Prawo za kulisami sportu. Kancelaria Prawa Sportowego łączy wiedzę prawniczą z doświadczeniem świata sportu
Sport kojarzy się przede wszystkim z emocjami, rywalizacją i wynikiem osiąganym na boisku, parkiecie czy stadionie. Za każdym profesjonalnym startem, transferem, kontraktem sponsorskim czy występem zawodnika stoją jednak również dziesiątki dokumentów, negocjacji i decyzji prawnych. Wartość kontraktów rośnie, sport coraz mocniej przenika się z biznesem, mediami i nowymi technologiami, a granice pomiędzy poszczególnymi dziedzinami prawa stają się coraz mniej wyraźne.
Właśnie w tym obszarze działa Kancelaria Prawa Sportowego (prawosportowe.com). Jej zespół tworzą adwokaci, doradcy restrukturyzacyjni i mediatorzy, którzy zajmują się obsługą sportowców, trenerów, klubów, związków i federacji sportowych, agentów oraz podmiotów funkcjonujących wokół sportu.
Kancelaria podkreśla, że jej działalność opiera się na połączeniu znajomości realiów sportu z wiedzą prawniczą. Chodzi nie tylko o reagowanie na spory, które już się pojawiły, ale przede wszystkim o takie przygotowanie zawodnika, klubu czy organizacji, aby ryzyko prawne było możliwie najmniejsze jeszcze zanim dojdzie do podpisania umowy lub podjęcia decyzji biznesowej. „Sport to nie tylko emocje na boisku, ale także skomplikowane procesy prawne, biznesowe i kontraktowe, które toczą się za kulisami” – można przeczytać w opisie działalności kancelarii.
To podejście znajduje odzwierciedlenie w zakresie świadczonych usług. Kancelaria zajmuje się między innymi kontraktami zawodniczymi, umowami menedżerskimi i transferowymi, prawami do wizerunku, sprawami dyscyplinarnymi i antydopingowymi, rozliczeniami podatkowymi sportowców, sporami z klubami, procesami licencyjnymi, regulaminami organizacji sportowych, prawami medialnymi oraz prawnym zabezpieczeniem imprez masowych. A zatem spektrum tematyczne jest szerokie. Wśród podmiotów i osób, z którymi współpracowali do tej pory prawnicy kancelarii, znajdują się AZS Częstochowa, Piotr Gacek, Julia Nowicka, Bartosz Kurek (KSW) oraz Sportowy24h.pl.
Jeden kontrakt może zdecydować o latach kariery
W profesjonalnym sporcie kontrakt nie jest jedynie dokumentem określającym wysokość wynagrodzenia. Może regulować praktycznie każdy aspekt współpracy zawodnika z klubem, agentem czy sponsorem – od obowiązków sportowych, przez wykorzystanie wizerunku, po sposób zakończenia współpracy. W praktyce właśnie te pozornie drugorzędne zapisy mogą po latach stać się źródłem poważnego konfliktu.
Adwokat Adrian Tomczyk, specjalizujący się m.in. w prawie sportowym i cywilnym, kontraktach zawodniczych i menedżerskich, transferach krajowych i zagranicznych oraz ochronie wizerunku sportowców, zwraca uwagę, że szczególne znaczenie ma dokładna analiza całej umowy.
– Jak w przypadku każdej innej umowy tak i w przypadku kontraktu zawodnika czy to z klubem, czy z agentem i menadżerem należy zwracać uwagę na każdy jej zapis. W środowisku sportowym krąży szereg anegdot, według których zawodnicy koncentrowali się jedynie na zapisie mówiącym o wysokości ich uposażenia, a potem byli zdziwieni, gdy okazywało się, że za bajońskimi sumami określonymi w kontrakcie idą jeszcze inne obowiązki, nie tylko te polegające na uprawianiu danej dyscypliny sportu. Niestety w swojej pracy dość często spotykałem się również z przypadkami zupełnie niesymetrycznego ułożenia podziału profitów na linii menadżer – zawodnik. Sytuacje takie szczególnie często występowały w przypadku młodych zawodników, którzy podpisywali swoje pierwsze umowy. Żeby konkretnie odpowiedzieć na pytanie, na jakie zapisy kontraktów szczególnie zwracać uwagę i jakich błędów unikać podpisując umowę, należy przyjrzeć się, jakie zapisy umów stanowiły zazwyczaj punkt sporu na salach sądowych. Gdy przyjrzymy się orzecznictwu sądów i trybunałów to od lat spory dotyczą najczęściej pieniężnego wymiaru wolności zawodnika oraz granic eksploatacji jego wizerunku i talentu. Klauzule, które na papierze wydają się rutynowe, w obliczu wielkich pieniędzy stają się zarzewiem wieloletnich batalii przedsądami powszechnymi i Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS).
Szczególnie istotny jest mechanizm zakończenia współpracy. Dla zawodnika podpisującego wieloletnią umowę z agentem lub klubem może być to kwestia, która w momencie zawierania kontraktu wydaje się odległa. Problemy pojawiają się często dopiero wtedy, gdy kariera zaczyna rozwijać się szybciej, niż przewidywano, a pierwotne warunki przestają odpowiadać pozycji rynkowej sportowca. Bardzo częstą sytuacją jest, że młody utalentowany sportowiec wiąże się z agentem długoterminową umową, a po osiągnięciu sukcesu próbuje ją zerwać, uznając warunki za dla siebie niekorzystne. Z pewnością więc należy powiedzieć, że fundamentalną kwestią w kontrakcie, na którą trzeba zwrócić uwagę jest możliwość, sposób i mechanizm jego rozwiązania.
Głośnym przykładem jest sprawa Wayne’a Rooneya przeciwko Proactive Sports Management. W wieku 17 lat Rooney podpisał 8-letnią umowę na wyłączność dotyczącą zarządzania jego prawami do wizerunku, gwarantującą agencji aż 20% prowizji. Gdy Rooney stał się megagwiazdą, zerwał kontrakt. Agencja pozwała go o miliony funtów z tytułu utraconych prowizji. Brytyjski sąd uznał umowę za nieważną i nielegalną, powołując się na doktrynę restraint of trade (niedozwolone ograniczenie swobody działalności gospodarczej). Sąd orzekł, że czas trwania (8 lat wobec standardowych 2 lat) oraz rażąca dysproporcja sił między 17-latkiem a potężną agencją były niedopuszczalne. Oczywiście na kanwie polskiego prawa cywilnego również funkcjonują mechanizmy w oparciu o które można by pokusić się o zerwanie takiego kontraktu, lecz z pewnością nie jest to łatwe – tłumaczy adwokat Adrian Tomczyk
To właśnie na styku sportu, biznesu i prawa cywilnego pojawia się wiele najtrudniejszych problemów. Z jednej strony zawodnik jest profesjonalistą i stroną kontraktu, z drugiej – szczególnie na początku kariery – może mieć znacznie mniejszą wiedzę prawną i biznesową niż klub, agencja czy sponsor. Dlatego kancelaria zajmuje się nie tylko sporami już istniejącymi, ale również przygotowywaniem, analizowaniem i negocjowaniem kontraktów zawodniczych, umów sponsorskich i wizerunkowych oraz umów zawieranych z agentami i menedżerami.
Wizerunek sportowca wart coraz więcej
Jednym z obszarów, który w ostatnich latach przeszedł szczególnie dynamiczną transformację, jest prawo do wizerunku. W profesjonalnym sporcie wizerunek zawodnika jest aktywem o konkretnej wartości ekonomicznej. Może być wykorzystywany przez klub, reprezentację, sponsora, agencję marketingową czy producenta odzieży. Jednocześnie rozwój mediów społecznościowych sprawił, że zawodnik sam stał się medium, mogąc bezpośrednio komunikować się z milionami odbiorców.
– Prawa do wizerunku są częstym zarzewiem sporów, gdyż wiążą się z dużymi pieniędzmi. Nie ma praktycznie żadnej światowej gwiazdy piłki, która nie skończyłaby w sądzie, walcząc o pieniądze za swój wizerunek albo broniąc się przed zarzutami karnymi związanymi z oskarżeniem o wykorzystywanie praw do wizerunku jako fikcji prawnej służącej do unikania opodatkowania. Sam Leo Messi i Cristiano Ronaldo zostali skazani za ten proceder wyrokami w zawieszeniu.
Osobną ważną kwestią, na którą trzeba zwrócić szczególną uwagę przy podpisywaniu kontraktu, są kwestie związane z zabezpieczeniem zawodnika w przypadku kontuzji i choroby.
Reasumując – zanim podpiszesz umowę, przeanalizuj każde zawarte w niej słowo, każdy przecinek. Szczególną uwagę zwróć na możliwości rozwiązania kontraktu, zarządzanie i rozliczanie praw do wizerunku oraz kwestie zabezpieczenia finansowego na wypadek choroby i kontuzji – podkreśla Adrian Tomczyk.
Nasz rozmówca pisał pracę magisterską poświęconą prawu zawodnika do własnego wizerunku w sporcie zawodowym. Jak ocenia, przepisy nie nadążają za wszystkimi zmianami technologicznymi i rynkowymi. Nas interesuje chociażby art. 14 ustawy o sporcie.
– Pracę na temat prawa zawodników do własnego wizerunku w sporcie zawodowym wydałem już po wejściu w życie obowiązującej ustawy o sporcie. Od tamtej pory same podstawy prawne to znaczy wspomniana ustawa, czy też ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych się nie zmieniły. Zmieniła się natomiast interpretacja przepisów, praktyka rynkowa oraz przepisy wewnętrzne związków sportowych. Można z dużą odpowiedzialnością powiedzieć, że lakoniczne zapisy ustawy o sporcie traktujące o wizerunku zawodnika i oddające jego wizerunek na potrzeby statutowe kadry czy klubu oraz rozdzielające sferę reprezentacyjną, związkową, klubową i prywatną przez lata dobrze spełniały swoją funkcję i w dużym zakresie uporządkowały sytuację. Nikt jednak w 2010 roku nie przewidział chociażby tak dynamicznego rozwoju social-mediów i idących za tym ogromnych pieniędzy.
Nikt nie przewidział również (być może poza Stanisławem Lemem) takiego rozwoju sztucznej inteligencji. Dzisiejsze narzędzia AI pozwalają na masowe tworzenie fotorealistycznych grafik, modeli 3D, cyfrowych awatarów oraz klonowanie głosu sportowców – co z tym począć ? Przepisy nie definiują tzw. wizerunku syntetycznego. Nie jest jasne, czy polski związek sportowy może wygenerować cyfrowego „klona” zawodnika i sprzedać go do gry wideo lub kampanii reklamowej bez dodatkowej, wyraźnej zgody i gratyfikacji dla samego sportowca. Uważam, że w tej materii przepisy wymagają dopracowania. Dla przeciętnego kibica te problemy mogą wydawać się trywialne, jednak idą za nimi realne, ogromne pieniądze – mówi Adrian Tomczyk.
Pytanie o zakres kontroli sportowca nad własnym wizerunkiem jest więc coraz bardziej aktualne. Nie dotyczy już wyłącznie fotografii na plakacie czy udziału w reklamie. Wraz z rozwojem AI pojawiają się kolejne pytania…
– Na pytanie, czy zawodnicy mają wystarczającą kontrolę nad własnym wizerunkiem, należy udzielić najpowszechniejszej i najuczciwszej odpowiedzi, jakiej udziela prawnik – to zależy. Zależy to przede wszystkim od tego, czyj to jest wizerunek. Duży może więcej – ta maksyma pasuje tu idealnie. Na pewno gwiazda piłki nożnej mająca wokół siebie sztab doradców i generująca ogromne zainteresowanie reklamodawców, mogąca wybierać spośród ofert ma pozycję rynkową pozwalającą na umówienie się na takie warunki, które będą dla niej korzystne. Na drugim biegunie są natomiast młodzi zawodnicy albo zawodnicy mniej popularnych dyscyplin. Oni często godzą się na warunki dużo mniej korzystne. Zdarzają się przypadki zupełnie skandalicznych umów dotyczących wizerunku, których skutkiem może być nie tylko finansowe pokrzywdzenie zawodnika, ale również jego ośmieszenie i zdyskredytowanie jak w przypadku głośnej sprawy Tomasza Hajty – zaznacza Adrian Tomczyk.
To jeden z powodów, dla których kancelaria wskazuje ochronę wizerunku jako jeden z ważnych obszarów swojej praktyki. W ramach obsługi zawodników obejmuje ona m.in. negocjowanie umów reklamowych, ochronę praw do wizerunku i analizowanie warunków, na jakich wizerunek sportowca może być wykorzystywany przez inne podmioty.
Transfer za granicę to nie tylko wyższa pensja
Kariera sportowa coraz częściej oznacza także mobilność międzynarodową. Transfer do zagranicznego klubu może być dla zawodnika ogromną szansą sportową i finansową, ale jednocześnie oznacza konieczność odnalezienia się w zupełnie innym systemie prawnym, podatkowym i organizacyjnym.
Adrian Tomczyk zwraca uwagę, że jednym z podstawowych błędów może być patrzenie wyłącznie na kwotę zapisaną w kontrakcie.
– Dla wielu sportowców transfer do zagranicznego klubu to obok gry w kadrze narodowej spełnienie marzeń. Mimo że zarobki w polskich ligach najpopularniejszych dyscyplin są bardzo wysokie, to jednak występowanie w najlepszych ligach świata to wciąż finansowy i marketingowy awans. Na co zwrócić uwagę przed podpisaniem umowy z zagranicznym pracodawcą ? Pierwsze co – podatki! Systemy podatkowe na świecie bywają bardzo różne. Chociaż wielu czytelników to może zszokować, to Polska ma relatywnie niskie podatki. Mówiąc wprost- trzeba sprawdzić, czy zagraniczne „netto” w końcowym rozrachunku nie okaże się niższe niż polskie „netto”. Druga sprawa to konieczność dopilnowania, aby spory pomiędzy klubem a zawodnikiem podlegały jurysdykcji wyspecjalizowanego Trybunału Arbitrażowego ds. sportu, a nie jurysdykcji miejscowych sądów powszechnych – zwraca uwagę Adrian Tomczyk.
I dodaje:
– Są też kwestie czysto techniczne, takie choćby jak to, żeby wynagrodzenie wypłacane było w stabilnej walucie (Euro, Dolar amerykański) Poza tym kwestie ważkie przy każdym kontrakcie sportowym – wizerunek, zabezpieczenie zdrowotne, kwestie socjalne. Kierunki, co do których należy zachować wzmożoną czujność, to moim zdaniem rejon Zatoki Perskiej, gdzie kuszą wysokie zarobki, ale jednak poszanowanie praw zawodnika i ich ewentualne egzekwowanie jest na innym poziomie niż w krajach Zachodu. Kłopotliwe może również okazać się podpisanie kontraktu z klubami tureckimi czy też greckimi. Kluby te podpisują wysokie kontrakty, a później często borykają się z zaległościami finansowymi wobec zawodników. Osobną kategorią krajów, gdzie należy uważać, są kraje, gdzie praktykuje się do dziś wypłatę części wynagrodzenia pod przysłowiowym „stołem”.
Z perspektywy zawodnika oznacza to, że analiza kontraktu powinna obejmować znacznie więcej niż wynagrodzenie. Istotne są m.in. waluta, podatki, ubezpieczenie, zakres praw do wizerunku, warunki rozwiązania umowy, sposób rozstrzygania sporów oraz zabezpieczenia na wypadek kontuzji i choroby. Ten ostatni element również ma znaczenie w przypadku kontraktów krajowych. Kariera sportowa jest bowiem wyjątkowo mocno uzależniona od zdrowia zawodnika, a kontuzja może w krótkim czasie zmienić jego sytuację finansową.
Zawodnik i klub po dwóch stronach kontraktu
Obsługa prawna sportu nie ogranicza się jednak do reprezentowania zawodników. Drugą ważną grupą klientów są kluby sportowe. Kancelaria może pełnić funkcję zewnętrznego działu prawnego – zarówno przy pojedynczych transakcjach, jak i przy kompleksowej obsłudze działalności klubu. Obejmuje to m.in. przygotowywanie i negocjowanie umów transferowych, analizę klauzul wykupu oraz udziałów w przyszłych transferach, kontrakty trenerskie i umowy ze sztabem szkoleniowym, dokumentację licencyjną, regulaminy wewnętrzne, kwestie compliance, organizację imprez masowych oraz przekształcenia prawne klubów.
W przypadku klubów szczególnego znaczenia nabierają również kwestie finansowe i licencyjne. Profesjonalny sport jest bowiem coraz bardziej regulowany, a uczestnictwo w rozgrywkach wymaga spełniania szeregu warunków dotyczących nie tylko infrastruktury, ale również finansów i organizacji. Kancelaria zajmuje się także statutami, regulaminami dyscyplinarnymi i wynagradzania oraz procedurami wewnętrznymi.
Związki sportowe i federacje – prawo, które obowiązuje całą dyscyplinę
Jeszcze inny charakter ma obsługa związków i federacji sportowych. W ich przypadku prawo nie dotyczy jedynie pojedynczego kontraktu, ale zasad funkcjonowania całej dyscypliny. To obszar, w którym przepisy państwowe spotykają się z regulacjami organizacji sportowych – krajowych i międzynarodowych. Kancelaria wskazuje w tym zakresie na przygotowywanie regulaminów rozgrywek i transferowych, statutów oraz obsługę organów dyscyplinarnych i odwoławczych.
W grę wchodzą również spory arbitrażowe i postępowania przed organami sportowymi. Jakub Janik, adwokat, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, od 2008 roku wpisany na listę adwokatów przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Częstochowie, ma w tym zakresie doświadczenie związane m.in. z działalnością w sądownictwie sportowym. Jest arbitrem oraz superarbitrem w Sądzie Polubownym Polskiej Ligi Siatkówki, sędzią w Sądzie Odwoławczym Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a wcześniej był członkiem Wydziału Marketingu PZPS. Jest także członkiem Wydziału Dyscypliny Śląskiego Związku Piłki Siatkowej.
Jak sam wskazuje, sprawy zawodników, którymi zajmowała się kancelaria, w dużej mierze dotyczyły właśnie problemów kontraktowych.
– Oczywiście nie możemy ujawniać szczegółów, ale generalnie możemy założyć, że większość – choć nie wszystkie – spraw sportowców dotyczyło szeroko rozumianych kwestii kontraktowych, takich jak np. opracowanie projektu umowy z klubem, zapłata zaległego wynagrodzenia przez klub, czy też kwestionowanie niesłusznego wypowiedzenia umowy.
To właśnie spory dotyczące pieniędzy, warunków współpracy i rozwiązania kontraktów pokazują, że prawo sportowe nie jest wyłącznie specjalizacją teoretyczną. W praktyce dotyczy bardzo konkretnych problemów: czy zawodnik otrzyma wynagrodzenie, czy klub może rozwiązać umowę, czy agent ma prawo do prowizji albo czy sponsor może nadal wykorzystywać wizerunek zawodnika.
Dlaczego potrzebny jest zespół złożony z prawników różnych specjalizacji?
Jedną z cech charakterystycznych Kancelarii Prawa Sportowego jest łączenie kompetencji osób specjalizujących się w różnych dziedzinach. Poza Jakubem Janikiem i Adrianem Tomczykiem zespół tworzą adwokat Bartosz Kociński, adwokat Paulina Stolarska, adwokat Paulina Kocińska, adwokat Paulina Miśta, adwokat Kinga Kaczmarska oraz aplikant adwokacki Paulina Dobrzelak.
Bartosz Kociński jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego i studiów podyplomowych z zakresu prawa karnego gospodarczego i skarbowego. Jest autorem publikacji naukowych dotyczących prawa sportowego i prelegentem szkoleń dla pracowników wymiaru sprawiedliwości. Paulina Stolarska specjalizuje się przede wszystkim w sprawach gospodarczych i handlowych. Jest również mediatorem i ma doświadczenie zarówno w pracy kancelaryjnej, jak i w sądownictwie. Paulina Kocińska specjalizuje się w prawie administracyjnym procesowym i materialnym oraz posiada doświadczenie związane z procesami inwestycyjnymi i sprawami cywilnymi dotyczącymi infrastruktury. Paulina Miśta koncentruje się zawodowo na prawie karnym, ale posiada również doświadczenie w obsłudze przedsiębiorców i prowadzeniu sporów cywilnych.
Kinga Kaczmarska absolwentka EWSPA w Warszawie oraz politologii o specjalności bezpieczeństwo, aplikację adwokacką odbyła przy ORA w Częstochowie. Doświadczenie zdobywała m.in. jako asystent sędziego w sądzie okręgowym i rejonowym, co pozwoliło jej dogłębnie poznać praktyczne mechanizmy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. W praktyce koncentruje się na sprawach karnych, rodzinnych i gospodarczych, łącząc analityczne podejście z indywidualną empatią i konsekwencją w działaniu. Paulina Dobrzelak, absolwentka Wydziału Prawa UJD w Częstochowie, od 2025 roku odbywająca aplikację adwokacką przy częstochowskiej ORA. Podczas studiów wyróżniała się aktywnością naukową jako stypendystka oraz przewodnicząca Koła Naukowego Prawa Karnego „Crimen et Poenam”. Specjalizuje się w sprawach cywilnych, rodzinnych i administracyjnych. Posiada również praktyczne doświadczenie w reprezentowaniu klientów przed sądami i organami administracji.
Taki skład ma odpowiadać charakterowi spraw sportowych, które bardzo rzadko mieszczą się w jednej, ściśle określonej kategorii prawa.
– Takie było założenie, ponieważ prawo sportowe jest ściśle powiązane z wieloma dziedzinami prawa, przede wszystkim z prawem cywilnym, ale także prawem gospodarczym, prawem pracy, prawem rodzinnym, administracyjnym czy podatkowym. W swojej praktyce spotkaliśmy się ze sprawami, w których prowadząc sprawę sportową, konieczne było wszechstronne przygotowanie z kilku dziedzin prawa. Poza tym często zdarzało się, że sportowcy, których wspieraliśmy na gruncie prawa sportowego, obdarzali nas na tyle dużym zaufaniem, że wracali do nas z innymi sprawami, niekoniecznie dotyczącymi sportu – podkreśla Jakub Janik.
To podejście oznacza również, że relacja z zawodnikiem nie musi kończyć się wraz z zakończeniem konkretnego kontraktu czy sporu. Sportowiec funkcjonuje bowiem jednocześnie jako zawodnik, osoba fizyczna, przedsiębiorca, podatnik, właściciel praw do wizerunku i często również osoba publiczna. W zależności od sytuacji może potrzebować więc pomocy z kilku dziedzin prawa jednocześnie.
Media, streaming i AI zmieniają reguły gry
Kolejnym obszarem działalności kancelarii są prawa medialne. Współczesny sport jest w ogromnej mierze zależny od transmisji telewizyjnych, internetu i mediów społecznościowych. Sprzedaż praw medialnych jest jednym z najważniejszych źródeł przychodów wielu organizacji sportowych, a wraz z rozwojem streamingu i nowych platform pojawiają się kolejne problemy prawne.
Jakub Janik zwraca uwagę na tempo zmian technologicznych:
– Zawiłości w tej dziedzinie wynikają przede wszystkim z tego, że że rynek medialny jest niezwykle dynamiczny i bardzo szybko się zmienia. Nowe technologie często pojawiają się szybciej niż przepisy, a dodatkowo prawo medialne łączy kilka różnych obszarów prawa.
Rozwój internetu, mediów społecznościowych oraz AI powoduje powstawanie nowych problemów prawnych i konieczność dostosowywania istniejących regulacji do zmieniających się realiów rynku.
To problem, który szczególnie mocno widać właśnie w sporcie. Kluby i federacje muszą zarządzać prawami do transmisji, materiałami wideo, treściami publikowanymi w mediach społecznościowych, prawami sponsorów oraz wizerunkiem zawodników.
Rozwój sztucznej inteligencji dokłada do tego kolejne pytania: kto ma prawo do cyfrowej kopii zawodnika, kto może wykorzystać jego głos, kto może wygenerować jego podobiznę i czy zgoda udzielona wiele lat wcześniej obejmuje technologie, których w momencie podpisywania umowy jeszcze nie było. To obszar, w którym tradycyjne zapisy kontraktowe coraz częściej mogą okazać się niewystarczające.
Najtrudniejsze sprawy? Doping i konsekwencje dla całej kariery
Jednym z najbardziej wymagających obszarów prawa sportowego są postępowania dopingowe. W takich sprawach sama znajomość przepisów sportowych może nie wystarczyć. Konieczne może być zrozumienie kwestii medycznych i farmakologicznych, a w praktyce również współpraca z ekspertami z tych dziedzin.
– Bazując na podstawie naszych doświadczeń, możemy przyjąć, że sprawy dopingowe należą do szczególnie trudnych i skomplikowanych. Ich specyfika wyraża się w tym, ze na ogół – oprócz znajomości procedur i przepisów stricte sportowych (krajowych i międzynarodowych) – wymagana jest specjalistyczna wiedza medyczna i farmakologiczna, stąd najczęściej konieczne jest wsparcie ekspertów z tych dziedzin. Tego rodzaju sprawy są też mocno obciążające ze względu na potencjalne, bardzo surowe konsekwencje dla sportowca. Sprawy dyscyplinarne są na ogół mniej złożone, zwykle rozstrzygane są na bazie przepisów poszczególnych związków sportowych, przez organy federacyjne. Oczywiście można sobie wyobrazić bardzo skomplikowaną sprawę dyscyplinarną, niemniej ich stopień skomplikowania jest zwykle nieporównywalny ze sprawami dopingowymi – tłumaczy Jakub Janik.
W przypadku zawodnika stawką może być nie tylko wynik jednego postępowania, ale możliwość dalszego startowania, reputacja i cała przyszłość kariery.
Sport jako coraz większa gałąź gospodarki
Za rozwojem profesjonalnego sportu stoi również rosnąca skala biznesu. Sponsorzy, prawa medialne, transfery, merchandising, kontrakty reklamowe, infrastruktura i inwestycje sprawiają, że sport funkcjonuje dziś jako rozbudowany sektor gospodarki.
To z kolei zwiększa zapotrzebowanie na wyspecjalizowane doradztwo prawne.
Kancelaria Prawa Sportowego postrzega swoją działalność właśnie w tym kontekście – jako próbę zagospodarowania obszaru, który nadal pozostaje stosunkowo wyspecjalizowaną częścią rynku usług prawnych.
– Sport zawodowy jest prężnie rozwijającą się dziedziną gospodarki, generująca coraz wyższe przychody, angażująca spory kapitał i inwestycje. Zarazem prawo sportowe cechuje się pewną specyfiką wyrażającą się choćby w tym, że łączy w sobie wiele dziedzin prawa, obejmuje przepisy państwowe, jak i regulacje organizacji sportowych, czy też często ma charakter międzynarodowy. Rzeczywiście traktujemy prawo sportowe jako nie do końca zagospodarowany obszar na rynku usług prawniczych, który jest niezwykle konkurencyjny i wymagający. Niezależnie od tego, jesteśmy fanami sportu, nie ograniczamy się tylko do kibicowania, ale sami amatorsko go uprawiamy. Łączymy więc pasję do sportu z naszą pracą zawodową i uważamy, że jest to bardzo pozytywne połączenie – zwraca uwagę Jakub Janik.
Od pierwszego kontraktu po spór przed trybunałem
Model działania kancelarii obejmuje szerokie spektrum sytuacji – od momentu, kiedy młody zawodnik zaczyna profesjonalną karierę, poprzez kolejne kontrakty, transfery, umowy sponsorskie i kwestie wizerunkowe, aż po ewentualne spory. W przypadku zawodników kancelaria zajmuje się m.in. przygotowywaniem i negocjowaniem kontraktów o profesjonalne uprawianie sportu, umów sponsorskich i wizerunkowych, umów z agentami oraz reprezentowaniem sportowców w sporach z klubami. Obejmuje to również sprawy dyscyplinarne i antydopingowe oraz kwestie podatkowe związane z przychodami z zagranicy, reklam i stypendiów.
W przypadku klubów zakres działalności obejmuje m.in. transfery, licencje, kontrakty trenerskie, regulaminy, compliance, organizację imprez masowych oraz przekształcenia prawne. Związki i federacje mogą korzystać z doradztwa dotyczącego prawa wewnętrznego, regulaminów rozgrywek i transferów, arbitrażu, postępowań przed organami sportowymi oraz praw medialnych. Wspólnym mianownikiem pozostaje przekonanie, że prawo powinno być elementem planowania kariery sportowej i działalności klubu, a nie tylko narzędziem wykorzystywanym w momencie pojawienia się konfliktu.
Prawnik powinien znać nie tylko przepisy, ale również realia sportu
Kancelaria Prawa Sportowego buduje swoją specjalizację na połączeniu kilku elementów: doświadczenia prawniczego, znajomości regulacji sportowych, pracy z zawodnikami i organizacjami sportowymi oraz osobistego zainteresowania sportem. W Polsce, gdzie wciąż nie ma wielu ekspertów w tej materii, działalność Kancelarii Prawa Sportowego na pewno zasługuje na uwagę.

Bartłomiej Najtkowski
Więcej Biznes
Nie tylko InPost. PZPN stracił kolejnego partnera!
Polski Związek Piłki Nożnej stracił kolejnego partnera. Jak ustalił SportMarketing.pl, umowa PZPN z firmą TCL, która wygasła wraz z końcem lipca, nie została przedłużona. Wcześniej współpracę z federacją zakończył InPost.