Artykuły 23 czerwca 2022

Tyskie, TP S.A., Cinkciarz, Lotos…, czyli jak zmieniali się sponsorzy piłkarskiej reprezentacji Polski

autor: Mateusz Mazur
Pod koniec maja pojawiła się informacja, że nowym partnerem strategicznym reprezentacji Polski w piłce nożnej zostanie firma InPost. Polski Związek Piłki Nożnej podpisał przy tej okazji jedną z największych i najbardziej lukratywnych umów sponsorskich w swojej historii, a InPost dołączył do grona oficjalnych sponsorów naszej kadry. Grona całkiem sporego, bowiem na ten moment piłkarska reprezentacja Polski jest za sprawą Polskiego Związku Piłki Nożnej związana umowami sponsorskimi z dziesięcioma różnymi firmami. 

17 lutego 2015 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie podpisano umowę, na mocy której Grupa Lotos została głównym sponsorem piłkarskiej reprezentacji Polski. Ze względu na owocną współpracę, kontrakt wygasający wraz z końcem 2018 roku zdecydowano się przedłużyć jeszcze w styczniu. Obecna umowa pomiędzy Grupą Lotos i Polskim Związkiem Piłki Nożnej dobiegnie końca niedługo po zakończeniu mistrzostw świata w Katarze. Pomimo tego, że wart około 100 milionów złotych kontrakt pozostaje ważny jeszcze przez niespełna pół roku, to o potencjalnym jego przedłużeniu nadal wiadomo niewiele.

Problematyczna współpraca

31 grudnia 2022 roku jest póki co dość przełomową chwilą w historii umów sponsorskich reprezentacji Polski, bowiem tego dnia planowo dobiec ma końca wieloletnia współpraca pomiędzy Polskim Związkiem Piłki Nożnej a siecią sklepów Biedronka, którą nawiązano jeszcze za kadencji Grzegorza Laty. W 2021 roku umowa została wzbogacona jednak o kolejny aneks, który uczynił Biedronkę oficjalnym dostawcą owoców dla wszystkich piłkarskich reprezentacji Polski. Można się więc spodziewać, że sieć sklepów zostanie z reprezentacją Polski na kolejne lata.

Biedronka dostarczy warzywa i owoce reprezentacji Polski | Federacja | Polski Związek Piłki Nożnej

Podobnie zresztą rzecz ma się także w przypadku innego sponsora reprezentacji Polski, wokół którego pojawiło się w ostatnim czasie sporo kontrowersji. Mowa oczywiście o sieci sklepów Leroy Merlin. Od marca tego roku sporo mówiło się o możliwości zerwania umowy z francuską firmą, jednak ostatecznie Polski Związek Piłki Nożnej na taki krok się nie zdecydował. Spodziewaliśmy się wówczas, że wzięto pod uwagę fakt, iż kontrakt i tak lada chwila dobiegnie końca, a wcześniejsze zerwanie go mogłoby wiązać się z koniecznością wypłaty firmie odszkodowania.

Przyczyną kontrowersji, które narosły wokół Leroy Merlin jest oczywiście fakt, że firma nie zdecydowała się wycofać z Rosji, po tym jak rosyjskie wojska wkroczyły na terytorium Ukrainy. Koniec współpracy z francuską siecią nie jest jednak taki pewny. Zapytany o przyszłość partnerstwa reprezentacji Polski z siecią sklepów oferujących materiały budowlane, Grzegorz Stańczuk, dyrektor departamentu marketingu i sponsoringu PZPN zdradził, iż trwają właśnie rozmowy na temat przedłużenia współpracy ze wszystkimi partnerami reprezentacji Polski.

Wśród marek, z którymi Polski Związek Piłki Nożnej rozmawia na temat przedłużenia umowy na pewno znajduje także STS. Podobnie jak w przypadku pozostałych sponsorów, obecna umowa również wygasa wraz z końcem bieżącego roku. W gronie oficjalnych sponsorów naszej kadry od 2020 roku znajduje się również T-Mobile. Sieć komórkowa, która na swoim koncie ma między innymi współpracę z Robertem Lewandowskim jest także oficjalnym partnerem portalu “Łączy nas Piłka” i możemy się spodziewać, że choć i w tym przypadku aktualna umowa wygasa już w grudniu, to współpraca z T-Mobile będzie kontynuowana.

Oprócz firmy InPost grono oficjalnych partnerów i sponsorów reprezentacji Polski uzupełniają obecnie Oshee, Alior Bank, rent99, Fakro i Ustronianka. Kwota 8-10 milionów złotych, na jaką opiewa wartość współpracy z InPostem, a także fakt, że PZPN jest obecnie w okresie renegocjacji umów sponsorskich sugeruje, że pod względem finansowym Polski Związek Piłki Nożnej może wraz z nowym rokiem czekać swego rodzaju nowe otwarcie. Na ten moment trudno jednoznacznie stwierdzić, która z firm pozostanie z naszą kadrą na dłużej, a która ustąpi miejsca innej. W ostatnich latach przez bandy reklamowe Stadionu Narodowego w Warszawie, a także innych stadionów, na których swoje mecze rozgrywała nasza kadra, przewijały się bowiem nazwy kilku partnerów, których obecnie próżno szukać w gronie oficjalnych sponsorów reprezentacji Polski.

Niewdzięczna rola sponsora

Wspomnieć wystarczy chociażby sieć komórkową Orange, która w latach 2010 – 2014 była oficjalnym partnerem reprezentacji Polski, a której następcą została Grupa Lotos. Pomarańczowe logo raczej nie jest jednak najlepiej kojarzone przez polskich kibiców, bowiem najbardziej pamiętnym wydarzeniem z tego okresu jest bez wątpienia przegrane Euro 2012 i to właśnie logo Orange stanowiło tło dla wielkiej klęski kadry Franciszka Smudy.

Dokładnie w tym samym okresie sponsorem reprezentacji Polski pozostawała Warka. W tym przypadku, podpisując umowę w 2010 roku marka również przywiązywała duże nadzieje do zbliżających się mistrzostw Europy, jednak podobnie jak Orange, trochę się przeliczyła. Należąca do grupy Żywiec – Warka – zastąpiła w roli sponsora innego producenta piwa – Tyskie, którego logo obecne było podczas meczów reprezentacji Polski w latach 2005 – 2009. Do najbardziej pamiętnych akcji firmy zaliczyć należy akcję “Wywieśmy flagi, pomóżmy naszym” z mistrzostw świata w 2006 roku.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych sponsorów reprezentacji Polski w pierwszej dekadzie XXI wieku była bez wątpienia TP S.A., która pozostawała głównym partnerem “Biało-Czerwonych” w latach 2002 – 2010. Nieco starsi kibice powinni pamiętać chociażby karty telefoniczne z wizerunkiem reprezentantów Polski. Samą współpracę, w porównaniu do kliku innych, które w ostatnich dekadach nawiązywał PZPN, określić można raczej mianem udanej.

Kibicom, którzy śledzili poczynania “Biało-Czerwonych” na początku tego wieku dobrze znane powinno być również logo firmy Fakro. W tamtym okresie pojawiało się ono zarówno na bandach reklamowych podczas meczów domowych i wyjazdowych, jak i na ławkach czy podczas konferencji prasowych reprezentacji. Fakro pozostaje sponsorem reprezentacji do teraz, ale logo firmy nie jest już dziś tak mocno eksponowane.

Jako sponsor reprezentacji Polski sporo musiała wycierpieć również firma Śnieżka, która umowę z Polskim Związkiem Piłki Nożnej podpisała w 2004 roku, a następnie jeszcze dwukrotnie ją przedłużała. Kontrowersje, które pojawiały się wokół PZPN w latach 2009-2011 i akcja kibiców, którzy nawoływali do bojkotu sponsorów reprezentacji spowodowała, że Śnieżka zmuszona byłą oficjalnie odciąć się od działań związku.

Swój epizod ze sponsoringiem naszej kadry miał również serwis wymiany walut Cinkciarz.pl. Internetowy kantor może mówić o nieco większym szczęściu w porównaniu do chociażby Śnieżki czy Warki, bowiem okres, w którym Cinkciarz wspierał reprezentację Polski zbiegł się z sukcesem kadry Adama Nawałki a Euro 2016. W 2018 roku współpraca dobiegła końca, a serwis wymiany walut zdecydował się spojrzeć na swoje działania marketingowe nieco szerzej i podpisać umowę z reprezentacją Walii.

***

Powyżej wspomnieliśmy o zaledwie kilku firmach, których logotypy kibice dostrzec mogli podczas spotkań reprezentacji Polski. Oczywiście w ostatnich trzech dekadach firm wspierających naszą kadrę było wiele więcej. Wśród nich wymienić można marki takie jak Kreisel, Compensa, Expect czy Hoermann, jednak prowadzone co jakiś czas badania rynku sugeruję, że rozpoznawalność tych sponsorów była wśród polskich kibiców raczej znikoma.