07.07.2026 03:28

A co po ostatnim gwizdku? Stadion miejski jako produkt

Kiedyś myśleliśmy o stadionie, jak o miejscu, do którego przychodzi się na mecz. Jeśli dziś ktoś dalej tak o nim myśli, to znaczy, że dawno nie widział rachunku za ochronę, energię, serwis techniczny i utrzymanie murawy.

Udostępnij
A co po ostatnim gwizdku? Stadion miejski jako produkt

Stadiony są naszpikowane emocjami – każdy ma swoją historię, stanowi lokalną dumę, niesie wspomnienia wspólnych chwil ojców z synami czy pierwsze gole piłkarzy. Problem w tym, że w excelu emocje nie mają osobnej kolumny przychodowej. A faktury spływają regularnie, niezależnie od tego, czy drużyna gra u siebie, czy jest mecz na wyjeździe.

I tu zaczyna się problem, o którym zarządcy tego typu obiektów wolą mówić szeptem. Wiele samorządów chce mieć własne stadiony, a wręcz wiele osób uznaje to jako kwestię zupełnie naturalną. Jednak, gdy emocje związane z przecinaniem wstęg opadną, zaczyna bić licznik wydatków na utrzymanie budowli, która bez pomysłu na aktywizację może stać się – mówiąc delikatnie – problematyczna.

Świat zna takie historie stadionów – choćby tego olimpijskiego w Montrealu wzniesionego na igrzyska w 1976 roku. Przez dekady był symbolem długu i przeskalowanych ambicji. Nie posłużył nawet innym do nauki na cudzych błędach, bo podobny obiekt w Atenach po zgaszeniu reflektorów też pozostawał pusty latami. London Stadium również pokazał, że nawet w ogromnym, bogatym mieście źle ustawiony model zarządzania potrafi stać się nośnikiem kilkudziesięciomilionowego długu.

Stadion tętniący życiem – taką wizję realizujemy w Krakowie

Obserwując sytuację na rynku w Krakowie, postawiliśmy na komercjalizację miejskiego stadionu przy ul. Reymonta. Jest ona jednym z efektywniejszych sposobów na wykorzystanie potencjału obiektu, a przede wszystkim alternatywą dla obarczania mieszkańców kosztami jego utrzymania. Naming rights, eventy, konferencje, gastronomia, wynajem powierzchni to nie są dodatki do stadionu, ale szansa na poprawę bilansu finansowego i przy okazji poszerzenie oferty dla mieszkańców.

Jesteśmy świadomi, że Stadion Miejski im. Henryka Reymana nie jest obiektem łatwym do utrzymania. Właśnie dlatego trzeba było przestać myśleć o nim wyłącznie jak o miejscu rozgrywania meczów. W ostatnim czasie pozyskaliśmy sponsora tytularnego – krakowską spółkę Synerise SA – a obiekt funkcjonuje teraz jako Synerise Arena – Stadion Miejski im. Henryka Reymana w Krakowie. Umowa została zawarta na trzy lata. To ważny sygnał: lokalny stadion może być atrakcyjnym produktem dla biznesu o szerokim zasięgu.

Praca nad komercjalizacją zaczęła się jednak wcześniej. Stadion zaczął pracować częściej – liczba wydarzeń pozameczowych wzrosła z 12 w 2024 roku do 31 w 2025 roku. Odbyły się tam m.in. World Rugby HSBC Sevens Challenger, Gala Krakowskiego Sportu, Fun Ride, Wisła Women Cup, Krakowskie Forum Sportu, turniej szachowy… Na wynajem zaoferowane zostały powierzchnie biurowe i magazynowe, miejsca parkingowe, ale też Skyboxy. Kalendarz eventów ubogaca się o kolejne wydarzenia, np. w sierpniu na murawie zagra Sanah.

Każda przestrzeń może pracować

Komercjalizacja stadionu nie kończy się jednak na naming rights.

Jednym z założeń przyjętej strategii było zagospodarowanie miejsc, które przez lata pozostawały niewykorzystane. Dobrym przykładem jest uruchomiona w czerwcu restauracja R22, która powstała dzięki dobrej współpracy Zarządu Infrastruktury Sportowej, Wisły Kraków oraz Stowarzyszenia Socios Wisła.

To kolejny przykład pokazujący, że stadion może żyć również poza dniami meczowymi, stając się miejscem spotkań mieszkańców i kibiców przez cały rok.

Równolegle rozwijana jest oferta wynajmu powierzchni biurowych, magazynowych, parkingów oraz skyboxów, które coraz częściej wykorzystywane są również podczas wydarzeń biznesowych.

Skuteczne zarządzanie to również ograniczanie kosztów

Nowoczesne zarządzanie stadionem nie polega wyłącznie na zwiększaniu przychodów. Równie ważne jest ograniczanie kosztów funkcjonowania. Dlatego ZIS pozyskał wsparcie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na kompleksową modernizację systemów oświetlenia miejskich stadionów.

Inwestycja obejmie wymianę okablowania oraz modernizację oświetlenia płyty boiska, trybun i terenów zewnętrznych. Powstaną także nowe instalacje oświetlenia wewnętrznego, awaryjnego, ewakuacyjnego oraz iluminacja obiektów.

Efekty będą odczuwalne nie tylko dla użytkowników stadionu. Według analiz zużycie energii zmniejszy się o około 25–30 procent, a emisja dwutlenku węgla spadnie o blisko 40 ton rocznie. To przykład inwestycji, która jednocześnie poprawia standard infrastruktury, ogranicza koszty eksploatacji i realizuje cele środowiskowe.

Komercjalizacja stadionu w liczbach

Nie jest to stan, w którym miasto nie dokłada ani złotówki do stadionu. Ale bilans jest coraz korzystniejszy. O ile w 2024 roku bieżące koszty stadionu wyniosły ponad 10,5 mln zł, a przychody niespełna 8 mln zł, o tyle w 2025 roku te kwoty kształtowały się analogicznie na poziomie 10,4 mln zł i 8,83 mln zł. Bilans poprawił się więc o ok. milion zł.

To jeszcze nie powód, żeby odpalać fajerwerki, ale wystarczający dowód na słuszność obranego kierunku. Stadion nie utrzyma się, bazując wyłącznie na prestiżu i spotkaniach piłkarskich. Musi mieć różnorodną ofertę, partnerów i atrakcyjny kalendarz wydarzeń. Bo emocje są powodem, dla którego stadiony budujemy, ale to ekonomia kształtuje ich dalsze losy.

Udostępnij
Tomasz Marzec

Tomasz Marzec