Aktualności 18 sierpnia 2021

Zbigniew Boniek honorowym Prezesem PZPN

autor: Redakcja

Informacja z tytułu tego tekstu podzieliła opinię publiczną. Można w sumie rzecz, że to tyczy się każdej informacji, obok której jest wymieniane nazwisko Boniek. Czy były już Prezes PZPN zasłużył na taką nominację? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć poniżej.

Ocena kadencji

Obrońcy byłego piłkarza Widzewa Łódź często mówią, że otworzą nam się oczy, kiedy Bońkowi się zamkną. Po części można powiedzieć, że dzisiejsze wybory Prezesa PZPN, to poniekąd zamknięcie oczu 65-latka. Bo czy nie można tak ocenić koniec jego kadencji i wpływów w polskim związku?
Patrząc na chłodno, to była dobra kadencja. Najogólniej rzecz ujmując, m.in. dzięki Bońkowi, polska kadra znów rozkochała w sobie miliony Polaków. Można rzec, że to był fart z wyborem Nawałki, że z Lewandowskim w takiej formie trzeba było ugrać nawet więcej, ale już dawno nie mieliśmy takiego dobrego turnieju jak Euro 2016. Tak samo na plus możemy ocenić organizację finału Ligi Europy w Gdańsku, organizację Mistrzostw Świata U-20 i wiele innych zdarzeń, które pokazały nas z dobrej strony piłkarskiemu światu.

Z drugiej strony, Boniek często sprawiał wrażenie nieomylnego i mógł tym irytować, kiedy jakiś dociekliwy dziennikarz próbował od niego uzyskać konkretne odpowiedzi. Można to było zauważyć szczególnie pod koniec kadencji, kiedy Boniek był zirytowany tym, że zbliża się kres jego władzy. Szkolenie młodzieży, wybór Brzęczka – te pytania wyraźnie denerwowały Prezesa PZPN, a nie powinny. Tak samo na minus zapiszemy działalność twitterową 65-latka. Zdajemy sobie sprawę, że to może być głupie – oceniać czyjąś pracę przez zachowanie w sieci – ale chyba wszyscy się zgodzimy, że osoba na takim stanowisku powinna być bardziej wyważona w social mediach.

Na Zachodzie doceniony, więc czemu u nas nie?

20 kwietnia Komitet Wykonawczy UEFA powołał Zbigniewa Bońka na stanowisko Wiceprezesa federacji. Wiadomym jest to, że wpływ na to miała kończąca się kadencja popularnego Zibiego, ale nie stanowiło to większego problemu dla takiego gremium, żeby dać taką władzę Polakowi. Dlaczego więc nie docenić naszego rodaka w symboliczny sposób? Szczególnie, że daleko mu było do afer związanych z korupcją itp., czego nie można powiedzieć o jego poprzednikach.

Stanowisko honorowego Prezesa nie wnosi nic nowego do władzy, jaką będzie teraz sprawować Cezary Kulesza. Jest to w pewien sposób docenienie działalności Bońka, zarówno na boisku jak i poza nim. Możemy się sprzeczać z niektórymi decyzjami, reakcjami oraz ruchami 65-latka, ale po co kruszyć kopie o stanowisko, które nie ma znaczenia, jeżeli chodzi o władzę? Być może za rok, kiedy w PZPN nie będzie się za dobrze działo, z utęsknieniem będziemy spoglądać w kierunku Rzymu, gdzie Zbigniew Boniek będzie szaleć na Twitterze. Albo będziemy się zachwycać nad zmianami jakie wprowadził Cezary Kulesza – tego nie wiadomo. Ale honorowe stanowisko 65-latka, na które go powołano nic nie zmienia w tej materii.