Sky Sports uruchomi kanał o NFL. A co z transmisjami w Polsce?
3 września Sky Sports uruchomi nowy kanał w całości poświęcony rozgrywkom ligi NFL. Futbol amerykański zyskuje na popularności. Tymczasem w Polsce nadal nikt nie nabył praw do transmisji i nic nie zapowiada zmiany. Nowe otwarcie Sky Sports i NFL zawarły porozumienie, na mocy którego 3 września wystartuje nowy kanał poświęcony zawodowej lidze futbolu amerykańskiego. Futbolowe […]
3 września Sky Sports uruchomi nowy kanał w całości poświęcony rozgrywkom ligi NFL. Futbol amerykański zyskuje na popularności. Tymczasem w Polsce nadal nikt nie nabył praw do transmisji i nic nie zapowiada zmiany.
Nowe otwarcie
Sky Sports i NFL zawarły porozumienie, na mocy którego 3 września wystartuje nowy kanał poświęcony zawodowej lidze futbolu amerykańskiego. Futbolowe treści będą transmitowane 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. To doskonałe zwieńczenie 25-letniej współpracy, bowiem NFL gości na antenach stacji od 1995 roku.
– Jesteśmy dumni z naszej współpracy. Jesteśmy podekscytowani uruchomieniem nowego dedykowanego kanału. To pierwsza taka współpraca NFL z międzynarodowym nadawcą – stwierdził Stephen van Rooyen, dyrektor generalny Sky UK & Europe.
Brytyjczycy pokochali futbol
Utworzenie kanału poświęconego wyłącznie NFL to kolejny etap ekspansji zawodowej ligi, która zyskuje coraz więcej zwolenników w Europie. Do tej pory telewizja Sky na różnych antenach pokazywała na żywo 5 spotkań w kolejce oraz tzw. „red zone”, czyli odpowiednik polskiej „multiligi” z trwających jednocześnie spotkań.
Warto dodać, że współpraca NFL i Brytyjczyków rozwija się także na polu rozgrywania spotkań NFL w Londynie. Pierwszy mecz „International Series” rozegrano w 2007 roku. Obecnie liga podpisała umowę na rozgrywanie 4 spotkań sezonu zasadniczego każdego roku. Dwa z nich będą odbywać się na Wembley, dwa na stadionie Tottenhamu.
NFL w Polsce? Temat zapomniany
Kibice futbolu amerykańskiego w Polsce na te ruchy patrzą z zazdrością. W naszym kraju jedyną możliwością obejrzenia meczów NFL jest szukanie ich na zagranicznych kanałach, które są w ofertach telewizji bądź wykupienie oficjalnej usługi „NFL Game Pass”. Jej koszt to 205 dolarów na cały sezon (ponad 760 złotych).
Nadawcy w dwóch ostatnich sezonach nie zdecydowali się nawet na wykupienie praw do transmitowania Super Bowl, finału sezonu. Ostatnią stacją, która transmitowała NFL był Eleven Sports.
O komentarz dotyczący transmisji NFL w Europie i Polsce poprosiliśmy Karola Potasia, twórcę portalu NFLPolska.com:
Odpowiedź jest złożona, wpływ ma na to wiele czynników, ale podstawą jest to, że dla tych telewizji NFL jest produktem ważnym, eksponowanym. Ale z marką budowaną krok po kroku, np. w Niemczech na poważnie ten etap zaczął się od pokazywania NFL w otwartej telewizji, w rodzimym języku, o 19 i 22, ze studiem w przerwach, do tego z odpowiednią reklamą w mediach społecznościowych. I po kilku latach sąsiedzi z Niemiec nie dość że transmitują mnóstwo spotkań NFL, to też wiele programów okołofutbolowych, po NFL Draft włącznie. Co najważniejsze, po tym czasie inwestycji w produkt, ten broni się odpowiednimi wynikami oglądalności.
Dlaczego u nas się nie udało? W ostatnim czasie – gdy mieliśmy NFL w polskiej telewizji – transmitowane były w dużej części spotkania o 2.30 w nocy, z wyłącznie angielskim komentarzem i przy tym bez powtórki. Tym nie przyciągnie się nowych widzów. Dla kogoś kto wchodzi w ten sport, próbuje zrozumieć zasady, to działa odrzucająco. Mimo wszystko przykłady Niemiec, Wielkiej Brytanii i wielu innych krajów europejskich dają nadzieję, że znajdzie się telewizja, która uwierzy w produkt i spróbuje skorzystać z ogromnego potencjału jaki NFL oferuje.
Miłosz Marek
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.