizatorów.

W licytacjach charytatywnych nigdy nie chodzi wyłącznie o bicie rekordów. Każda koszulka i każdy gadżet mają swoją historię, która porusza ludzi i zachęca ich do wsparcia potrzebujących. Rekordy są miłym dodatkiem, ale prawdziwą wartością jest zaangażowanie społeczności i pomoc, jaką dzięki niej możemy nieść.

Fundacja KitsUP działa konsekwentnie od trzech lat, rozwijając nie tylko projekty związane z kolekcjonowaniem koszulek, ale także inicjatywy edukacyjne, promujące zdrowy styl życia i działalność dobroczynną. Organizatorzy regularnie odwiedzają kolejne miasta w Polsce, byli już obecni m.in. w Tychach, Ząbkach czy Berlinie, a w planach mają następne wydarzenia na zachodzie kraju.

Była to 6. edycja eventu KitsUp. Z jednej strony cały czas jest tym komfortowym dla wielu osób miejscem, gdzie można spotkać się z ludźmi, dzielących wspólną pasję – w tym aspekcie nic się nie zmieniło. Społeczność, która cały czas rośnie, jednocześnie mając sporą liczbę osób, które są z nami od początku. Choćby Rafał Ryżewski, który był na wszystkich eventach. Od którejś edycji współpracuje z nami, pomagając nam w wielu kwestiach organizacyjnych. Z drugiej strony zaś KitsUp cały czas się zmienia. Wyciągamy feedback z opinii odwiedzających nasze eventy, starając się tworzyć coraz to lepsze wydarzenia – zaznacza wiceprezes KitsUp.

– Warszawa z pewnością pozostanie ważnym punktem na naszej mapie, ale chcemy docierać także do innych miast w Polsce i za granicą. Krok po kroku realizujemy ambitne plany i marzenia, które nie mają limitu – podsumowuje Adam Rybczyński.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski