Igrzyska Olimpijskie wrócą do Londynu? Burmistrz zapewnia starania
Wybory na burmistrza Londynu odbędą się już w najbliższy czwartek. Lider sondaży, obecnie rządzący Sadiq Khan, zapewnił że będzie się starał o to, by stolica Wielkiej Brytanii znów była gospodarzem igrzysk olimpijskich oraz paraolimpijskich.
Sadiq Khan stara się o reelekcję
Już w najbliższy czwartek w Londynie odbędą się wybory burmistrza. Faworytem sondaży jest pełniący tę funkcję od 2016 roku Sadiq Khan. Według niektórych badań z kwietnia, polityk Partii Pracy może wygrać wybory nawet w pierwszej turze. Z kolei według biura badawczego Savanta ComRes, Khan zmierzy się w drugiej turze z Shaunem Baileyem z Partii Konserwatywnej.
Wszystko jednak wskazuje na to, że Sadiq Khan pozostanie burmistrzem Londynu na następną kadencją. W trakcie kampanii polityk nie zapominał o sporcie.
– Byłoby wspaniale, gdyby wydarzenia sportowe tego lata, w tym Euro i Wimbledon dla mężczyzn, mogły posłużyć jako trampolina do powrotu do zdrowia dla naszego wielkiego miasta – przyznał burmistrz Londynu w rozmowie ze “Standard Sport”.
Londyn znowu gospodarzem igrzysk olimpijskich?
Na tym jednak nie koniec sportowych nawiązań Khana w kampanii wyborczej. Jak poinformował “Sky Sports”, burmistrz zapewnił, że będzie się starał o organizację przez Londyn igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich w ciągu najbliższych dwudziestu lat.
Ostatnie zawody olimpijskie odbyły się dość niedawno, bo w 2012 roku. Do tej pory najmniejszy odstęp czasowy między igrzyskami organizowanymi przez jednego gospodarza trwał 24 lata. Wówczas w 1900 i 1924 roku IO odbywały się w Paryżu. Na razie Londyn nie zgłosił oficjalnej chęci pełnienia roli gospodarza podczas turnieju w 2032 roku. Aktualnie jednak wszystko wskazuje na to, że stolica Wielkiej Brytanii wyrazi zainteresowanie organizacji igrzysk cztery lata później.
Przemysław Chlebicki
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.