Piłkarz zdyskwalifikowany za rasizm. Dotkliwa kara
Włoski zawodnik Marco Curto został ukarany przez FIFA 10-meczowym zawieszeniem za rasistowskie zachowanie wobec południowokoreańskiego napastnika Hwang Hee-chana, grającego w Wolverhampton Wanderers, w trakcie lipcowego spotkania towarzyskiego między jego zespołem Como a Wolves, rozegranego w Hiszpanii.
Curto, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w drugoligowej Cesenie, nie będzie mógł wystąpić w najbliższych pięciu spotkaniach. Pozostała część kary została zawieszona na okres dwóch lat. Dodatkowo włoski piłkarz został zobowiązany do udziału w zajęciach edukacyjnych prowadzonych przez organizację zaakceptowaną przez FIFA.
Do incydentu doszło podczas meczu w Marbelli, a nieodpowiednie zachowanie Curto wobec Hwanga wywołało konflikt na boisku. Po zakończeniu spotkania zespół Wolverhampton złożył oficjalną skargę.
Jak wyjaśnia Como, Curto użył określenia „Jackie Chan„, odnosząc się do słynnego aktora z Hongkongu, po tym, jak usłyszał, że zawodnicy Wolves zwracają się do Hwanga pseudonimem „Channy”.
„Zawodnik nie miał na celu nikogo obrazić. Uważamy, że reakcja części zawodników Wolves nadmiernie rozdmuchała całą sytuację” – bronili swojego piłkarza przedstawiciele Como.
🚨 Cesena’s Marco Curto has been suspended for 10 matches by FIFA after he compared South Korean player Hen-Chen Hwang to Jackie Chan. 😳
FIFA have also mandated him to undergo education training in the fight against racism. pic.twitter.com/qd1koqfpwf
— Football Tweet ⚽ (@Football__Tweet) October 8, 2024
Decyzję o dyskwalifikacji Curto pozytywnie przyjęto w Wolverhampton. – Jesteśmy zadowoleni z decyzji FIFA o ukaraniu Marco Curto za incydent dyskryminacyjny podczas naszego meczu towarzyskiego z Como 1907. To wyraźny sygnał, że rasizm i dyskryminacja nie mają miejsca w futbolu ani w życiu społecznym – oświadczył Matt Wild, dyrektor klubu Premier League.
fot. Pressfocus.pl
Adrian Janiuk
Więcej Artykuły
Od hotelowej recepcji do okręgówki. Niezwykła historia KS Arłamów
Kiedy latem 2023 roku pracownicy Hotelu Arłamów skrzyknęli się w jednej z sal konferencyjnych, cel był prosty: pograć w piłkę po godzinach i trochę się zintegrować. Usiedli wtedy razem z menedżerem sportu, Radosławem Korczakiem i rzucili odważny pomysł: „Dobra, zgłaszamy się do rozgrywek B-klasy”. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ta…