Ile zarobi triumfator Ligi Europy?
Finał Ligi Europy, który odbędzie się 21 maja (środa), to bratobójcze starcie angielskich drużyn. Mamy do czynienia z przedstawicielami Premier League, którzy na krajowym podwórku zawodzą, ale za to w Europie radzą sobie świetnie. Mowa o Tottenhamie i Manchesterze United.
To może szokować osoby, które na co dzień nie śledzą szczególnie uważnie ligi angielskiej, ale potentaci, którzy dotarli do finału Ligi Europy, w Premier League plasują się na 16. i 17. pozycji, co jest dla nich powodem do wstydu.
Ile UEFA płaci za awans do finału i końcowy triumf?
Triumfator Ligi Europy otrzyma od UEFA 6 milionów euro, to jeśli chodzi o gratyfikacje finansowe. Natomiast patrząc na korzyści stricte sportowe, zespół, który wygra na San Mames w Bilbao, zagra w następnym sezonie w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Dodajmy, że obie ekipy, które dostały się do decydującego starcia, otrzymały za to po 7 milionów euro. Jak łatwo można policzyć, oznacza to, że drużyna, która odniesie końcowy sukces w Kraju Basków, zgarnie 13 mln euro, a więc pokaźną sumę.
Napięta sytuacja
Dla obu przedstawicieli Premier League ten mecz będzie szansą na zmazanie plamy, ponieważ kibice Spurs i United mają dużo powodów do niezadowolenia. Dość powiedzieć, że przyszłość Ange’a Postecoglou w północnym Londynie stoi pod znakiem zapytania. Angielskie media donoszą, że Australijczyk nie może być pewien zachowania posady nawet w przypadku wygranej przeciwko MU.
Wracając do finansów, dodajmy, że szacuje się, iż jeśli Tottenham będzie górą, to łącznie zarobi w tych rozgrywkach 25,16 milionów euro, natomiast triumf Manchesteru United da Czerwonym Diabłom 26,96 mln.
Bartłomiej Najtkowski
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.