Znany portal piłkarski zniknie z hiszpańskiego rynku
Vocento, czyli właściciel hiszpańskiego serwisu sportowego "Relevo", wdraża plan oszczędnościowy, co oznacza likwidację tego portalu. Redakcja "Relevo" była znana z umiejętności łączenia pogłębionych treści z bardziej "lekkimi". Zdecydowanie przeważała tematyka piłkarska.
Firma Vocento podjęła decyzję o zamknięciu „Relevo”, portalu założonego w 2022 r.. Wynika to z konieczności zaciskania pasa. Informację potwierdziła agencja Confidencial Digital.
Geneza „Relevo”
„Relevo” w wersji online powstało 6 października 2022 r. po miesiącach promowania się na platformach społecznościowych, takich jak TikTok, Twitch, Instagram i Twitter, gdzie przed oficjalną premierą udało się zebrać ponad 300 tys. obserwujących.
Projekt nagłaśniał Oscar Campillo, były redaktor naczelny dziennika „Marca”, a wówczas dyrektor ds. komunikacji i relacji instytucjonalnych w Vocento. Campillo zaprosił dziennikarzy z madryckich mediów, takich jak „Marca” i „AS”, by przyciągnąć młodszych odbiorców, w szczególności chodziło o pokolenie Z i kobiety.
Problemy finansowe i ostateczne zamknięcie
Od momentu powstania „Relevo” firma Vocento zainwestowała w nią ponad 18 milionów euro. Mimo sporych nakładów finansowych portal nie osiągnął oczekiwanej rentowności. W 2024 roku podjęto próby ożywienia projektu poprzez inicjatywy takie jak uruchomienie Relevo Mag, kwartalnika poświęconego sportowi i stylowi życia, ale nie przyniosły one sukcesu finansowego.
Negocjacje z Mediaset zakończyły się niepowodzeniem. W obliczu tych trudności Vocento rozpoczęło negocjacje z Mediaset w sprawie możliwej sprzedaży „Relevo”. Negocjacje postępowały, lecz ostatecznie zakończyły się fiaskiem z powodu rozbieżności finansowych. Vocento uznało ofertę Mediaset, która wyceniała „Relevo” na około 5 milionów euro, za niewystarczającą, co doprowadziło do ostatecznej decyzji o zamknięciu redakcji.
Bartłomiej Najtkowski
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.