W zespole Kubicy nastawieni na trudne czasy
Sezon 2020 Formuły 1 nie mógł się rozpocząć i w sumie trudno określić kiedy bolidy ustawią się na starcie. Zespoły mocno odczują kryzys.
Każde odwołane wydarzenie to problem, bo ekipy dostają 60 procent z kwot z tytułu praw do ich organizacji. O ile jeszcze giganci typu Scuderia Ferrari, należące do korporacji motoryzacyjnych, mogą być w miarę stabilni, ale już mniejsze ekipy nie mają tak dobrej sytuacji.
Alfa Romeo Racing ORLEN może mieć problemy. Trzeba pamiętać, że tak PKN ORLEN, jak i Alfa Romeo to jedynie sponsorzy tytularni. Właścicielem jest Sauber Group.
– Czekają nas mniejsze wpływy od Formuły 1, ale to nie są jedyne trudności, z którymi będziemy musieli się zmierzyć. Nasi sponsorzy też będą mieć problemy i mogą ograniczyć wydatki. Dlatego spodziewamy się o 15-20 procent mniejszych przychodów. I to w sytuacji, gdy koszty po naszej stronie będą rosły – powiedział w „Auto Hebdo” Frederic Vasseur, szef zespołu, w którego barwach występuje Robert Kubica.
Vasseur nawiązał tu do faktu, że Formuła 1 liczy na start sezonu w połowie czerwca. Następnie wyścigi mają następować tydzień po tygodniu. To oznacza duże wyzwanie logistyczne i techniczne, a za tym idą też większe koszty. – – Jeśli będziemy mieć co chwilę trzy wyścigi F1 z rzędu, to będziemy musieli zatrudnić nowych pracowników, aby poradzić sobie z tym ciężarem. Będziemy też musieli wyprodukować dodatkowe części. Mam na myśli skrzydła, podłogi, itd. Może się okazać, że ich nie będziemy potrzebować, ale musimy je mieć w razie jakiegoś wypadku – dodał Vasseur.
Bartosz Burzyński
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.