Tsai właścicielem Brooklyn Nets
Stało się, Joseph Tsai, współzałożyciel platformy ecommerce Alibaba, został potwierdzony jako nowy właściciel Brooklyn Nets i Barclays Center.

Było to możliwe po zakupie 51% udziałów od rosyjskiego miliardera Michaiła Prochorowa. Przypomnijmy, że pozostałe 49 % Tsai nabył już w 2018 roku. Wówczas umowa zakładała opcję nabycia dodatkowych akcji do 2021 roku, ale Kanadyjczyk skorzystał z tego prawa dwa sezony wcześniej.
Szczegóły finansowe przejęcia nie zostały upublicznione, ale Bloomberg twierdzi, że Tsai zapłacił 3,5 mld dolarów za franczyzę i Barclays Center.
Tsai zapłacił 1 mld za swoje początkowe 49 procent udziałów w zespole NBA. Choć na przykład „New York Post” twierdzi, że było to 1,35 mld.
Jeżeli podawane sumy są prawdziwe to mamy do czynienia z najwyższą opłatą jaką kiedykolwiek zapłacono za franczyzę sportową. Do tej pory rekord należał do Davida Teppera, który w 2018 roku na zakup Carolina Panthers z National Football League wydał 2,2 mld.
Transakcja musi jeszcze zostać zatwierdzona przez radę dyrektorów NBA. Tak czy inaczej, Prochorow zyska duży zwrot z inwestycji rozpoczętej w 2010 roku. Do czasu zakończenia zakupu zarówno franczyzy, jak i Barclays Center w 2015 roku zapłacił 875 mln dolarów za zespół i 825 mln za obiekt. Cztery lata później sam sprzedaje zespół za prawie trzy razy więcej niż pierwotna cena zakupu.
– Miałem okazję obserwować z bliska odbudowę Brooklyn Nets, którą Michaił rozpoczął kilka lat temu – powiedział Tsai. – Będę beneficjentem wizji Michaiła, która stawia franczyzę w doskonałej pozycji do konkurowania i za to jestem niesamowicie wdzięczny
Przejęcie następuje w ekscytującym momencie dla Nets, gdyż pozyskano Kyriego Irvinga i Kevina Duranta.
Bartosz Burzyński
Więcej Ze świata
Borussia Dortmund a odstawienie telefonów na stadionie. „Chodzi o przywrócenie właściwych proporcji”
A co gdyby za niepożądane rzeczy nie karać, ale nagradzać za odstąpienia od ich czynienia? Właśnie takim tropem podążyła Borussia Dortmund. Niemiecki klub wespół ze swoim sponsorem, Vodafone, zamierza gratyfikować kibiców, którzy na meczu skupiają się na grze, nie zaś na używaniu telefonów komórkowych.