Neymar w Santosie przejął numer na koszulce legendarnego Pelego
Ceremonia powitania Neymara w jego macierzystym klubie, Santosie, nosiła tytuł „Powrót księcia”. Brazylijski gwiazdor zakończył współpracę z saudyjskim Al-Hilal i ponownie zagra w barwach drużyny, w której zaczynał karierę. Będzie występował z legendarnym numerem 10, który niegdyś należał do Pelego – informuje klub.
Neymar przyleciał prywatnym odrzutowcem z Arabii Saudyjskiej do brazylijskiej prowincji Sao Paulo w piątkowy poranek. Przed dalszą podróżą helikopterem do Santosu poprosił jednak o kilka godzin odpoczynku.
Według medialnych doniesień 32-letni napastnik podpisał kontrakt na sześć miesięcy. Jego priorytetem jest odbudowa formy przed nadchodzącymi mistrzostwami świata w 2026 roku.
Tłumy kibiców wypełniły stadion Vila Belmiro, aby powitać Neymara w barwach Santosu. Klub przygotował specjalny koncert pod hasłem „Powrót księcia”. Oficjalny sklep już sprzedaje koszulki z jego nazwiskiem, ale tym razem z numerem 10 – wcześniej grał z „jedenastką” w latach 2009–2013. Numer ten kojarzony jest z Pele, który zmarł w grudniu 2022 roku w wieku 82 lat.
Podczas swojej pierwszej przygody z Santosem Neymar rozegrał 230 spotkań, zdobywając 138 goli i pomagając klubowi wywalczyć sześć trofeów, w tym trzykrotnie mistrzostwo Brazylii. Santos spadł z najwyższej ligi w 2023 roku, ale w kolejnym sezonie powrócił do elity.
Brazylijczyk zapisał się w historii futbolu jako najdroższy zawodnik świata, gdy w 2017 roku przeszedł z Barcelony do PSG za rekordowe 222 miliony euro. W 2023 roku przeniósł się do Al-Hilal za 90 milionów euro. Od listopada nie pojawiał się na boisku, ale kibice Santosu liczą, że już w przyszłym tygodniu wystąpi w mistrzostwach stanu Sao Paulo, które są istotnym testem przed ligowym sezonem.
Neymar pozostaje najskuteczniejszym strzelcem w historii reprezentacji Brazylii, z 79 bramkami w 127 występach.
Adrian Janiuk
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.