Neymar podbija social media w Brazylii. Ogromny sukces marketingowy Santosu
Przypomnijmy, że 5 lutego Neymar świętował 33 urodziny i władze brazylijskiej piłki wówczas celowo zadbały, by pierwszy mecz po powrocie do kraju gwiazdor światowego futbolu rozegrał właśnie w tym dniu. W drugiej połowie rywalizacji Santosu z Botafogo wszedł na plac gry. Publiczność była w euforii!
Santos podejmował wtedy Botafogo Rio de Janeiro w meczu Campeonato Paulista. Była to potyczka w ramach mistrzostw stanu Sau Paulo. Padł remis 1:1. Największą atrakcją był ponowny debiut Neymara, który zamienił Al Hilal na Santos. 33-latek przystąpił do rywalizacji po rozpoczęciu drugiej części spotkania, był kapitanem zespołu. Nie strzelił gola, ale olśnił publiczność efektownymi zagraniami, które stanowiły symbol joga bonito.
Wrócił książę futbolu
W mediach społecznościowych Santosu czytamy o „powrocie księcia”. Neymar jest w tym klubie wręcz hołubiony, ponieważ właśnie w drużynie, którą w przeszłości rozsławił legendarny Pele, zaczynał grać w piłkę. Neymar jest wychowankiem Santosu i decydując się na powrót sentymentalny do macierzystego klubu, sprawił ogromną radość wielu fanom.
Porównywany do legendy
W styczniu br. saudyjski klub Al-Hilal zakończył współpracę z Neymarem. Brazylijczyk, który podpisał kontrakt w sierpniu 2023 roku wart około 100 milionów euro za sezon, zagrał niewiele z powodu licznych kontuzji.
W lutym br. stadion Santosu Vila Belmiro pękał w szwach, kibice przybyli, aby powitać Neymara w barwach swojego klubu. Klub wtedy przygotował specjalny koncert pod hasłem „Powrót księcia”. Oficjalny sklep szybko zaczął sprzedawać koszulki z jego nazwiskiem, ale tym razem z numerem 10 – wcześniej występował z „jedenastką” w latach 2009–2013. Numer ten kojarzony jest z Pele, który zmarł w grudniu 2022 roku w wieku 82 lat.
Jak widać, Neymar, który uchodzi za futbolowego magika, w social mediach robi wręcz furorę.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.