Mistrzowie Hiszpanii i Grecji rezygnują z udziału w kwalifikacjach do siatkarskiej Ligi Mistrzów
Występy na poziomie Ligi Mistrzów powinny być swego rodzaju prestiżem oraz możliwością zarobienia kolejnych pieniędzy dla klubów sportowych. Taka rzeczywistość nie ma jednak miejsca w siatkówce. Przed nowym sezonem z udziału w kwalifikacjach do tych rozgrywek zrezygnowało już dwóch krajowych mistrzów.
Mistrzowie Hiszpanii i Grecji rezygnują
O tym, że Liga Mistrzów w siatkówce zwykle jest turniejem mało opłacalnym dla poszczególnych klubów wiadomo od dawna. Aby klub mógł znacząco zarobić na tych rozgrywkach, to jego zespół prawdopodobnie musi znaleźć się w czołowej czwórce, a najlepiej wygrać całą Champions League. Z takiego powodu coraz częściej spotkamy się z tym, że mistrzowie słabszych lig rezygnują z samego udziału w siatkarskiej Lidze Mistrzów.
Na taki ruch zdecydowały się tym razem Unicaja Costa de Almeria oraz Panathinaikos Ateny, a więc odpowiednio mistrzowie Hiszpanii i Grecji.
– W naszym klubie nie pojawiło się niezbędne wsparcie finansowe, aby stawić czoła tak wymagającym rozgrywkom jak Liga Mistrzów. Te rozgrywki wiążą się z szerokim składem oraz dużymi wydatkami na podróże oraz organizacje spotkań – czytamy w oficjalnym komunikacie klubu z Almerii.
Zespół z Hiszpanii postanowił nie zgłaszać się także do innych europejskich rozgrywek. Nieco inaczej postąpił Panathinaikos, który chciałby występować w turnieju Challenge Cup, a więc trzecim co do ważności europejskim pucharze.
Trzy drużyny z Polski w Lidze Mistrzów
W nadchodzącym sezonie Ligi Mistrzów polską siatkówkę reprezentować będą trzy najlepsze kluby z ubiegłej kampanii Plus Ligi. Są to Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Jastrzębski Węgiel oraz Aluron Warta Zawiercie. Dla tych ostatnich będzie to debiut w Champions League. Z uwagi na wymogi dotyczące hali, „Jurajscy Rycerze” swoje domowe spotkania prawdopodobnie będą rozgrywać w Dąbrowie Górniczej.
Bartłomiej Płonka
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.