Saudyjczycy królami światowego esportu. „Realnie nie ma sufitu”
Kolejna edycja Esports World Cup, która odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia w stolicy Arabii Saudyjskiej – Rijadzie, przyniesie po raz kolejny rekordową pulę nagród. Tym razem organizatorzy zagwarantowali na ten cel 75 milionów euro.
Pula nagród wzrasta
Saudyjczycy postanowili stworzyć globalne rozgrywki esportowe już w 2020 roku. Wówczas – w premierowej edycji i tej przeprowadzonej rok później – pod egidą Gamers Without Borders (GWB) gracze rywalizowali o pieniądze dla organizacji walczących z pandemią koronawirusa. Mogli decydować, które podmioty chcą wesprzeć.
Później, gdy sytuacja na świecie wróciła do normy i można było podróżować jak dawniej, impreza przeniosła się do stolicy Arabii Saudyjskiej – Rijadu. Organizacja non-profit Esport World Cup Fundation trzyma pieczę nad wydarzeniem, które uważane jest za absolutnie największe w świecie esportu w roku kalendarzowym.
Wraz z rozwojem imprezy, rosła także pula nagród przeznaczona dla zawodników. W 2024 roku było to 62,5 mln dolarów, w ubiegłym – 70 mln dolarów, natomiast teraz ogłoszono, że w 2026 roku będzie to już 75 mln dolarów.
Szeroki dobór gier
W co właściwie gra się w ramach Esports World Cup? Od strzelanek takich jak Counter Strike czy Call of Duty, przez strategiczne gry zespołowe jak Dota 2 czy League of Legends, po sportowe w stylu EA Sports FC (dawniej FIFA). W 2025 roku do programu rozgrywek włączono także szachy, a ambasadorem wydarzenia został norweski arcymistrz tego sportu – Magnus Carlsen.
Zasady kwalifikacji do turnieju są różne dla każdej gry. W większości przypadków organizowane są turnieje regionalne łączące konkretne kontynenty czy obszary świata. W przypadku EA Sports FC dodatkowo można jeszcze wziąć udział w Last Chances Qualifiers – każdy chętny gracz może wybrać się do Rijadu i na miejscu uporać się z rywalami, otwierając sobie drogę do miejsca w turnieju głównym.
Dodatkową imprezą rozgrywaną w ramach Esports World Cup są Mistrzostwa Klubowe. Jeżeli przedstawiciele danego zespołu doszli do pierwszej ósemki w co najmniej dwóch różnych grach, wówczas kwalifikowali drużynę do mistrzostw. Część puli nagród przeznaczona jest dla najlepszych teamów, których gracze osiągają w Arabii największe sukcesy.
„Dopóki im się nie znudzi, będą go rozwijać”
W tym roku dla klubów przeznaczono 30 mln dolarów, a więc o 3 mln więcej niż w roku poprzednim. Zwycięska ekipa zgarnie 7 mln dolarów, natomiast pozostałe 23 mln zostaną podzielone pomiędzy teamy zajmujące niższe pozycje.
Ralf Reichert, prezes Fundacji Esports World Cup, w ogłoszeniu zapowiadającym edycję 2026 powiedział: – Ta przełomowa pula nagród jest po to, by wspierać ludzi, którzy są sercem esportu – graczy i kluby inwestujące w zawodników każdego roku.
– Esports się rozwija ze względu na wejście do gry Arabii Saudyjskiej. Wzrost nie jest jednak równomierny pomiędzy wszystkimi poziomami profesjonalizacji. Analitycy określają, że rynek stale rośnie – mówi nam z kolei Krzysztof Lenarczyk, ekspert esports i dziennikarz TVPSPORT.PL.
I dodaje: – Saudyjczycy zmonopolizowali światowy esport, więc realnie nie ma sufitu. Dopóki im się nie znudzi, będą go cały czas rozwijać. Esport jest w agendzie, która ma pomóc rozwinąć Arabię Saudyjską.
Niewykluczone, że w nadchodzących miesiącach na Półwyspie Arabskim będą błyszczeli także Polacy. – Mamy chociażby siuhy’ego w Team Liquid – podkreśla ekspert.
– W Rijadzie zaliczono jedną z największych frekwencji w historii sportu. Około 3 mln osób, które odwiedziły poprzednie imprezy. Całościowo w sieci można mówić o około 800 mln widzów – kończy Lenarczyk.
Marcin Długosz
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.